W stronę ideału. Karmy Lamb&Rice

Nie udało się jednak zlikwidować problemu uczuleń całkowicie i naukowcy zaczęli doszukiwać się innych niż rodzaj użytego białka przyczyn. Pierwszym krokiem było usunięcie z listy surowców wszelkich śladów produktów z kurczaka, przede wszystkim tłuszczu. Dało to efekty, liczba zanotowanych uczuleń spadła, ale nadal nie do zera.

Co prawda mniej niż jeden na sto psów reagował alergicznie na nową formułę karm „Lamb&Rice”, ale ów jeden procent było to – zdaniem żywieniowców, a przede wszystkim właścicieli psów – nadal za dużo. Kolejnym krokiem na rzecz zmniejszenia liczby psów reagujących uczuleniem na karmy oparte na produktach jagnięcych była radykalna zmiana użytych do produkcji konserwantów.

Lamb&Rice to bezpieczne karmy

Najlepsze karmy zrezygnowały całkowicie ze sztucznych substancji utrzymujących niezmienną jakość, przechodząc wyłącznie na stabilizatory naturalne: wyciągi z roślin konserwowały pożywienie nie gorzej, a znacznie bezpieczniej. Liczba reakcji alergicznych spadła prawie do zera i dzisiejsze karmy „Lamb&Rice” w wersji high-end są naprawdę bezpieczne i nie wywołują żadnych sensacji w organizmach żywionych nimi psów.

Nie ma jednak takiego produktu, którego nie można ulepszyć: najnowsze karmy oparte na jagnięcinie są karmami nie zawierającymi glutenu (czyli mówiąc prościej – bez zbożowymi). Część psów – niewielka, ale zawsze – podobnie jak część ludzi ma wrodzoną nietolerancję glutenu, zawartego w zbożach. U psów jest to problem częstszy nawet niż u ludzi, bo wszak dieta dzikich psowatych nie opiera się na glutenowym ziarnie pszenicy, kukurydzy czy żyta.

Stworzenie karm bezglutenowych jest najnowszym osiągnięciem w dziedzinie żywienia psów, i choć można bezpieczną formułę najnowszych karm „Lamb&Rice” porównać do dmuchania na zimne, to pewności absolutnego bezpieczeństwa karm – takich jak Arion Original Lamb&Rice – nigdy za wiele.