Węgier wybrał Węgierka - Psy.pl

Węgier wybrał Węgierka

Beagle o wdzięcznym imieniu Węgierek zdobył tytuł Best in Show podczas XVII Międzynarodowej Wystawy Psów Rasowych w Sopocie. Nowością na psiej imprezie były widowiskowe I Bałtyckie Zawody Agility.

 18-miesięczny beagle urodził się na Węgrzech, ale wychowywał w Polsce. Ponieważ jego rodowodowe imię brzmi Szephegyi-Szimat Woods, właściciele dla ułatwienia nazywają go Węgierkiem. Pokonał ponad 2,5 tys. czworonogów biorących udział w wystawie. Tym razem najlepszego psa wybierał Tamas Jakkel, sędzia z Węgier, który długo się wahał i wnikliwie oglądał finałową dziesiątkę, aż w końcu zdecydował się na bratanka. Drugie miejsce zajął jamnik krótkowłosy króliczy Alex. Na podium ledwo się zmieścił wilczarz irlandzki Geisha, który zdobył trzecie miejsce. Każdy pies z pucharowej trójki otrzymał oprócz medalu po 36 kilogramów karmy!
– Mamy osiem beagle’i – mówi Magdalena Szwałek z Mysłowic, właścicielka hodowli Alotorius Old Glory. – Węgierek uwielbia kąpiele. Nie jest rozpieszczony, ale gdy gdzieś wyjeżdżamy, zwykle pozwalamy mu spać w hotelowym łóżku – opowiada Magdalena Szwałek,. Jej pupil ma już m.in. tytuł Młodzieżowego Championa Polski, a na wystawie w Danii pokonał ponad 130 innych beagli.

W tym roku w Sopocie prym wiodły yorkshire teriery, których było aż 137! To rekordowo reprezentowana rasa. Czworonogi i ich właściciele na sopockim hipodromie zmagali się z niemal 30-stopniowym upałem. Niezbędnikiem wzorowego wystawcy był namiot lub chociaż parasol i mokre ręczniki chłodzące zwierzęta.
Patryk Bukowczan w dniu finału wstał o czwartej rano i przez trzy i pół godziny kąpał swojego shih tzu. Następnie czesał Zaka przez kolejne dwie godziny. Uformował efektowny tzw. top knot (rodzaj koka) z małą czarno–złotą kokardką. Poświęcenie zarówno psa, jak i jego pana się opłaciło, bo Zac – choć nie wygrał kolejnej w tym roku po Katowicach i Warszawie wystawy – to podczas finału pokonał wszystkie psy ze swojej grupy. 

W wystawie biorą udział tylko psy rasowe, ale w Sopocie pomyślano też o demokratycznej konkurencji, w której mogłyby się popisać również wielorasowce. Mowa o I Bałtyckich Zawodach Agility. – W ubiegłym roku przygotowaliśmy pokaz, w tym roku udało nam się zorganizować zawody i mamy nadzieję, że będą się one odbywały cyklicznie – mówi Ewelina Kowalska z BAT (Balic Agality Team). Profesjonalny tor przeszkód z fotokomórkami pokonało 107 czworonogów, w tym m.in. przedstawiciele takich ras jak owczarek niemiecki, pudel miniaturowy, chiński grzywacz, border collie oraz różnego rodzaju miksy, jak w katalogu określono kundelki.
Tor na pierwsze sopockie zawody przygotował Gary Woodham, sędzia z Wielkiej Brytanii, który zaczął trenować agility w 1988 r. z wyżłami weimarskimi. Tradycyjnie najtrudniejszym elementem okazał się slalom, jednak i tu publiczność nie zawiodła, najwięcej braw zebrały bowiem psy, którym niewiele się udawało.
 

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *