Weteran wojny w Wietnamie odzyskał spokój dzięki pomocy psa - Psy.pl - mamy nosa!

Weteran wojny w Wietnamie odzyskał spokój dzięki pomocy psa

Koszmar wojny powraca do weterana wojny w Wietnamie, Mike’a Gervella, nawet po kilkudziesięciu latach. Mężczyzna cierpi na przewlekły zespół stresu pourazowego (PTSD – Posttraumatic Stress Disorder). Do tej pory żaden lekarz nie mógł mu pomóc. To, z czym nie poradziła sobie medycyna, udało się niepozornemu małemu pieskowi o imieniu Mikey.

Mieszkający obecnie na Alasce Mike Gervell przeżył wojnę w Wietnamie służąc na niszczycielu USS Hull. Zaciągnął się do marynarki w wieku siedemnastu lat, a mając dwadzieścia został zwolniony z wojska po odniesionych obrażeniach – odłamki pocisku poważnie uszkodziły mu mózg. Pogodny dotąd mężczyzna zapadł na przewlekłą depresję. Unikał kontaktów z ludźmi, zamknął się w domu, zakupy robił w środku nocy w sklepach czynnych całą dobę, żeby ograniczyć możliwość spotkania przechodniów. Dręczony nocnymi koszmarami, bez rodziny i przyjaciół, przyjął dewizę „sam sobie poradzę”.

Jednak niedawno zdecydował się na odważny krok, idąc za radą przypadkowo spotkanego człowieka, który skierował go do fundacji Midnight Sun Service Dogs. Organizacja ta specjalizuje się w szkoleniu psów asystujących żołnierzom cierpiących na PTSD. Mike szybko znalazł się na liście chętnych oczekujących na czworonoga. Wkrótce szefowa fundacji, April Gettys, zadzwoniła do niego z wieścią, że przygotowano dla niego psa, jednak jest pewien kłopot, zwierzak ma bowiem na imię… Mike, czyli tak jak on sam! Weteran uznał, że to przeznaczenie i chętnie przyjął kosmatego niedużego psiaka do domu. Dla wygody zmienił mu troszkę imię, wołając na niego „Mikey”.

Przybycie Mikeya całkowicie odmieniło świat starego marynarza.Piesek zmusza go do wychodzenia z domu, a jest tak sympatyczny, że wielu przechodniów zagaduje jego pana. Mike przestał obawiać się ludzi: chodzi z psem do centrów handlowych, do parków. April Gettys powiedziała: „Patrzę z niedowierzaniem, jak bardzo stara się Mike. Widzę, jak się zmienił. Z Mikeyem chętnie bierze udział w naszych szkoleniach, wyjeżdża z nami na wycieczki. Otworzył się na świat.”.

Co najważniejsze, piesek potrafi obudzić Mike’a,gdy ten zaczyna śnić jeden ze swoich koszmarów i pokazuje mu, że trzeba wziąć lekarstwo. Potem czuwa przy swoim panu do momentu gdy ten nie zaśnie, tym razem spokojnym, głębokim snem. PŁ

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Przeczytaj także

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *