Wypadek w Kościerzynie. Pies wciągnął dziecko pod samochód


W Kościerzynie doszło do wypadku - samochód potrącił 8-latka i jego psa. Jak do tego doszło? Rodzice dziecka nie zgadzają się z policją.

We środę 11 sierpnia w Kościerzynie, na ulicy 8 Marca doszło do poważnego wypadku. Pies wciągnął 8-latka na ulicę, prosto pod jadący samochód! Okazuje się jednak, że rodzice mają zupełnie inne zdanie o tym, jak wyglądał ten wypadek…

Pies wciągnął 8-latka pod samochód

Z ustaleń policji i informacji umieszczonych stronie internetowej Komendy Powiatowej policji w Kościerzynie wynika, że wypadek spowodowany był przez psa. Czworonóg miał wciągnąć dziecko na ulicę, prosto pod koła samochodu prowadzonego przez 44-letnią kobietę. Niestety kobieta nie zdążyła wyhamować. Poturbowane dziecko trafiło do szpitala, a potrąconym psem zajął się ojciec chłopca. Winą za ten wypadek policja obarcza rodziców, którzy pozwolili małemu dziecku spacerować samodzielnie z psem. Ta wersja wydarzeń wywołuje jednak oburzenie u rodziców dziecka…

Rodzice dziecka uważają, że wypadek wyglądał inaczej

Zbulwersowani rodzice uważają, że podana przez policję wersja wydarzeń mija się z prawdą. Według nich dziecko świadomie weszło na ulicę, rozglądając się wcześniej, czy jest to bezpieczne. Winą za ten wypadek wyraźnie obarczają kierowcę.

Dlaczego policjanci nie przesłuchali w naszej obecności syna? Dowiedzieliby się, że pies miał założony halter kantar uniemożliwiający pociągnięcie. Suka jest łagodna i posłuszna. Syn także mówi, że było zupełnie inaczej niż przedstawia to policja. Sam fakt uszkodzeń samochodu, obrażeń psa i okoliczności stwierdza, że syn z psem znajdował się w momencie uderzenia na środku pasa jezdni. Syn stwierdził, że przed wejściem na jezdnię upewniał się, czy nic nie nadjeżdża – powiedział ojciec chłopca portalowi dziennikbaltycki.pl

Policja odpiera zarzuty rodziców i nie zamierza zmieniać wersji wydarzeń zawartej w opublikowanym oświadczeniu. Jeśli sprawa zostanie zakwalifikowana jako wypadek, trafi do sądu. Wtedy zarówno rodzice dziecka, jak i kierowca zostaną przesłuchani i będą mogli opowiedzieć swoją wersję wydarzeń.

Autor: Aleksandra Prochocka
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments