Wyżeł weimarski doprowadzony do skrajnego wygłodzenia - Psy.pl - mamy nosa!

Wyżeł weimarski doprowadzony do skrajnego wygłodzenia

Patrol Interwencyjny As zajmujący się ratowaniem zwierząt w Łodzi i województwie łódzkim odebrał właścicielom wyżła weimarskiego, który z powodu skrajnego wygłodzenia przypominał szkielet.

Po odebraniu dramatycznego zgłoszenia o psach, które były głodzone i bite, inspektorzy Patrolu Interwencyjnego As udali się pod wskazany adres w łódzkiej dzielnicy Bałuty. Dopiero po kilku godzinach bezskutecznych prób, udało im się nawiązać kontakt z właścicielką mieszkania. Zastali w nim dwa psy: suczka w typie owczarka niemieckiego była w lepszym stanie, ale pies rasy wyżeł weimarski, który stanął w drzwiach z pustą miską w zębach, był tak wychudzony, że przypominał żywy szkielet.

„Trudno uwierzyć, że ludzie są w stanie doprowadzić zwierzę do takiego stanu. To pies, który przez wiele lat zdobywał złote medale na wystawach. Jego właściciele prowadzili hodowlę, którą z czasem zlikwidowali, pozostawiając sobie tylko tego jednego psiaka”- napisali na Facebooku inspektorzy patrolu. Siedmioletni pies miał mnóstwo odleżyn i otarć skóry, naderwany kawałek ucha i przerośnięte pazury. A były to tylko zewnętrzne oznaki znęcania się nad nim. Ze względu na krańcowe niedożywienie czworonóg musi teraz dostawać minimalne ilości jedzenia co parę godzin. Jak piszą inspektorzy, „pies mimo stanu do jakiego został doprowadzony, ciągle jeszcze wierzy w człowieka. Boi się, ale szuka kontaktu”.

Wyżeł weimarski nie był karmiony bo, jak zeznała na policji jego właścicielka, nie pozwalał na to jej konkubent. Suczka w typie owczarka niemieckiego miała nieco więcej szczęścia. Dostawała jedzenie od czasu do czasu, ponieważ „pan ją trochę lubił”. Z informacji uzyskanych od sąsiadów wynikało też, że obydwa psy były często bite. Ich właściciele zrzekli się prawa do nich. Suczka zostanie przekazana do adopcji, wyżeł musi na razie pozostać pod kontrolą lekarza weterynarii, ponieważ stan, w jakim został przyjęty, był bardzo zły. Będzie też występował  jako dowód w sprawie o popełnieniu przestępstwa.

„Bardzo dziękujemy za wszystkie ciepłe słowa wsparcia i otuchy. Bez osób takich jak Wy, nasza praca nie miałaby sensu. Zamieszczone przez Państwa komentarze przywracają nam wiarę w ludzi”- napisali inspektorzy z patrolu As, w odpowiedzi na wpisy na Facebooku setek osób poruszonych tą  historią. 

Jeśli działaniami patrolu z Łodzi kierują rzeczywiście dobre intencje i miłość do zwierząt, to mamy nadzieję, że ten biedny wyżeł nie trafi nigdy do okrytego złą sławą schroniska w Wojtyszkach (jest ono powiązanie z Patrolem Interwencyjnym As), gdzie nie przeżyłby nawet kilku dni. PK

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Przeczytaj także

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *