Wziął pieniądze za opiekę nad psem, a potem przywiązał go do mostu - Psy.pl - mamy nosa!

Wziął pieniądze za opiekę nad psem, a potem przywiązał go do mostu

Starsza pani mieszkająca w miejscowości Banie Mazurskie zachorowała. Obawiając się o los swojego psa, szukała kogoś, kto by go przygarnął. Jej młody sąsiad zobowiązał się do zadbania o zwierzaka i znalezienia mu nowego domu. Zamiast tego porzucił go, przywiązując do barierki mostu.

W życiu zdarza się, że ktoś nie może już zajmować się swoim psem. To trudna sytuacja i dla właściciela, i dla zwierzaka. Kobieta z miejscowości w okolicach Gołdapi sądziła, że znalazła wyjście: gdy ciężko zachorowała, prosiła sąsiadów i znajomych o pomoc w ulokowaniu psa w nowym, dobrym i odpowiedzialnym domu. Mieszkający niedaleko dwudziestodziewięciolatek zgłosił się do niej z ofertą pomocy. Obiecał, że znajdzie psiakowi dom, a do tego czasu zadba o niego, spełniając rolę domu tymczasowego. Właścicielka psa uszczęśliwiona, że sprawy przybrały dobry obrót, hojnie wynagrodziła swojego – jak sądziła – dobroczyńcę; tyle tylko mogła zrobić dla swojego zwierzątka.

Tymczasem jej znajomy upił się i przywiązał psa do barierki mostu, z dala od zabudowań. W mężczyźnie tliła się jednak iskierka przyzwoitości. Widać myśl o przywiązanym stworzeniu nie dawała mu spokoju, bo postanowił zadzwonić na posterunek policji w Gołdapi z informacją, że znalazł przywiązanego do mostu psa. Myślał, że w ten sposób pozbędzie się i ewentualnych problemów, i wyrzutów sumienia. Sądził, że policja przyjedzie, zabierze zwierzaka do schroniska i na tym sprawa się skończy. Jednak funkcjonariusze nie poprzestali na odwiązaniu biednego psiaka, ale wykazali się godną podziwu dociekliwością i postanowili przeprowadzić w okolicy śledztwo w jego sprawie. Oczywiście odkryli, do kogo należy pies i jaka była jego historia. W rezultacie niedoszły „opiekun” odpowie za porzucenie zwierzęcia.

Psem zajął się miejscowy weterynarz, który stwierdził, że zwierzak jest w bardzo dobrym stanie i nic mu nie dolega. Smutną stroną całej historii jest dalszy los czworonoga, który ostatecznie trafił do schroniska. Może wypatrzy go tam ktoś z wielkim sercem? PŁ

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Przeczytaj także

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *