Z psem od kołyski - Psy.pl - mamy nosa!

Z psem od kołyski

Zbyt często dopuszczamy do tego, że dziecko boi się "swojego" psa. Jak powinno przebiegać zaprzyjaźnianie się dwóch istot na czworakach?

Jeśli pies był w rodzinie przed narodzinami pierwszego dziecka, wypełniał w niej częściowo pewną lukę. Dlatego po pojawieniu się noworodka nastawienie emocjonalne do psa zwykle się zmienia. Ponadto rytm dnia zostaje dostosowany do potrzeb maleństwa. Dla psa oznacza to zmianę większości rytuałów, do których był przyzwyczajony, oraz konieczność nauczenia się przewidywania nowych zachowań opiekunów.

W oczekiwaniu na potomka
Na szczęście wiele psów radzi sobie w tym okresie nie najgorzej. Można im jednak dodatkowo pomóc. Trzy miesiące przed wyznaczoną datą porodu przenieśmy psa, który dotąd odpoczywał w sypialni swoich państwa, a po urodzeniu dziecka ma spać poza nią, do nowego miejsca. Stopniowo ograniczajmy czas poświęcany mu w ciągu dnia, dbając jednocześnie o to, żeby był bardziej „treściwy”. Bierny kontakt fizyczny zamieńmy na krótkie chwile aktywnej współpracy: zabawę lub np. uczenie zwierzaka różnych poleceń za pomocą klikera. Miesiąc przed wyznaczoną datą porodu odwrażliwiajmy psa na odgłosy wydawane przez noworodki, odtwarzając mu nagrania. Głośność zwiększamy stopniowo, aby miał czas przyzwyczaić się do kolejnych etapów, nie odczuwając niepokoju. Zanim noworodek pojawi się w domu, przynieśmy ze szpitala jego ubranka – zwierzak oswoi się z jego zapachem. Nie należy pozwalać mu ich gryźć, lizać czy bawić się nimi – rzeczy dziecka powinny być dla niego nietykalne.

Oswajanie z nowym domownikiem
Nie panikujmy, gdy pies stara się powąchać maleństwo – w przeciwnym razie zacznie je kojarzyć z negatywnymi emocjami. Nagradzajmy go za spokojne zachowanie w pobliżu dziecka. Blisko przewijaka można trzymać miseczkę z nagrodami. Gdy zabieramy się do przewijania, zawołajmy psa, poprośmy, żeby usiadł lub się położył, i co chwila dawajmy mu smakołyk – skojarzy on dzięki temu bliskość dziecka z poświęcaną mu uwagą. Dbajmy o to, aby zwierzak był codziennie wyprowadzany na przynajmniej jeden długi spacer, w czasie którego będzie mógł biegać, węszyć, kontaktować się z pobratymcami – i w ten sposób rozładować napięcie. Można to zadanie powierzyć komuś z przyjaciół lub rodziny. Kilka razy w ciągu dnia poświęcajmy parę minut na zabawę albo ćwiczenie z czworonogiem – czyli zapewnienie mu kontaktu i rozrywki „intelektualnej”.

Trudny czas raczkowania
Sytuacja psa zasadniczo zmienia się w chwili, gdy niemowlę uczy się samodzielnie przemieszczać. Dotąd mógł decydować o tym, jak blisko dziecka chce się znajdować, a teraz maluch sam zbliża się do niego, nie reagując na sygnały mające go powstrzymać. Pies ma prawo unikać dziecka! W takiej sytuacji konieczne jest stworzenie fizycznych barier, które zapobiegną zbliżaniu się niemowlęcia do niego. Można zwiększyć tolerancję psa na bliskość dziecka przez systematyczne odwrażliwianie. Jedna osoba skupia uwagę zwierzęcia na sobie i dba, aby siedział rozluźniony (pies powinien być na wszelki wypadek na smyczy, ale zwisającej luźno), a druga zbliża się z dzieckiem coraz bardziej, a potem pozwala mu nawet dotknąć sierści. Kolejne etapy można zaczynać tylko wtedy, gdy pies pozostaje rozluźniony i zadowolony. Wymaga to dużo cierpliwości i trwa dniami lub tygodniami. Próba przyspieszenia odwrażliwiania skończy się cofnięciem całego procesu o parę kroków. Jednak prawidłowo prowadzona terapia zawsze przynosi poprawę.

Okres od 1,5 roku do 3 lat
W wieku około półtora roku dziecko osiąga znaczną sprawność fizyczną. Z lubością zaciska piąstki na skórze psa. Jednocześnie wchodzi w etap rozwoju związany ze sprzeciwianiem się rodzicom, istnieje więc duże prawdopodobieństwo, że w odpowiedzi na zakaz zachowa się przekornie. Z tego powodu wiek między półtora roku a dwa i pół do trzech lat to okres szczególnie dużego zagrożenia pogryzieniem. Należy pilnować, żeby malec nie podchodził do odpoczywającego czworonoga, i pozwalać na zabawę z nim tylko wtedy, gdy możemy w niej uczestniczyć i kontrolować zachowanie zwierzęcia. Dziecko nigdy nie powinno zbliżać się do psa, można natomiast zawołać go do niego, poprosić, żeby usiadł i pozwolił się maluchowi pogłaskać.
Dzieci poniżej trzech lat nie można zostawiać samych z psem nawet na chwilę. Oznacza to, że jeśli opiekun idzie do innego pokoju odebrać telefon, powinien zabrać z sobą dziecko lub psa. Nie chodzi tu tylko o uniknięcie agresji w stosunku do malucha. Każdy pies, zwłaszcza jeśli waży więcej niż kilka kilogramów, stanowi fizyczne zagrożenie dla tak małego dziecka.

Czterolatek woła psa
Dzieci powyżej trzech lat są już w stanie przestrzegać pewnych zasad, dlatego trzeba je uczyć podstaw odpowiedniego zachowania wobec psa. Jedną z najważniejszych rzeczy jest to, aby dziecko zawsze wołało go do siebie, a nie podchodziło do niego. Ryzyko, że zwierzak zareaguje agresywnie, jeśli sam zdecydował się podejść do malca, jest stosunkowo małe. Gdy mimo zachęty dziecka pies się oddala, nie powinno ono za nim iść. Jeżeli dziecko mówi, że boi się psa, z którym mieszka, z pewnością ma po temu powody i nie wolno załatwiać sprawy stwierdzeniem: „To go nie zaczepiaj”.

BEZPIECZNE ZABAWY
Zabawy dziecka z psem powinny przebiegać według ustalonych reguł, tak żeby oboje mieli do odegrania jasno określone role. Tylko wtedy zabawie można nadać jakieś ramy i zapobiec nadmiernemu podnieceniu psa, a co za tym idzie – przypadkowemu podrapaniu czy uderzeniu zębami.

Zabawa w aportowanie
Przykładowy scenariusz zabawy dla dziecka co najmniej trzyletniego może wyglądać tak: dziecko woła psa i wydaje polecenie „siad”; dopóki pies nie usiądzie, dziecku nie wolno nic zrobić. Kiedy usiądzie, może dać mu smakołyk lub rzucić zabawkę. Jeżeli pies przyniesie zabawkę i odda mu ją, musi usiąść, zanim zostanie ponownie rzucona. Jeśli na którymś etapie nie wykona polecenia, zabawa zostaje przerwana. Musi w niej uczestniczyć ktoś starszy, kto pilnuje reguł, panuje nad zachowaniem psa i w porę zauważy zmiany w jego nastroju.

Zabawa w spacer
Dzieci bardzo lubią prowadzić psy na smyczy i wydawać im polecenia. W prywatnym ogródku można im na to pozwolić, oczywiście w granicach znośnych dla czworonoga. Dziecku będą potrzebne nagrody, bo bez nich zwierzak prawdopodobnie szybko się położy i nie da się ruszyć z miejsca. Aby dostać smakołyk, pies musi wykonać polecenia „chodź” i „siad” – i siedzieć, dopóki nie zostanie nagrodzony. Nie pozwalajmy dziecku szarpać psa na smyczy, żeby ruszyć go z miejsca – nawet jeśli jest na tyle mały i lekki, że mogłoby to odnieść skutek. Uczmy malucha od razu prawidłowej współpracy ze zwierzakiem. Dzięki jasno sformułowanym zasadom pies będzie wiedział, jak się zachować, żeby dostać smakołyk, i jednocześnie będzie miał wybór: może nie wykonać polecenia i zrezygnować z nagrody.

Zabawa w drapanki
Dzieci bardzo lubią także przytulać się do zwierząt i obejmować je – niestety, obiekty tych czułości rzadko są z tego zadowolone. Powinniśmy zwracać uwagę nie tylko na rozdrażnienie psa, ale także na wszelkie oznaki napięcia i niepokoju, takie jak odwracanie głowy, położenie uszu, napinanie mięśni, i jeśli tylko je zauważymy – interweniować. Dla zwierzaka najprzyjemniejsze jest drapanie za uszami, pod szyją i po brzuchu i choć nasze pociechy mniej to bawi, trzeba je tego uczyć.
W wypadku dzieci poniżej trzech lat trudno w ogóle mówić o możliwości zabawy z psem, choć są one zwykle bardzo zainteresowane zwierzętami. Gdy pozwalamy maluchowi głaskać psa, musimy pilnować, żeby robił to delikatnie, a czworonoga nagradzać za cierpliwość. (JI)

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Przeczytaj także

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *