Z psem przed siebie - Psy.pl - mamy nosa!

Z psem przed siebie

Sporty zaprzęgowe kojarzą ci się z Alaską? Słusznie, bo to stamtąd pochodzą - ale da się je uprawiać także w Polsce! Może dzięki naszym radom spróbujesz i ty?

Psie zaprzęgi to sport, jakich dziś już niewiele. Bo choć rozgrywane są mistrzostwa świata, a działacze marzą nawet o włączeniu go do programu igrzysk olimpijskich, to wciąż pozostaje domeną amatorów i zapaleńców – jest dla nich przede wszystkim sposobem na aktywny wypoczynek z psami.
Psie zaprzęgi są sportem rodzinnym. Przeglądając listy wyników, często natrafia się na te same nazwiska. Startują rodzeństwa, ścigają się matki i ojcowie z dziećmi (w canicrossie mogą brać udział nawet 6-7-letnie maluchy).Uniwersalność tego sportu polega również na tym, że składa się on z wielu konkurencji – każdy może znaleźć coś dla siebie i swojego psa.

Jaką konkurencję wybrać?
Najprostszą formą psich zaprzęgów jest canicross. Zaprzęg składa się z psa i zawodnika poruszającego się pieszo. Maszer połączony jest ze zwierzęciem specjalną liną z amortyzatorem. Zgodnie z przepisami zawodnik nie może wyprzedzać psa ani zmuszać go do biegu.
Canicross jest konkurencją idealną dla początkujących zawodników, nie wymaga bowiem umiejętności powożenia zaprzęgiem. Trzeba jednak mieć niezłą kondycję, gdyż podczas oficjalnych zawodów dystans wynosi od 2,5 do 8 km. W porównaniu z innymi konkurencjami w canicrossie wynik zależy głównie od zawodnika, który dyktuje tempo.
Zimową odmianą canicrossu jest skijoring, w którym zawodnik porusza się na nartach biegowych. Na nartach biegnie także maszer startujący w konkurencji pulka. Różnica polega na tym, że w skijoringu pies jest połączony za pomocą liny bezpośrednio z narciarzem, a tu między nimi są jeszcze obciążone balastem niewielkie sanki. W odróżnieniu od canicrossu w konkurencjach narciarskich zaprzęg może się składać z większej liczby psów (dwa w skijoringu i cztery w pulce).
O bikejoringu, czyli jeździe na rowerze z psem przywiązanym do specjalnego pałąka, pisaliśmy w nr. 6/2006. Przypomnijmy tylko, że w tej konkurencji wciąż wiele zależy od człowieka (pies tylko czasami „podciąga” rowerzystę) i że uprawia się ją niemal wyłącznie w warunkach bezśnieżnych – jesienią lub wiosną (latem psy w zaprzęgach nie biegają, bo przy wysokich temperaturach byłoby to dla nich zbyt męczące).
Kwintesencją psich zaprzęgów są oczywiście konkurencje zimowe. Zaprzęgi z saniami mogą się składać nawet z kilkunastu zwierząt. Wyścigi rozgrywane są na różnych dystansach – od kilku do ponad 100 km. Organizowane są też wyścigi wieloetapowe, w których codziennie pokonuje się po kilkadziesiąt kilometrów.
Sanie muszą być wyposażone m.in. w hamulec, zderzak i torbę do transportu psa (na wypadek, gdyby któryś doznał kontuzji). Jesienią i wiosną zamiast do sań psy zaprzęga się do specjalnych wózków.

Jak zacząć?
Najważniejsze to mieć odpowiedniego psa. Nie każdy czworonóg nadaje się do biegania w zaprzęgu, dlatego osoby poważnie myślące o starcie w zawodach powinny znaleźć hodowlę z linii sportowej. Pierwsze treningi można rozpocząć z 8-9-miesięcznym szczeniakiem. Nie chodzi jednak o ćwiczenia fizyczne, ale raczej o naukę komend czy poruszania się w uprzęży. W zawodach mogą zwykle startować psy, które ukończyły rok.
Teoretycznie do zaprzęgu nie trzeba mieć przedstawiciela rasy północnej. W praktyce jednak właśnie one najlepiej się sprawdzają, ponieważ są mocne, szybko regenerują siły, a ich budowa do minimum ogranicza straty ciepła. Dlatego w zaprzęgach najczęściej biegają alaskan malamuty, siberian husky, alaskan husky, psy grenlandzkie, samojedy albo specjalnie wyhodowane krzyżówki – greystery i eurodogi. Te ostatnie ze względu na domieszkę krwi chartów najlepiej sprawdzają się w sprintach. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, by spróbować swoich sił z innym lubiącym biegać czworonogiem, zwłaszcza jeśli chcemy startować np. w canicrossie, który nie wymaga od psów dużej siły.
W każdym wypadku treningi warto rozpocząć pod okiem doświadczonych kolegów. Dla początkujących zaprzęgi mogą być
bowiem niebezpieczne (np. gwałtowne szarpnięcie psów grozi wywrotką). Ze znalezieniem instruktora nie powinno być problemów – w Polsce działa ok. 30 klubów zajmujących się tym sportem.
Przed rozpoczęciem treningów warto też udać się do zarządcy danego terenu – dochodziło już bowiem do konfliktów między zawodnikami a leśniczymi, którzy nie godzili się na treningi w lasach. Doświadczenie starszych zawodników uczy jednak, że jeśli się zgłosi wcześniej w nadleśnictwie chęć prowadzenia treningów, to zdarza się, że leśnicy pomagają wytyczyć trasę, na której psy nikomu nie będą przeszkadzać.

Gdzie startować?
Pod auspicjami Polskiego Związku Sportu Psich Zaprzęgów (PZSPZ) organizowane są w Polsce dwa podstawowe cykle zawodów. Liga Zaprzęgowa przeznaczona jest dla początkujących zawodników i osób nieposiadających licencji na starty w danej konkurencji. Ukończenie trzech startów w tej lidze upoważnia do otrzymania licencji zezwalającej na udział w Pucharze Polski. Startuje w nim polska czołówka walcząca o kwalifikacje do reprezentacji kraju na imprezy międzynarodowe (np. mistrzostwa świata czy Europy).
Zawody Ligi Zaprzęgowej odbywają się tylko w warunkach dryland (bezśnieżnych), ponieważ dla początkujących starty na śniegu mogłyby się okazać zbyt dużym wyzwaniem. Puchar Polski rozgrywany jest natomiast także zimą (pod nazwą Musher Cup). Ciekawostką jest Puchar Samojeda, powstały z inicjatywy właścicieli psów tej rasy, które coraz rzadziej biegają w zaprzęgach, gdyż wypierają je szybsze malamuty czy siberian husky.

Ile to kosztuje?
Uprawianie sportu zaprzęgowego nie jest tanie. Udział w zawodach w Polsce to z reguły wydatek rzędu 500-700 zł (koszty dojazdu z psami, noclegu, wpisowego), za granicą – nawet kilku tysięcy złotych. Za uprzęże zapłacimy co najmniej kilkadziesiąt złotych, za wózek do drylandu 1,5-2 tys. zł, a za sanie – 6 tys. zł. Profesjonalny rower albo narty kosztują powyżej tysiąca złotych. Najlepsi mają również przystosowane do przewozu psów samochody i zabierają z sobą sprzęt campingowy pozwalający urządzić się na tzw. stake-out – czyli miejscu, gdzie powstaje zaplecze zawodów. Na sponsorów trudno liczyć, zawodnikom niewiele pomaga też Ministerstwo Sportu. Za wyjazdy na mistrzostwa świata czy Europy reprezentanci często płacą z własnej kieszeni.
Wyścigowemu psu trzeba poświęcić też czas – średnio około godziny dziennie (nie licząc zwykłych spacerów) – na pielęgnację, odpowiednie żywienie i trening.
W Polsce sporty zaprzęgowe uprawia na razie niewielkie grono zapaleńców. PZSPZ wydał ok. 300 licencji. Amatorów jest ok. 600.
Jak na tak nieliczną grupę sukcesów międzynarodowych mamy sporo. Polacy zdobywali medale na mistrzostwach świata i Europy. Na początku 2006 roku w niemieckiej miejscowości Frauenwald nasza reprezentacja została nawet drużynowym mistrzem świata federacji WSA.
2 tysiące kilometrów z psami

N ajsłynniejszy wyścig psich zaprzęgów odbywa się co roku na Alasce na trasie z Anchorage do Nome. Zaprzęgi (ciągnięte przez 12-16 psów) mają do pokonania ok. 2 tys. km. Zajmuje im to od 10 do 17 dni. Wyścig Iditarod bywa czasem nazywany „ostatnim wielkim wyścigiem na ziemi” – aby go ukończyć, trzeba bowiem hartu ducha i siły fizycznej.
Zawody na Alasce rozgrywane są na pamiątkę wydarzeń z zimy 1925 roku. Wtedy to w Nome wybuchła epidemia błonicy. Aby uratować dzieci (szczególnie narażone na zakażenie), trzeba było przywieźć surowicę z oddalonej o blisko 700-km miejscowości Nenana – tylko tam bowiem można było ją dostarczyć z Anchorage pociągiem. 20 maszerów podczas nawałnicy i przy mrozie sięgającym 50°C pokonało ten dystans w pięć i pół doby.
Klasy i kategorie

Zawody psich zaprzęgów rozgrywane są w kilku klasach – w zależności od rasy i liczby psów w zaprzęgu.
Poszczególne litery oznaczają:
N – więcej niż 7 psów;
O – 7-10; A – 7-8;
B – 5-6; C – 3-4; psy D – 2.
W ramach klasy następuje podział zaprzęgów na kategorie – oznaczane cyfrą:
0 – kategoria otwarta dla zaprzęgów psów wszystkich ras; 1 – wyłącznie siberian husky lub psy nordyckich ras zaprzęgowych z co najmniej jednym husky syberyjskim;
2 – psy ras: alaskan malamute, pies grenlandzki, samojed. W kategoriach 1 i 2 wymagane są rodowody.

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *