Zakopał żywego psa

 "Opinia publiczna we Włoszech zbulwersowała bestialstwem właściciela, a setki ludzi chcą zaopiekować się cudem uratowanym czworonogiem, który wabi się Jerry.

Konający pod ziemią

Kiedy policjanci przybyli do wskazanego miejsca na pustkowiu we wsi Desenzano koło Brescii, na północy Włoch, zobaczyli wyrwę w ziemi zasypaną zwałem cegieł. To stamtąd dochodził słabnący skowyt. Zaczęli rękoma odgarniać półmetrową warstwę kamieni, cegieł i ziemi. Pod nią zobaczyli konającego psa myśliwskiego rasy breton z oczami zawiązanymi bandażem.

Zwierzę było wycieńczone, z trudem oddychało, nie było w stanie się poruszyć. Psa od razu powierzono opiece weterynarza."  Czytaj więcej

 

Źródło: www.tvn24.pl