Zaślubiona płomieniom - Psy.pl

Zaślubiona płomieniom

O Janach stało się głośno z chwilą, gdy trafiła do gdyńskiego schroniska wprost z szaleństwa żywiołu ognia

Janach – imię przedziwne, zaskakujące, tajemnicze. Równie niezwykła jest i historia jego posiadaczki. Z jednej strony napawa optymizmem, buduje wiarę w to, że i udziałem zwierząt stają się cuda, z drugiej zaś poraża smutkiem, pokazując jak kruche jest poczucie bycia bezpiecznym, jak ulotne bywa szczęście. O Janach stało się głośno z chwilą, gdy trafiła do gdyńskiego schroniska wprost z szaleństwa żywiołu ognia. Pożar pochłonął dom, w którym mieszkała, odciskając straszliwe piętno na jej psychice. Tragedia, do jakiej doszło pozbawiła Janach wszystkiego, w tym i pana. O koszmarze poparzeń biedactwa długo by pisać, żadne słowa jednakże nie oddadzą rzeczywistego widoku ciała okaleczonego pocałunkami płomieni. Takiego obrazu nie da się zapomnieć, on…aż boli.

Jakże wiele cierpienia spadło na tę jedną, bezbronną, niewinną istotę!!! Janach na nic się nie skarży. Szatę blizn przyjęła z pokorą. Niezagojone wciąż rany tkwią natomiast w jej serduszku. Zdawać by się mogło, że sunieczka wyszła z opresji obronną łapką. Oczywiście, w jakimś sensie tak właśnie się stało. Cóż jednak z tego, że przeżyła, jeśli nie ma dla kogo żyć!!! Czy kogoś cieszy właśnie jej widok? Kto wstaje codziennie uskrzydlony myślą, że Janach istnieje? Trudno jest wykrztusić z pozoru proste odpowiedzi: NIE i NIKT. Prawda? Wszystkich porusza opowieść o Janach ale nikt nie jest nią na tyle mocno wzruszony, by chcieć odmienić los tego skrzywdzonego stworzenia, pomóc mu, o ile to wykonalne, zapomnieć o doświadczonych potwornościach, nadać kolorytu jego przyszłości, a egzystencji sensu. Czy kolejny dom, a w nim nowy pan, który pokocha Janach całym sobą to zbyt wygórowane oczekiwania?

Ta urocza, spokojna, delikatna, krucha, łagodna, zdumiewająco cierpliwa ale nadal zalękniona 4 latka nie ma niczego poza strzępami nadziei. Wpatrzona w człowieka, całą sobą zdradzająca pokładaną w nim ufność, spragniona jego czułej obecności, nie zdaje sobie sprawy, że przepaść przypadków i zrządzeń losu brutalnie oddziela marzenia od rzeczywistości. Może się więc stać i tak, że Janach nigdy nie opuści swego więzienia, bo… nie pojawi się nikt chętny, by pomóc jej pokonać strach przed światem zewnętrznym. Czyżby nie było ni jednego człowieka gotowego podjąć się tego odpowiedzialnego ale i satysfakcjonującego wyzwania? Może więc Pani/ Pan zechciałby ……..???

To takie nieludzkie, że Janach wciąż stoi przed drzwiami, a te nawet nie zaskrzypią zawiasami wrażliwości, współczucia i miłości. Błagamy, pomóżcie – naciśnijcie ich klamkę!!! Janach jest zdrową (odrobaczoną, zaszczepioną i wysterylizowaną) sunieczką, którą z powodzeniem można polecić do każdego domu. Nie będzie bowiem wchodziła w konflikt z innymi psiakami, suczkami, kotkami, a i nie stanowi najmniejszego zagrożenia dla dzieci. Odrobina zaangażowania, cierpliwości, konsekwencji, wyrozumiałości dla jej lęków i…czas są w stanie uczynić z Janach rewelacyjną, wierną psią damę. Osoby zainteresowane adopcją Janach proszone są o kontakt pisząc na adres [email protected]

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *