Zbyt żywe srebro - Psy.pl

Zbyt żywe srebro

Aktywny pies to skarb dla kogoś, kto chce go wykorzystać do pracy czy psich sportów. Niestety, te cechy, które są cenne dla psa użytkowego, u kanapowego towarzysza sprawiają mnóstwo kłopotów

Jeśli mamy w domu żywe srebro, musimy podjąć kroki zapobiegające takim katastrofom jak niszczenie, uciążliwe szczekanie czy nieustanne domaganie się uwagi. Zacząć trzeba od zaspokojenia podstawowych potrzeb zwierzęcia.

Swobodny bieg pod kontrolą
Aktywnemu psu należy umożliwić swobodne bieganie i eksplorowanie otoczenia na spacerach. Nie oznacza to szaleńczego odbiegania na duże odległości czy zataczania w nieskończoność kółek w galopie. Trzeba wymagać od czworonoga, aby często przychodził na wołanie i wykonywał prostą komendę (np. siad), albo pilnować, żeby nie oddalał się na dystans większy niż dozwolony (np. 30-m). Ma to szczególne znaczenie w wypadku zwierzaka nadruchliwego – w pędzie zdaje się wpadać w trans i trudno do niego dotrzeć. Trzeba go hamować, zanim do tego dojdzie.

Praca intelektualna
Przynajmniej raz dziennie pies powinien popracować intelektualnie. Rozumiem przez to dowolne elementy szkolenia, bo wymagają od czworonoga skupienia i postępowania według wskazówek opiekuna. Może to być agility, praca na śladzie czy zabawa w szukanie przedmiotów. Najlepiej krótkie serie ćwiczeń wpleść w każdy spacer.

Spotkania towarzyskie
Pies potrzebuje również spotkań z przedstawicielami swojego gatunku, które w wypadku bardzo aktywnych zwierząt mogą być dość kłopotliwe dla właścicieli. Żywiołowe osobniki pędzą do pobratymców bez zahamowań i jedne mogą przestraszyć, a inne sprowokować do agresji, bo przeoczyły nieprzyjazny komunikat ze strony drugiego zwierzaka. Bawią się tak gwałtownie, że tratują towarzysza, przez co psy ich unikają lub dochodzi do konfliktów z innymi właścicielami. Bardzo trudno je przywołać, jeśli zobaczą na horyzoncie innego czworonoga. Dlatego często opiekunowie trzymają je na smyczy i omijają inne zwierzęta. To jednak niedobra droga – może prowadzić do agresji w stosunku do innych przedstawicieli gatunku.
Każdy pies musi mieć od szczeniaka jak najwięcej kontaktów z innymi osobnikami, aby się nauczył psiej etykiety. Być może nieraz zostanie skarcony przez starszego kolegę za szybkie bieganie lub zbyt gwałtowną zabawę – to najlepsza lekcja samokontroli. Jeżeli szczeniak dołączy do większej grupy spacerowej, w której psy spotykają się prawie codziennie i tworzą relacje społeczne, to doskonale – nikt nie wychowa go lepiej niż inne psy, jeśli tylko nie będziemy w ich kontakty zbytnio ingerować.

Pracochłonne jedzenie
Najlepiej zrezygnować z miski i zastąpić ją kulą, z której granulki karmy wysypują się pojedynczo. W ogródku suchą karmę rozsypmy w trawie. Do gryzienia (jedna z podstawowych form aktywności psa) warto dawać zabawki z otworem, w który wciska się np. serek topiony. Pomaga to nauczyć zwierzę zajmowania się samym sobą, co jest niesłychanie ważne, jeśli mamy żywiołowego osobnika.

Aktywna zabawa
Powinna polegać na gonitwie za piłką oraz przeciąganiu się zabawką przez przynajmniej pół godziny dziennie (w sumie). Zabawom trzeba nadać ramy, dzięki czemu staną się głównym narzędziem uczenia psa samokontroli. Wprowadzamy na przykład zasady przyjęte przy „szkoleniowym” aportowaniu: pies siada przy nodze przewodnika i czeka na pozwolenie, żeby pobiec za piłką, potem ją przynosi, siada przed przewodnikiem i oddaje aport do ręki, po czym siada przy nodze. Gdy nadmiernie się pobudzi, przerywamy zabawę i czekamy do chwili, gdy będzie w stanie znów przestrzegać reguł. Dobrym ćwiczeniem jest naprzemienne celowe pobudzanie psa, a następnie wymaganie od niego spokojnego siedzenia w skupieniu.
Komunikaty muszą być jasne, najlepiej złożone ze słowa i gestu. Dajemy wyraźny sygnał do zabawy, a następnie przerywamy ją w równie czytelny sposób (np. nieruchoma poza, ręce opuszczone, głowa odwrócona w bok i wypowiedzenie słowa „nie”). Wszystkie wskazówki przeznaczone są głównie dla właścicieli bardzo aktywnych zwierzaków, których zachowanie leży w granicach normy. Dla czworonogów z nadruchliwością (odpowiednik ADHD u ludzi) nie wystarczą – niemal zawsze potrzebne są leki.

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *