Zielony azyl - Psy.pl - mamy nosa!

Zielony azyl

Schronisko nie musi być więzieniem z rzędem ciasnych klatek. Włosi już wiedzą, że pies z nowoczesnego bioschroniska lepiej się zaadaptuje w nowym domu

Bezdomne psy we Włoszech przy odrobinie szczęścia mogą trafić do nowoczesnego schroniska znajdującego się na terenie rozległego obszaru zieleni. Bioschroniska, w których zwierzęta mają miejsce do zabawy, spacerów i ćwiczeń z instruktorem, są coraz popularniejsze.

DZIŚ SZKOLENIE, JUTRO SPACER
Tereny zielone, na których znajdują się nowoczesne schroniska, są wydzierżawione od gmin lub stanowią prywatną własność. Wyznaczono na nich miejsca rekreacyjne dla psów, bo działalność bioschronisk nie ogranicza się do karmienia i leczenia zwierząt. Jeśli w placówce przebywa 150 psów, codziennie zajmuje się nimi czterech, pięciu szkoleniowców, trzech lub czterech weterynarzy, cztery osoby dbające o higienę i kilku wolontariuszy.

– Wszystkie psy lubią ruch, zarówno te, które mają właścicieli, jak i bezpańskie. Dlatego dbamy o to, by mogły dużo spacerować lub się bawić na torze przeszkód – mówi Sara pracująca w bioschronisku pod Mediolanem. Zajęcia z psami odbywają się codziennie, przy czym ich opiekunowie starają się, by jednego dnia pies był wyprowadzany na spacer przez wolontariuszy, a drugiego spędzał czas ze szkoleniowcem.

– Prowadzimy ćwiczenia sprawnościowe, uczymy psy wykonywania komend – opowiada Lea, instruktorka z bioschroniska w środkowych Włoszech.

SZKOLENIE PRZY ŚWIADKACH
Szkolenie odbywa się często przy udziale grup szkolnych i wycieczkowych, które chętnie odwiedzają nowoczesne schroniska. Mają do dyspozycji tarasy widokowe, tablice informacyjne, sale dydaktyczne i ławki stojące wśród zieleni – wszystko to pozwala na prowadzenie teoretycznych i praktycznych zajęć w terenie.

Również właściciele czworonogów mogą skorzystać z konsultacji i kursów. Chodzi bowiem o wypracowanie właściwych relacji między psem i człowiekiem. Podczas tych zajęć przybliża się tajniki zwierzęcej psychiki i fizjologii oraz uczy podstawowych zasad szkolenia psów.

Z tej odpłatnej działalności bioschroniska czerpią środki pozwalające zapewnić zwierzętom wysoki poziom opieki. Nie jest to jednak jedyne źródło pieniędzy.

PIENIĄDZE DLA PSÓW
– Od kilku lat można zaobserwować we Włoszech wyraźne dążenie do zapewnienia zwierzętom przebywającym w schroniskach lepszych warunków – zwraca uwagę Roberto Spacone, przyrodnik, hodowca owczarków niemieckich i projektant nowatorskich urządzeń wykorzystywanych przez bioschroniska na całym Półwyspie Apenińskim.

Umożliwiają to programy, w ramach których refunduje się nawet do 75 proc. kosztów poniesionych przez schroniska w związku z przeprowadzonymi modernizacjami.
Programy te finansowane są zarówno przez instytucje rządowe, jak i liczne organizacje, takie jak włoska Liga Przyrody, WWF czy Narodowa Liga Ochrony Psów. Firma Roberta Spacone wyposaża schroniska m.in. w system alarmowy zawiadamiający o otwartych drzwiach w pomieszczeniu dla psów czy koordynowane komputerowo chemiczne zabezpieczenia przed przedostawaniem się w pobliże zwierząt insektów.

Dużym zainteresowaniem cieszą się też urządzenia dozujące i rozdzielające pokarm oraz wspomagana myjnia, pozwalająca jednemu pracownikowi wykąpać około stu psów w dwie godziny. Korzystając z dostępnych we Włoszech dofinansowań, wiele bioschronisk zainstalowało też przyjazne dla środowiska, lecz kosztowne urządzenia do oczyszczania i wtórnego używania wody lub systemy jej oszczędnego zużycia.

PRZYJAZNE KLATKI
Również pomieszczenia, w których mieszkają zwierzęta, są w bioschronisku bardziej przyjazne niż w schronisku tradycyjnym. Boksy o wymiarach 4 x 4 m muszą się znajdować w pawilonie i mogą w nich przebywać najwyżej dwa psy (w tradycyjnych schroniskach 5-7). Znajdujące się naprzeciw siebie dwa rzędy klatek oddzielone są roślinnością lub niskim murkiem, tak by psy się nie widziały i nie szczekały na siebie. Podłoga wykonana jest ze specjalnych płytek, by czworonogi nie raniły sobie łap i się nie ślizgały. Przy konstruowaniu dachu budynku stosuje się rozwiązania ekologiczne. – To nie tylko kwestia higieny – tłumaczy Lara Cavasino, specjalista w dziedzinie zooantropologii.

Jej zdaniem warunki, w których przebywają zwierzęta, mają również ogromne znaczenie z punktu widzenia relacji między psem a człowiekiem. Zwierzę, które przebywało we właściwach warunkach sanitarnych i którym się zajmowano w sposób wszechstronny, szybciej się zaadaptuje w nowym domu niż takie, które mieszkało w zaniedbanym schronisku i pozostawione było samemu sobie. – Co więcej – dodaje Lara Cavasino – również osoba, która idzie po psa do czystego i przyjaznego schroniska, łatwiej zrealizuje swój zamiar niż ktoś, kto zobaczy przed sobą brudne i ciasne klatki.

SPOTKANIA PRZEDADOPCYJNE
Nim schroniskowy psiak trafi do następnego właściciela, trzeba popracować zarówno z nim, jak i z osobą adoptującą. Pies musi się na nowo nauczyć zaufania, natomiast człowiek powinien poznać jego przeszłość i zdać sobie sprawę, że adopcja nie może być jedynie chwilowym kaprysem. – W naszym schronisku prowadzimy cykle spotkań przedadopcyjnych z przyszłymi właścicielami, podczas których pytamy ich o motywy adopcji, o to, czy mają już w domu jakieś zwierzę, a nawet o ich sytuację rodzinną – mówi Antonio Vasselli, prezes stowarzyszenia Snupi i koordynator jednego z bioschronisk w okolicach Rzymu.

W niektórych bioschroniskach przez pewien czas od powierzenia psa nowemu właścicielowi wolontariusze odwiedzają zwierzę w nowym domu, by się upewnić, czy wszystko jest w porządku. Statystyki wskazują, że wzmożony system kontroli przed- i poadopcyjnej przynosi efekty, gdyż liczba adopcji psów we Włoszech stale rośnie. Szacuje się, że udane adopcje w nowoczesnych schroniskach osiągają obecnie poziom 35-40 proc., wobec najwyżej 10 proc. w schroniskach tradycyjnych.

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *