Zły pies, czy zły właściciel? (część 1) - Psy.pl - mamy nosa!

Zły pies, czy zły właściciel? (część 1)

Prawda jest taka: problemy często wywołuje sam właściciel, który nie rozumie zasad, jakimi rządzi się psi świat. Nie bez przyczyny behawioryści, do których trafiają rzekomo niegrzeczne psy, szybko zauważają, że są one „niegrzeczne” tylko w obecności opiekuna…

Wbrew pozorom nie jest trudno zrozumieć, jakie popełnia się błędy i starać się ich unikać. Jeśli dobrze się zastanowisz, co robisz źle, i wprowadzisz w życie rady przedstawione poniżej, wszystko stanie się łatwiejsze 🙂

 

Kary fizyczne

Stosowanie kar fizycznych szybko zamieni psa w pełnego lęku zwierzaka. I nie chodzi tylko o to, że pies boi się samego bicia – właściciel często nie ma pojęcia, dlaczego pies się w dany sposób zachował, i tak naprawdę karze go na przykład za to, że… czegoś się przestraszył. Stąd już tylko krok do poważnych problemów behawioralnych.  

OSTRZEŻENIE: Stosując kary fizyczne, niszczysz więź łączącą cię z twoim psem i burzysz jego zaufanie do ciebie. Niweczysz też wszelkie wysiłki, które kiedykolwiek poczyniłeś, by psa czegoś nauczyć. Co zyskujesz? Lękliwego, agresywnego i nieprzewidywalnego czworonoga, który boi się swego opiekuna.

RADA: Zawsze staraj się używać nagród i pochwał w pracy z psem, a wszystko traktuj jak dobrą zabawę. Zamiast siły, używaj różnego tonu głosu, mowy ciała, utrzymuj kontakt wzrokowy z psem i pamiętaj, że masz do czynienia z żywym i czującym stworzeniem, które choćby nie wiem co, nie będzie funkcjonować jak robot.
 

Za duże wymagania w zbyt krótkim czasie

Właściciele często oczekują niemożliwego, czyli natychmiastowych efektów. Jeśli pies nauczył się czegoś w jeden dzień, nie znaczy, że umie to już na zawsze – od tego dnia należy daną komendę regularnie utrwalać, i to w różnych sytuacjach. Weźmy naukę wracania na wołanie. Załóżmy, że nauczyliśmy psa wracania na wołanie w ogródku i tam wykonuje to doskonale. Nie zdziwmy się jednak, że nie wróci do nas, gdy następnego dnia zawołamy go w parku. Dlaczego? Zbyt szybko przeszliśmy na wyższy poziom, pomijając utrwalanie komendy stopniowo w coraz trudniejszych warunkach. Wszak kto po dwóch lekcjach języka francuskiego potrafi porozumieć się na paryskiej ulicy?

OSTRZEŻENIE: Dając psu zbyt duży kredyt zaufania w bardzo krótkim czasie od nauczenia danego zachowania, masz jak w banku, że będziesz go musiał uczyć od początku. I nie wpadnij w pułapkę, że masz „głupiego” psa …

RADA: Stopniowo i w przemyślany sposób zwiększaj wymagania swojemu psu. Przewiduj, co się stanie, zanim – przykładowo – wydasz jakąś komendę czy spuścisz psa ze smyczy w nowym miejscu. Gdy nie masz pewności, że zwierzak wróci na wołanie, użyj kilkumetrowej linki, a dopiero jeśli na lince mu się to uda, spuść go, ale tylko w tym, dobrze znanym miejscu. Na nowym terenie stosuj tę metodę od początku.
 

Niezasłużone nagrody

Jeśli nagradzasz psa za to, że siedzi, szybko się uczy, że wykonanie komendy „siad” się opłaca, bo można za to dostać nagrodę. Ale z czasem siada przed tobą, gdy tylko masz w ręku smakowity kąsek – i w ten sposób wymusza na tobie nagrodę.

OSTRZEŻENIE: Zastanów się, jak wygląda spożywanie posiłków w obecności psa. Bardzo łatwo zgodzić się na wymuszone przez psa dokarmianie – bo skoro tak ładnie siedzi przy stole, to można mu coś rzucić… Co się dzieje? Pies dostaje jasne sygnały, że żebranie się opłaca. Ty sam przed sobą się tłumaczysz, że nagradzasz go za siedzenie, a tak naprawdę wychowujesz śliniącego się konesera twoich śniadań, obiadów i kolacji.

RADA: Nagradzaj tylko za wykonanie konkretnej komendy czy zadania. Nie dawaj przysmaku za to, że pies sam coś wykonał. Zasada jest prosta: zadanie – nagroda. Chyba że pies bezinteresownie leży na swoim posłaniu, wtedy możesz go pochwalić.
 

Pocieszanie podczas burzy

Pocieszanie psa, czyli głaskanie go, mówienie do niego miłym i spokojnym tonem to nic innego, jak nagradzanie. Dziecku, owszem, wytłumaczysz, że nie ma się czego bać, przytulając je. Ale psu? Pogłębisz tylko jego strach.

OSTRZEŻENIE: Jeśli masz psa, który boi się burzy, przeanalizuj, jak się zachowujesz, gdy za oknem błyska i grzmi. Jak gdyby nigdy nic czytasz książkę, czy siedzisz na podłodze z przerażonym psem? Ta druga opcja utwierdza zwierzaka w przekonaniu, że jest się czego bać, skoro sam opiekun także się lęka.

RADA: Zamiast pocieszania przestraszonego psa, postaw na odwracanie jego uwagi od tego, co go przeraża. Boi się leżącego pod drzewem worka ze śmieciami? Obejdź z nim w dużej odległości drzewo, ale tak, by było widoczne, bawiąc się i biegając. Zamiast obserwować worek, pies skupi się na wykonywaniu komend. Ani się obejrzysz, a przejście bardzo blisko stanie się możliwe.
 

Przekarmianie

Psy z nadwagą krócej żyją, mają też – podobnie jak otyli ludzie – problemy z sercem, nadciśnieniem i podwyższonym poziomem cukru we krwi.

OSTRZEŻENIE: Otyłość u psów grozi też problemami z poruszaniem się – ciężkie zwierzęta mają wyjątkowo obciążone stawy, co może się skończyć poważnymi kłopotami.

RADA: Karm psa tylko tyle, ile wymaga tego jego wiek, waga i tryb życia. Nie dokarmiaj między posiłkami, a ewentualne nagrody odliczaj od porcji karmy na dany dzień. Nie tłumacz wszystkim, że twój pies tak wygląda, bo lubi jeść, bo jest po kastracji, bo tak ma… Udaj się do weterynarza po poradę i zacznij z tym walczyć od razu. A potem waż psa raz w tygodniu i stale kontroluj jego masę – żeby nie było za późno.

 

Przeczytaj część 2!

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Przeczytaj także

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *