Zorro zdystansował rywali w Opolu - Psy.pl

Zorro zdystansował rywali w Opolu

Dwuletni chow chow, który przyjechał do Opola na XXVII Międzynarodową Wystawę Psów Rasowych z Litwy, choć warknął na sędziego Hansa Muellera, stanął na najwyższym stopniu podium.

Opolskiej wystawie międzynarodowej, która odbywała się w hali widowiskowo-sportowej Okrąglak, towarzyszyły dwie krajowe: chartów i psów do towarzystwa. Do udziału w międzynarodówce zgłoszono 3155 psów, a w dwu pozostałych odpowiednio: 125 i 497 czworonogów. W sumie więc Opole gościło w miniony weekend prawie 4 tys. rasowych, utytułowanych zwierzaków. Oceniała je doborowa stawka sędziowska – przedstawiciele Stanów Zjednoczonych, Izraela, Finlandii, Danii, Wielkiej Brytanii, Austrii, Czech i Słowacji. Rywalizacja była bardzo ostra, a finał ściągnął do hali Okrąglak tłumy opolan. Zwycięzcę wybierał sam Hans Mueller, prezes Światowego Towarzystwa Kynologicznego, któremu chow chow Zorro ostro się postawił. – To już taka niezależna natura – komentuje Stanisław Firlik, opolski kynolog i współorganizator wystawy. – Chow chow nie bada się przez dotyk, najpierw trzeba z nim spokojnie porozmawiać. Ale to Zorro typowaliśmy na zwycięzcę. Niektóre psy chodzą po wybiegu tak, jakby były do tego zmuszane, a on paradował z wypiętą piersią, jakby chciał powiedzieć: to ja wygram.
Choć Best in Show opolskiej wystawy nosi bojowe imię Zorro, to naturę ma zupełnie inną. – To prawdziwy śpioch i leniuch – mówi jego właścicielka Loreta Tamaseviciene z Litwy. Drugie miejsce zajęła suczka rasy lagotto romagnolo o imieniu Fedora, należąca do Fabia Federiciego z Włoch. – Rasa pojawiła się w Opolu po raz pierwszy. To pies na trufle o znakomitym węchu. Dopiero wkracza na ringi, ale to przyszłość kynologii. – mówi Stanisław Firlik.
Trzecie miejsce zajęła suczka jamnika króliczego długowłosego Rakia-Ma z Debry, której właścicielami są Klara i Thomas Wastiaux z Czech.

tekst i zdjęcie Grażyna Świercz

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *