Co zrobić z psem w wakacje? - Psy.pl
Pies patrzy na morze

Co zrobić z psem w wakacje?

Zabrać z sobą czy zostawić pod dobrą opieką? Oba rozwiązania są dobre, choć nie każde dla każdego psa.

Zabranie psa na wakacje nie jest już wcale takie trudne, jak jeszcze – powiedzmy – 10 lat temu. Coraz więcej właścicieli miejsc wypoczynkowych rozumie, że klient pies to też ich pan.

Oczywiście nadal łatwiej się podróżuje z niewielkim psiakiem i wciąż często można usłyszeć: „W zasadzie psów nie przyjmujemy, ale jak pani weźmie pod pachę, to przymkniemy oko…”. Miła hotelowa obsługa czasem „nie zauważa” przy zameldowaniu i rozliczeniu psa zamkniętego w transporterze – możemy śmiało polecić ten patent!

Karo, miejski urlopowicz

rys. Grzegorz Bąkowski

Chyba nie jestem stworzony do podróży – jak kot najlepiej się czuję w znanym miejscu. A u tej pani już bywałem i bardzo ją lubię: gdy odwiedzaliśmy ją ze swoim panem, zawsze dawała mi ukradkiem ciasteczka pod stołem. Teraz może to robić jawnie. Trochę tęsknię za panem, ale rekompensuję to sobie samodzielnymi wycieczkami. W swoim domu nie mam takich możliwości: ogrodu, płotu ani… dziury w płocie.

Pamiętaj!

Jeśli powierzasz psa niedoświadczonemu opiekunowi, musisz mu dać bardzo szczegółowe instrukcje, jak się obchodzić ze zwierzakiem.

Dobre rady u opiekuna

  • Do powierzenia opiekunowi nadają się psy ras „kochających wszystkich”, np. labradory i goldeny. Jeśli twój pupil jest „psem jednego pana” – cieszy się tylko na twój widok i nie wita radośnie gości, nie powinieneś go zostawiać u osoby, której nie zna.
  • Szukaj opiekuna, który zapewni psu podobne warunki jak w domu, np. jeśli pies nie mieszka z małymi dziećmi, znajdź dom bez dzieci, jeśli nie macie ogrodu, lepsze będzie mieszkanie niż dom.
  • Sprawdź na wspólnym spacerze, czy wybrany opiekun jest w stanie – choćby tylko fizycznie – opanować psa; krucha babcia może nie utrzymać na smyczy żywiołowego młodego owczarka.
  • Zanim wyjedziesz na dłużej, powierz psa opiekunowi na weekend. Wtedy się okaże, jak się dogadują, co jeszcze opiekuna zaskoczyło w relacjach z psem i o co jeszcze musi cię dopytać.

Gadżet, gość psiego hotelu

Rysunek
rys. Grzegorz Bąkowski

Mój pan często wyjeżdża, więc jestem tu nie pierwszy raz. Stanowczo wolę to, niż siedzieć sam w pustym domu i czekać, aż sąsiad dwa razy mnie nakarmi i wyprowadzi na cztery podniesienia łapy. Oczywiście hotel to hotel, nikt nie ma czasu zajmować się tu tylko mną. Ale przynajmniej coś się dzieje i jest na co popatrzeć – ot, choćby na tę uroczą rudą seterkę w boksie naprzeciwko. Ona chyba jest tu nowa albo nigdy nie siedziała w kojcu, bo ciągle skamle, aż serce się kraje…

Pamiętaj!

Zanim oddasz psa do hotelu, obejrzyj to miejsce osobiście i przeczytaj opinie o nim na psich forach w internecie.

Dobre rady w hotelu

  • Dowiedz się, czy musisz dostarczyć do hotelu karmę (jeśli twój pies potrzebuje leczniczej, to na pewno tak). W hotelach zwierzaki dostają zwykle suchą karmę, więc jeśli na co dzień gotujesz pupilowi jedzenie, musisz zdążyć go do niej przyzwyczaić.
  • Warto wybrać hotel nie blisko miejsca zamieszkania, tylko blisko miejsca, w którym będziesz spędzać urlop (chyba że twój ulubieniec źle znosi podróże i chcesz tego uniknąć) – możesz wtedy wpaść do psa na kontrolę.
  • Wiele hoteli nie przyjmuje niewysterylizowanych zwierząt, więc jeśli takie masz, sprawdź to lepiej zawczasu.
  • Zabierz psu coś własnego – kocyk lub zabawkę – będzie się czuł raźniej.

Sonia, bywalczyni pubów

rysunek
rys. Grzegorz Bąkowski

Dziwne te spacery na wakacjach. Nigdy w życiu nie nawąchałam się tyle rozlanego piwa, aż mi się od tego w głowie kręci! Roboty mam co nie miara, bo codziennie siadamy w innej knajpce, przy innym stoliku, a każdego muszę bronić przed tymi intruzami z tacą. Regularnie podchodzą do naszego stolika, jakby się ze mną drażnili, choć już ze sto razy ich pogoniłam. Pani mówi, że przeze mnie musi im zostawiać większe napiwki. Niby za to, że ją przed nimi bronię? Świat stanął na głowie!

Pamiętaj!

Jeśli twój pupil nie lubi pobratymców, miejsce rozreklamowane jako przyjazne psom nie będzie dobre, bo spotka tam „wrogów”.

Dobre rady na wakacjach

  • Upewnij się przed wyjazdem, czy na pewno możesz zamieszkać w wybranym miejscu ze swoim ulubieńcem i ile cię to będzie dodatkowo kosztować.
  • Jeśli wyjeżdżasz z psem za granicę, zwierzak musi mieć wszczepiony chip i paszport z aktualnymi wpisami o szczepieniach.
  • Nie zapomnij o kagańcu, a jeśli masz małego psa – o transporterze. Dzięki niemu zwiedzisz z psiakiem nawet niejedno muzeum. Nie zbliżaj się z nim tylko zanadto do innych osób, bo zestresowany zwierzak może nagle zaszczekać i je wystraszyć.
  • Zwróć uwagę, jak twój pies reaguje na tłum. Jeśli się boi, idzie deptakiem z położonymi uszami lub nerwowo się rozgląda, unikaj takich miejsc. Na wspólny odpoczynek wybierz dziką plażę, a na wieczorny koncert pod gołym niebem idź sam.
  • Gdy zostawiasz psa samego w pokoju hotelowym, uprzedź obsługę, wywieszając kartkę „Proszę nie przeszkadzać”.
Jack russell łapie bańki
fot. Shutterstock

Ważne!

Niezależnie od tego, czy powierzasz psa babci czy petsitterowi, sprawdź po kolei:

  • Czy opiekun umie się obchodzić z akcesoriami na spacer, czy pokazałeś mu, na którą dziurkę zapiąć obrożę, gdzie jest prawa, a gdzie lewa strona szelek, jak założyć kaganiec i jak się obsługuje automatyczną smycz;
  • Czy upewniłeś się, że miejsce, w którym opiekun chce położyć psie legowisko, nie spowoduje na dzień dobry konfliktu między nimi, bo np. psie spanko leży w przejściu – a niewyspany pies to zły pies;
  • Czy zostawiłeś opiekunowi książeczkę zdrowia psa z wpisem o ważnym szczepieniu przeciwko wściekliźnie – psiak może nawet w zabawie kogoś drasnąć, a wtedy trzeba ją okazać, gdy ktoś sobie tego zażyczy;
  • Czy wziąłeś ulubione zabawki i gryzaki psa – nie tylko zwierzakowi będzie dzięki temu raźniej, ale być może również jego opiekun zdoła ocalić nowe buty lub pięć par skarpetek – bo psiak nie będzie się nudził;
  • Czy bez ściemniania opowiedziałeś o wadach swojego psa: że nie przepuści innemu samcowi, że nie ma cierpliwości do dzieci łapiących go za ogon, że pijąc wodę, potrafi zachlapać pół kuchni… lepiej, żeby opiekun o tym wszystkim wiedział.
Autor: Dorota Jastrzębowska
5 na 5 na podstawie 1 głosów
Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *