Zwłoki amstafa w Rzeszowie - Psy.pl - mamy nosa!

Zwłoki amstafa w Rzeszowie

Dziewczyna, która ze swoimi trzema psami udała się na spacer w okolice strzelnicy w Rzeszowie, nie spodziewała się, co odkryje…

W czwartek 28 lutego było dość ciepło i słonecznie. Tereny wymarzone na spacer – w pobliżu ogródki działkowe, pola. W rowie – jakich w tej okolicy wiele – leżała, jak się wydawało, stara kurtka. Tak się przynajmniej wydawało Annie, która tego dnia spacerowała w rejonie ulicy Strzelniczej. Ponieważ psy Anny bardzo interesowały się porzuconym ubraniem, dziewczyna podeszła bliżej.

Stara kurtka okazała się zwłokami amstafa. A dokładniej – młodą suką, mniej więcej 2-3 letnią, pręgowaną, z białymi znaczeniami na karku i szyi. Pies był nieprawdopodobnie wychudzony i miał uszy obcięte przy samej głowie. Nie miał gałek ocznych.

6 marca została przeprowadzona sekcja zwłok. Po wstępnych ustaleniach wydaje się, że przyczyną śmierci było długotrwałe zapalenie jelit. Właściciel najprawdopodobniej nie leczył psa przez długi czas, nie przejmował się tym, że pies nic nie pije i nie je. Gałki oczne być może wchłonęły się do oczodołów jeszcze za życia suczki – z wysuszenia organizmu. Jak sądzą obrońcy praw zwierząt, uszy zostały obcięte z powodu tatuażu, który mają wybity na wewnętrznej stronie ucha psy rasowe i za pomocą którego można znaleźć właściciela.

Wszystko wskazuje na to, że śmierć psa nastąpiła krótko przed tym, jak został znaleziony.

Rzeszowscy miłośnicy zwierząt, pracownicy tamtejszego schroniska, policja szukają właściciela psa, który, nie lecząc go, doprowadził do jego śmierci, a później porzucił zwłoki.

Rzeszowskie Stowarzyszenie Ochrony Zwierząt ogłosiło zbiórkę pieniędzy na nagrodę za wskazanie sprawcy. Można je wpłacać na konto RSOZ: 61 1500 1100 1211 0001 9090 0000 (koniecznie z dopiskiem AMSTAF). Stowarzyszenie zgłosiło też zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa do organów ścigania.

Każdy, kto rozpoznaje psa, zna jego właściciela lub wydaje mu się, że w jego okolicy mieszkał taki pies, ale kilka tygodni temu zniknął, proszony jest o kontakt pod jednym z numerów telefonów: 506 676 097 lub 17 855 48 17.

Aktualne informacje można śledzić na stronie wydarzenia na Facebooku: http://www.facebook.com/events/249892101812831/, a także na stronie Rzeszowskiego Stowarzyszenia Ochrony Zwierząt (http://www.rsoz.org/). AW

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Przeczytaj także

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *