106 psów w dramatycznych warunkach. Kolejna pseudohodowla zlikwidowana - Psy.pl - mamy nosa!
Pieski w klatce

106 psów w dramatycznych warunkach. Kolejna pseudohodowla zlikwidowana

Kilka dni temu, jedna z kobiet, która kupiła szczeniaka w „hodowli” pod Kaliszem, zaalarmowała obrońców zwierząt. Mówiła, że zwierzaki są tam przetrzymywane w fatalnych warunkach. Co zobaczyli interweniujący po przybyciu na miejsce?

Pod koniec marca Kaliskie Stowarzyszenie Pomocy dla Zwierząt HELP ANIMALS – Straż Zwierząt otrzymało anonimową wiadomość o istnieniu pseudohodowli. Na swoim fanpage’u tak to opisali:

Dostaliśmy zgłoszenie od kobiety, która kupiła w tej „hodowli” szczeniaka. Miał pełno robaków, a jego problemy behawioralne były ogromne… To, co kobieta zobaczyła, odbierając malucha, zaniepokoiło ją, dlatego postanowiła zadzwonić do nas… Pojechaliśmy do Aleksandrii na miejsce sprawdzić… Wszystko się potwierdziło, aż nadto…

Pieski w boksie pełnym odchodów
fot. Facebook / Kaliskie Stowarzyszenie Pomocy dla Zwierząt Help Animals

Wolontariuszki piszą dalej, że to, co ujrzały, zwaliło je z nóg. W pseudohodowli 106 psów przetrzymywanych było w karygodnych warunkach. Część przebywała w małych klatkach i transporterkach. Tonęły we własnych odchodach. Nie miały dostępu do jedzenia i wody.

Psy w klatkach
fot. Facebook / Kaliskie Stowarzyszenie Pomocy dla Zwierząt Help Animals

Było też dużo ciężarnych suczek. Jedna z nich w trakcie interwencji zaczęła rodzić. Zwierzaki miały skołtunioną sierść, odparzenia, odleżyny, były zapchlone i strasznie brudne. Klatki, w których mieszkały, były często ustawiane jedna na drugiej.

Pseudohodowla pod Kaliszem. 80 psów, w tym 3/4 szczeniaków znajduje się na zewnątrz. Ok. 30 jest zamkniętych w małych klatkach wewnątrz domu poustawianych jedna na drugiej. Interwencję w tej sprawie podjęliśmy natychmiast razem ze stowarzyszeniem Help Animals oraz policją.

Publié par Kalisz24 INFO sur mardi 28 mars 2017

Wezwana przez wolontariuszy Powiatowy Lekarz Weterynarii Joanna Kokot-Ciszewska tak relacjonowała reporterom portalu tvn24.pl to, co zobaczyła:

Podczas doraźnej kontroli stwierdziłam rażące zaniedbania, jeżeli chodzi o utrzymywanie psów w hodowli. To między innymi bardzo zaniedbane psy w wysokiej ciąży. Skołtuniona sierść, odleżyny. Przebywały w pojemnikach transportowych, które służyły jako porodówki. Nie było tam żadnej wyściółki ani wody, ani karmy.

Pieski w klatkach na króliki
fot. Facebook / Kaliskie Stowarzyszenie Pomocy dla Zwierząt Help Animals

Inne psy przebywały na zewnątrz domu, narażone na niskie temperatury, śnieg, deszcz… Nie było odpowiedniej liczby bud. Podczas interwencji w domu znaleziono tez duże ilości leków: oksytocynę (podaje się, by przyspieszyć poród), antybiotyki iniekcyjne, szczepionki przeciw wściekliźnie i przeciwko chorobom zakaźnym. Wszystko wskazuje na to, że właściciele sami „leczyli” zwierzaki. A jest to niedopuszczalne. Do podawania takich zastrzyków jest uprawniony tylko lekarz weterynarii.

Psy w klatce
fot. Facebook / Kaliskie Stowarzyszenie Pomocy dla Zwierząt Help Animals

Cała akcja odbierania psów trwała ponad 18 godzin i stanowiła nie lada wyzwanie pod względem logistycznym. Dziewczyny z HELP ANIMALS musiały się nieźle nawalczyć, by ściągnąć odpowiednie instytucje i uzyskać ich decyzje. Pięć godzin trwało, nim ich przedstawiciele pojawili się na miejscu. Na szczęście teraz, jak piszą na swoim fanpage’u wolontariuszki, sytuacja jest już opanowana:

Wszystkie zwierzęta są już bezpieczne, w ciepłym i czystym miejscu, mają dostęp do jedzenia i wody. Wszystkie psy bardzo szczegółowo przebada lekarz weterynarii, zaszczepi, będą zaczipowane i poddane pielęgnacji. Przejdą okres kwarantanny, zostaną wysterylizowane i wykastrowane, a następnie będziemy szukać im odpowiedzialnych i dobrych domów.

HELP ANIMALS zapewnia, że będzie na bieżąco informować o tym, jaki jest dalszy los uratowanych zwierzaków.

Autor: Magdalena Ciszewska
5 na 5 na podstawie 1 głosów
Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Przeczytaj także
  • Eda
    Eda 16 września 2017 o 14:23

    Biedne pieski ! Naprawdę jak tak można pszeciesz to NIENORMALNE ( Według mnie )

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *