Gdy pies nie słucha - reset psa, i od nowa!

author-avatar.svg

Dorota Jastrzębowska

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Odbyłeś z pupilem już kilkanaście lekcji, a on nadal niczego nie umie? Gdy pies nie słucha mimo szkolenia, potrzebny jest reset!

Gdy pies nie słucha

fot. Shutterstock

Zdarza się, że przystępujemy do szkolenia psa z zapałem... zbyt dużym. Chcemy go wszystkiego nauczyć w parę dni, a on zwyczajnie za nami nie nadąża. Może też być tak, że brakuje nam umiejętności, bo nie przygotowaliśmy się należycie do tego zadania. Nie poczytaliśmy, nie poradziliśmy się osób, które mają doświadczenie w szkoleniu czworonogów. Wreszcie może się również zdarzyć, że trafił się nam bardzo aktywny zwierzak rasy wyhodowanej do pracy i dlatego trudno nam go opanować. A efekt? Brak efektów! I to czasem nawet mimo wielu godzin poświęconych na naukę.

Nasz rozbrykany pies kompletnie nas nie słucha i robi, co chce. Co wtedy? Reset! Nawet jeśli – wnioskując z czasu przeznaczonego na szkolenie – pupil powinien już być studentem, musimy się razem z nim cofnąć do etapu psiego przedszkola i zacząć naukę od nowa – od najprostszych komend. Bo gdy pies nie słucha, to tak, jakbyśmy w ogóle z nim nie pracowali.

Co radzi psi trener, gdy pies nie słucha

Doświadczony trener psów Ben Randall radzi w takim wypadku, by zacząć ponownie pracę z psem od ćwiczenia trzech umiejętności: zostawiania rzeczy na komendę, chodzenia przy nodze i spokojnego zachowania podczas jedzenia – zarówno gdy podajesz psu posiłek, jak i wtedy, gdy sam jesz.

Ćwiczcie komendę "na miejsce"

Kolejna rzecz, której powinieneś nauczyć pupila, to pozostawanie na legowisku, gdy ktoś obcy wchodzi do domu. Zdaniem trenera byłoby idealnie, gdyby docelowo pies sam udawał się tam na dźwięk dzwonka. Wymaga to jednak trochę nauki. Początki będą trudne, gdyż wejście "intruza" wywołuje u każdego psa silną reakcję. Zwierzaki o silnie rozwiniętym instynkcie terytorialnym chcą bronić domu, a te kochające wszystkich ucieszą się, że ktoś przyszedł. Wszystkie jednak będą silnie podekscytowane – i właśnie nad tą ekscytacją trzeba zapanować. Nauka komendy "na miejsce" w takich okolicznościach to dobre ćwiczenie opanowywania żywiołowości zwierzaka, bo mimo wszystko w domu jest mniej rozproszeń niż na zewnątrz, gdy np. jesteśmy na spacerze.

Nawiążcie kontakt wzrokowy

W spokojnym miejscu ćwiczcie też częste nawiązywanie kontaktu wzrokowego. To niezbędne, byście mogli robić postępy w nauce. Każdy pies reaguje bowiem bardziej na mowę naszego ciała niż na komendy werbalne – one są tylko dodatkiem. Jeśli więc nasz pupil na nas nie spojrzy, gdy wydajemy mu polecenie, to jest mniej prawdopodobne, że je wykona. Co zrobić, żeby chciał na nas często spoglądać, gdy wokół dzieje się tyle ciekawych rzeczy (np. na spacerze)? To proste! Musimy mieć coś, na czym mu zależy. To może być jego ulubiony smakołyk, ukochana zabawka, ale też rzeczy niematerialne: nasza pieszczota czy chęć do wspólnej zabawy.

Pokaż psu, że smycz nie jest zła

Jeśli pies ciebie nie słuchał, prawdopodobnie były też problemy z przychodzeniem na komendę i chodzeniem na smyczy. Wiemy, jak wtedy wygląda spacer. Albo boisz się spuścić pupila ze smyczy i nienauczony chodzenia na niej, pełen energii zwierzak miota się na uwięzi, albo spuszczasz psa, a potem długo nie możesz się go dowołać. A gdy w końcu przyjdzie lub go złapiesz, przypinasz mu podenerwowany smycz, nierzadko karcąc go przy tym za nieposłuszeństwo. Tymczasem pies odbiera to jako karę za to, że... przyszedł. To droga donikąd, a właściwie do pogorszenia waszych relacji. Bo psiak żadnej nauki z takiego twojego zachowania nie wyciągnie. Co więc robić? Trener radzi, aby – gdy pies przyjdzie – przypiąć mu smycz i dać nagrodę. Po czym ruszyć z miejsca, trzymając w dłoni kolejny smakołyk, tak by zwierzak go widział i za nim podążał.  W ten sposób szybko się nauczy, że smycz nie jest karą, lecz obietnicą nagrody.

Trenujcie w domu tak długo, jak trzeba

Brak postępów w nauce często bierze się stąd, że choć pies jeszcze dobrze nie opanował wykonywania komendy w spokojnym miejscu, my już wprowadzamy utrudnienia i zabieramy go na zewnątrz, gdzie trudniej mu się skupić na zadaniu. Trener podkreśla, że można to zrobić dopiero wtedy, gdy pupil wykonuje komendę poprawnie 9 na 10 razy. Jeśli będziemy chcieli to przyspieszyć, tylko zniweczymy efekty dotychczasowej nauki.

Weźcie indywidualne lekcje

Ostatnia rada trenera to wzięcie indywidualnych lekcji u doświadczonego szkoleniowca zamiast chodzenia na zbiorowe szkolenia. Sprawdzi się to jego zdaniem np. w wypadku pobudliwych psów myśliwskich. Oczywiście musi to być ktoś, kto stosuje wyłącznie pozytywne metody szkolenia. Powodzenia!

https://www.countrylife.co.uk

Podziel się tym artykułem:

author-avatar.svg
Dorota Jastrzębowska

Miłośniczka psów, szczególnie terierów. Obecnie opiekunka przygarniętej yoreczki Adelki, wolontariuszka opiekująca się kotami wolno żyjącymi w warszawskiej dzielnicy Ochota, była redaktor prowadząca czasopismo „Mój Pies i Kot".

Koty i Psy - E-booki

Pobierz darmowy ebook o rasach psów

Zapisz się na newsletter i odbierz ebook „50 ras w sam raz do kochania” całkowicie za darmo

Zapisz się

REKLAMA zniknie za 10s

REKLAMA zniknie za 10s