REKLAMA
REKLAMA

Kiedy jest za gorąco na spacer z psem?

author-avatar.svg

Dorota Jastrzębowska

Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Spacer z psem – długi, porządny – to obowiązek każdego opiekuna czworonoga. Czy w upał należy z niego zrezygnować?

Kiedy jest za gorąco na spacer z psem

fot. Shutterstock

REKLAMA

Niektórzy opiekunowie zwierząt zbyt łatwo się poddają. Lekki deszczyk, trochę wiatru czy parę stopni mrozu to dla nich pretekst, by znacznie skrócić spacer z psem. A to wcale nie zawsze jest konieczne. Z wyjątkiem delikatnych miniaturek, zwierząt chorych czy starych lub o bardzo krótkiej sierści, większości psów lekko niedogodne warunki do przechadzki są niestraszne. Co innego ogromna ulewa, siarczysty mróz czy tropikalny upał, który ostatnio nas nawiedził. Wtedy rzeczywiście trzeba się zastanowić, czy spacer w taki skwar przyniesie więcej pożytku czy szkody.

Kiedy jest za gorąco na spacer z psem? Czy wszystko zależy od temperatury?

Trudno jednak wyznaczyć wyraźną granicę. Temperatura powietrza nie jest bowiem jedynym wyznacznikiem, który należy brać pod uwagę. Bardzo ważna jest też wilgotność. Im większa, tym trudniej znieść upał. Poza tym sami wiemy, jak różnie go odczuwamy, w zależności od okoliczności. Jak bardzo nas męczy, gdy jesteśmy w nagrzanym mieście, a jak nam czasem wręcz pasuje na wakacjach, gdzie mamy wiele okazji, by się ochłodzić. I podobnie jest z psim spacerem. Można go tak zaplanować, aby nie był męczący, mimo gorącej aury. Trzeba tylko uwzględnić kilka rzeczy.

REKLAMA

O poranku lub wieczorem

Nawet w najgorętszy czas temperatura obniża się w nocy. Ostatnio wprawdzie u nas też zdarzają się już gorące noce, ale zawsze jest to przynajmniej kilka stopni mniej niż w dzień – no i nie ma słońca. Dlatego na dłuższe spacery warto pójść o poranku lub wieczorem. Czy to duża niedogodność? Niekoniecznie. W rodzinie zwykle są skowronki i sowy. Umówmy się między sobą tak, by osoby wcześnie wstające zabierały psa na spacer o świcie, a nocne marki – późnym wieczorem. To nam samym też pozwoli – mimo upału – zaliczyć te 7 tysięcy obowiązkowych kroków, koniecznych dla zachowania jak najlepszego zdrowia.

Nie wychodząc z cienia

Ogromne znaczenie dla podjęcia decyzji, czy nie jest zbyt gorąco na spacer psem, ma też to, gdzie mieszkamy. Jeżeli do najbliższego parku musimy przejść kilometr w pełnym słońcu, lepiej sobie odpuścić taką przechadzkę w środku gorącego, słonecznego dnia. Chyba że mamy możliwość podjechania do parku klimatyzowanym samochodem. Jeśli natomiast mieszkamy na zacienionej ulicy, możemy wyjść nieco śmielej na spokojny spacer.

Po bezpiecznym podłożu

Oprócz zacienienia trzeba też jednak brać pod uwagę nawierzchnię. Najczęściej ta naturalna (trawa, polna ścieżka) jest przyjaźniejsza dla naszych stóp i psich łap. Szczególnie ważne, po czym spacerujemy, jest jednak wtedy, gdy żar się leje z nieba – i niektóre powierzchnie mocno nagrzewa, a inne czasem nawet topi. Zwłaszcza asfalt jest niebezpieczny – może poparzyć poduszki psich łap, a nawet się do nich przykleić, jeśli rozmiękł w słońcu. Ale na rozgrzanym chodniku pies też może się poparzyć. A metalowe wiadukty czy schody zamieniają się dosłownie w patelnię. Spośród naturalnych nawierzchni wyjątkiem jest suchy piasek, który się mocno nagrzewa – znamy to z plaży, prawda? Trzeba więc najpierw sprawdzić, czy powierzchnia, po której ma iść pies, nie parzy.

W tempie psa

Nieraz piszemy o tym, że spacery warto urozmaicać zabawą i szkoleniem. Jednak w upał lepiej tego nie robić. To duży wysiłek dla psa i trzeba mu go oszczędzić. Lepiej niech spokojnie idzie i węszy. Dostosujmy krok do jego tempa – tak będzie najbezpieczniej. ABSOLUTNIE ZAKAZANE są w upały: aportowanie (chyba że do wody, ale trzeba to robić umiejętnie, a nie byle jak), bieg przy rowerze czy inne formy wysiłku, który narzucamy psu. Pamiętajmy: to, że pies wciąż przynosi piłkę i domaga się rzucania mu jej, nie oznacza, że jeszcze ma na to siłę. To rodzaj przymusu – i to my, rozumni właściciele, musimy powiedzieć dość, by pupila nie zamęczyć – nawet wtedy, gdy nie ma upału.

 

 

REKLAMA
REKLAMA

Kiedy jest za gorąco na spacer z psem? Wiek, kondycja i rasa

To, czy temperatura na dworze nie jest za wysoka na spacer, zależy też od wieku, zdrowia i kondycji psa. Szczeniaki, czworonogi starsze i chore są najmniej odporne na ekstremalne temperatury. Nie bez znaczenia są też rasa, wielkość i rodzaj sierści. Wysiłek w upał jest szczególnie niebezpieczny dla ras brachycefalicznych (ze skróconym pyskiem, takich jak mops, buldog francuski, shih tzu, pekińczyk, itp.). Trzeba też pamiętać o tym, że małe psy (zwłaszcza miniaturki) odwadniają się o wiele szybciej niż duże. Mają też one skłonność do zapadania tchawicy, co w upał dokucza szczególnie mocno. Takim psom nie wolno zakładać obroży. Muszą chodzić w szelkach – i to nie każdych, tylko typu guard. Rasy północne także męczą się w upał bardziej. Zwierzaki o krótkiej, zwłaszcza białej sierści, bez podszerstka, a także rasy nagie są szczególnie narażone na poparzenia. Z takimi psami nie spacerujmy w słoneczny upalny dzień poza zacienionymi miejscami. Jeśli musimy przemieścić się w upał z psem w złej kondycji, bezpieczniej go przenieść w przewiewnym transporterze. To też dobry sposób, by nie poparzyć łap na asfalcie.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

Spacer tylko z wodą

Jeśli pies jest młody, zdrowy, żądny ruchu i nie widać, by upał go męczył, nie musimy mu spaceru w upał odmawiać. Są jednak warunki. Pierwszy to woda – zawsze musimy ją mieć przy sobie. Ileż to razy widzimy latem ludzi popijających różne napoje i biegającego wśród nich psa z językiem wywieszonym do ziemi… Albo zmęczonego spacerem i upałem psiaka pod stolikiem w kawiarni – nikt nie pomyślał, by poprosić o wodę dla niego… Przy okazji apel do wszystkich: stawiajmy wodę nie tylko własnym zwierzętom. Miejmy ją w ogrodzie, na skwerze przed blokiem, w ustronnym miejscu. Wielu zwierzętom uratuje ona życie – bezdomnym psom, kotom wolno żyjącym, ptakom, jeżom, wiewiórkom, motylom, owadom – długo można wymieniać. I wszędzie myślmy o psach na łańcuchach – czy te kompletnie bezradne istoty mają dostęp do wody? Zawsze to sprawdzajmy, zwłaszcza gdy jesteśmy na wakacjach na wsi.

Uwaga na kaganiec!

Drugi warunek spaceru w upał to odpowiedni, fizjologiczny kaganiec – jeśli w ogóle kaganiec być musi. Nieodpowiedni zawsze męczy, ale w upał może go nawet zabić. Jedyna możliwością ochłodzenia organizmu jest dla psa zianie. Jeśli w zbyt przylegającym kagańcu nie może szeroko otworzyć pyska i wywalić języka na całą długość, to się dosłownie gotuje. I naprawdę może się to skończyć tragicznie. Zapamiętajmy: kagańce materiałowe nadają się tylko do nałożenia u weterynarza na czas badania. W żadnym razie nie wolno ich używać na spacerze! Fizjologiczny kaganiec jest duży i sztywny. Nieważne, że pies może nim o coś zawadzić – nie to jest najważniejsze. Chodzi o to, by nasz pupil wrócił ze spaceru cały i zdrowy. A to się da zrobić, nawet w upał!

Redakcja poleca:

1. Dlaczego psy lubią wygrzewać się na słońcu?

2. Spacer może narazić psa na ogromny stres! Czy ty też popełniasz ten błąd?

Podziel się tym artykułem:

author-avatar.svg
Dorota Jastrzębowska

Miłośniczka psów, szczególnie terierów. Obecnie opiekunka przygarniętej yoreczki Adelki, wolontariuszka opiekująca się kotami wolno żyjącymi w warszawskiej dzielnicy Ochota, była redaktor prowadząca czasopismo „Mój Pies i Kot".

REKLAMA
REKLAMA
Koty i Psy - E-booki

Pobierz darmowy ebook o rasach psów

Zapisz się na newsletter i odbierz ebook „50 ras w sam raz do kochania” całkowicie za darmo

Zapisz się
REKLAMA
REKLAMA

REKLAMA zniknie za 10s

REKLAMA zniknie za 10s