Bezdomny i jego pies – nierozłączni przyjaciele - Psy.pl - mamy nosa!

Bezdomny i jego pies – nierozłączni przyjaciele

Peter Buchmann z Delaware w Stanach Zjednoczonych znalazł się w poważnych życiowych tarapatach. W wieku pięćdziesięciu lat stracił mieszkanie oraz pracę i w efekcie znalazł się na ulicy jako bezdomny. Jednak pozostało mu coś najcenniejszego – miłość psa, ośmioletniego Bustera. Peter postanowił, że nie da się pozbawić tej więzi.

Siedem lat temu poważnie zachorowała matka Petera Buchmanna. Jako troskliwy syn postanowił, że przeprowadzi się do niej, aby się nią zaopiekować.  Kiedy wychodził do pracy, towarzystwa mamie dotrzymywał ich duży mieszaniec rottweilera z bokserem Buster.

Rok temu matka Petera umarła. Wkrótce potem zmarła też jego starsza siostra,  która zawsze mu pomagała. Na dodatek stracił pracę. Imał się dorywczych zajęć, jednak dochody nie wystarczały na opłacenie czynszu. I tak Peter dołączył do szeregów bezdomnych w Delaware w Stanach Zjednoczonych. Nocował w pustostanach, próbował też mieszkać w namiocie. Martwił się, jak taki tryb życia zniesie starzejący się pies. Zaczęło mu brakować dla niego jedzenia.

W końcu Buster trafił do schroniska prowadzonego w Wilmington przez organizację Faithful Friends. Właściciel zrozumiał, że tam jego ukochany pupil będzie miał w miarę stabilne warunki życia. Jednak nie zrezygnował z kontaktu z Busterem. Każdego dnia, po nocy spędzonej w schronisku dla bezdomnych, Peter zjadał skromne śniadanie, a potem pieszo wyruszał w pięciokilometrową drogę do przytuliska dla psów, żeby zatroszczyć się o Bustera. Chodził z nim na spacery, dotrzymywał mu towarzystwa, bawił się z nim. Zabierał też na spacery inne psy, pomagając w ten sposób personelowi schroniska. Taki stan utrzymywał się prawie przez rok. W tym czasie bezdomny każdego dnia odwiedzał schronisko.

Ostatnie wieści o Peterze i jego czworonożnym przyjacielu są optymistyczne. Kierownictwo schroniska Faithful Friends, widząc, jak bardzo Peter jest przywiązany do psa i jak konsekwentnie się nim opiekuje, zaproponowało mu stałą pracę. Ta smutna historia ma więc happy end, a zła passa w życiu nierozłącznych przyjaciół nareszcie się skończyła. PŁ

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Przeczytaj także

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *