Bezdomność zwierząt - możesz to zmienić - PSY.pl - portal o psach

Bezdomność zwierząt – możesz to zmienić

Bezdomność zwierząt to temat wszystkim znany, krążący w sieci, widoczny w reklamach, może i pojawiający się w rozmowach ze znajomymi.

Czy naprawdę trzeba wiele wysiłku i wolnego czasu, by zrobić coś w tym kierunku?

Edukacja to podstawa

Jeśli nie będziemy o tym rozmawiać z dziećmi, jako dorośli nie będą robić nic. Mając kontakt z młodzieżą szkolną, mogę z czystym sumieniem przyznać, że sytuacja jest całkiem niezła. Niestety do ideału jeszcze daleka droga.

Dzieciaki były lub pomagają w schronisku, mają psa lub kota stamtąd i wiedzą, że zwierzę to nie zabawka. Wiedzą, że bezdomność zwierząt to wina działań człowieka. Ale gdy na zajęciach proszę uczniów o wypisanie rzeczy, które można zrobić, aby zmienić obecny stan rzeczy… kartki w 99% są czyste, puste i niezapisane. Dlaczego?

Drobne gesty czy wielkie czyny?

Odpowiedź jest prosta. Każdy myśli nad wielkim zadaniem, które mogłoby diametralnie zmienić życie takich zwierząt. Tymczasem wystarczy naprawdę niewiele, by mieć wkład w poprawę sytuacji. Bo te proste, niby nicnieznaczące czynności, mogą stać się wielkie, gdy wykona je odpowiednio duża liczba osób.

Co mogę zrobić?

Cokolwiek przyjdzie ci do głowy. Ale przyjdę ci z pomocą, i wypiszę kilka pomysłów, wśród których być może znajdziesz coś dla siebie. Przede wszystkim zacznij od uświadomienia sobie tego, że bezdomność zwierząt to problem, na który masz wpływ.

  • Edukuj i uświadamiaj – sąsiadów, dzieci z placu zabaw, znajomych i rodzinę. Większość błędów dotyczących opieki nad zwierzętami wynika z niewiedzy.
  • Kastruj – psy nierasowe obowiązkowo, psy rasowe, jeśli nie planujesz kariery hodowlanej. Niech przemówią do ciebie liczby. Kastrując jednego kota/kotkę lub psa/suczkę, ratujesz sto istnień. STO. Bo tyle potomstwa (i potomstwa tego potomstwa) jest w stanie się urodzić począwszy od pierwszego miotu.
  • Podziel się – czymś, co dla ciebie nie ma już wartości, a przyda się zwierzętom bez domu. Stare ręczniki, prześcieradła, szmatki albo koce. A może nie masz pomysłu na stary fotel – wywieź go do schroniska, z pewnością będzie cieplejszy i wygodniejszy jako legowisko w zimowe dni.
  • Reaguj – jeśli jakakolwiek osoba z twojego otoczenia postępuje niewłaściwie ze zwierzęciem. Niezależnie, czy to dziecko tarmoszące kota, brzdąc próbujący przytulić się do psiego pyska czy starszy pan przywiązujący psa do barierek pod sklepem. Zwróć uwagę właścicielowi psa, który biega luzem po osiedlu tuż przed zbliżającą się falą fajerwerków. Nie przechodź obojętnie obok psa zamkniętego w aucie podczas upalnego dnia.
  • Wspieraj schroniska i fundacje – niekoniecznie finansowo. Jeśli możesz, twoja złotówka czy 1% z pewnością im pomoże. Może kupno kalendarza na nowy rok lub torby na zakupy? Czasami jednak wystarczy oddać głos w konkursie, by dana organizacja otrzymała tonę karmy. Udostępnić post z ogłoszeniem, aby jakiś pies znalazł nowy dom lub znalazł się sponsor tabletek odrobaczających. Albo zostawić ulotkę na poczcie lub w lecznicy weterynaryjnej.
  • Wolontariat – to już duża rzecz, bo wymaga zaangażowania. Możesz jednak zrobić coś jednorazowo. Sesję zdjęciową grupie psów do ogłoszeń, kąpiel kilku z nich, lub pomóc w transporcie psa/kota do nowego domu. To nie musi być praca 24/7.
  • Adoptuj – nie kupuj, a już zwłaszcza z nielegalnych hodowli. Jeśli zaś nie masz warunków, może znasz kogoś, kto mógłby takiemu zwierzakowi dać dom?

Bezdomność zwierząt rodzi się z obojętności. Nie bądź obojętny.

Zrób choć jedną rzecz, by uczynić ten świat lepszym.

PS. Rudy ze zdjęcia szuka domu 🙂

Autor: Grzeczni Podopieczni
Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

  • Krzysztof
    Krzysztof 23 października 2017 o 13:40

    Bezdomnych zwierząt nie brakuje. W miastach jest bardzo dużo bezdomnych kotów. O wsiach nawet nie ma co mówić, bo tam to bezdomne zwierzęta na każdym kroku, ale chyba raczej nikomu nie przeszkadzają.
    A co do kastracji, to kota z ulicy można wykastrować za darmo.

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *