Cała prawda o wybiegach dla psów

Czy psi wybieg to rzeczywiście odpowiednie miejsce dla psów? Jak korzystać z wybiegu mądrze? Jakie niebezpieczeństwa niesie ze sobą z pozoru niewinna wizyta na psim wybiegu?

Wybiegi dla psów – czy to dobry pomysł?

Sam zamysł tworzenia psich wybiegów jest dobry, ich realizacja i efekt końcowy niestety przyprawia o ból głowy. Kolejną kwestią jest to, jak ludzie korzystają z wybiegu, jakie psy tam przyprowadzają oraz czy panują nad nimi i przestrzegają regulaminu. Niestety nie wszystkie psy można swobodnie spuścić ze smyczy na terenach zielonych.

Z moich obserwacji wynika też, że większość psów absolutnie nie powinna na wybiegach przebywać. Mam wrażenie, że ktoś, kto projektuje wybiegi, nie ma pojęcia o psich potrzebach. Jeszcze mniejszą wiedzę o psach mają ci, którzy twierdzą, że zamknięcie na maleńkiej przestrzeni kilkunastu obcych sobie psów różnej wielkości, o różnych potrzebach i doświadczeniach jest dla nich dobre. Nie ma we mnie zgody na tworzenie maleńkich wybiegów w niemal każdym parku, bo wiąże się to z agresją innych użytkowników parku.

Dochodzi do takich absurdów, że psiarz spotyka się z atakiem, kiedy jego pies wysika się na trawniku w parku przy ścieżce prowadzącej na wybieg. Ludzie nienawidzący psów chcieliby, aby teraz psy przebywały wyłącznie na wybiegach, tylko jak mają się na nie dostać? Jak nakazać psu, że swoje potrzeby ma załatwiać jedynie na wybiegu? Jestem przeciwna tworzeniu psich wybiegów, bo niestety wiąże się to z chęcią wykluczenia psów z przestrzeni publicznej.

Czy wybiegi dla psów są odpowiednie dla mojego psa?

To pytanie powinien zadać sobie każdy właściciel psa, zanim wybierze się na wybieg ze swoim pupilem. Z wybiegu nie powinny korzystać psy: chore, z osłabioną odpornością, suki w cieczce, lękowe, agresywne, reaktywne, nieumiejące się komunikować, terytorialne, reaktywne, źle czujące się w dużym skupisku innych psów, nadmiernie dominujące, mające tendencje do zastraszania słabszych.

Z psami problemowymi najpierw trzeba przepracować ich lęki i frustracje z dala od zbyt wielu bodźców. Takie psy na wybieg mogą przyjść z właścicielem w momencie, kiedy plac jest pusty, w celu zapoznania się z nowym miejscem. Później można spróbować umówić się na wybiegu z psem, którego nasz pies akceptuje i lubi. Koniecznie o takiej porze, kiedy wybieg jest pusty. Jeśli wizyta przebiegnie dobrze, można się pokusić o wprowadzenie kolejnych psów na wybieg.

Niezbędni są do tego świadomi i kontrolujący sytuacje opiekunowie oraz spokojne, socjalne psy. Jeśli zobaczysz, że Twój pies źle się czuje w danej sytuacji, to dla jego i swojego komfortu opuśćcie niezwłocznie wybieg. Nie ma sensu narażać psa na niepotrzebne stresy, które mogą przynieść długotrwałe złe skutki i cofną Was na początek pracy.

Wybiegi dla psów siedliskiem bakterii i wirusów

Niestety, ale mała zamknięta przestrzeń, na której nieustannie przebywają i załatwiają się lub pozostawiają swoją ślinę różne psy, jest niczym bomba biologiczna. Regularnie raz lub dwa razy do roku robi się głośno o epidemii kaszlu kenelowego lub psiej odmianie grypy żołądkowej. To oczywiste, że na zwykłym spacerze po osiedlu czy po wizycie w ulubionym parku pies też może zachorować, ale to na psich wybiegach kumulacja zarazków jest największa.

Nigdy nie wiesz, jakie psy korzystają lub korzystały przed chwilą z wybiegu. Nie wiesz, czy są zdrowe, czy mają wszystkie wymagane szczepienia. Podobnie na psim wybiegu łatwiej też o zarażenie się chorobami skórnymi oraz rozmaitymi pasożytami. Stojąca czasem tygodniami woda i śmierdzące błoto (przykład z jednego z warszawskich wybiegów) na pewno nie służą zdrowiu naszych psów. Lepiej zapobiegać niż leczyć.

Niestety wszechobecny piasek w przypadku wrażliwszych psów może prowadzić do zapalenia spojówek i często konieczna bywa wizyta u weterynarza lub nawet psiego okulisty oraz zakraplanie oczu.

Wielkość psich wybiegów

Nie ma co ukrywać, że nawet z pozoru dość duży dla człowieka wybieg dla psów, które potrzebują sporej przestrzeni i pola manewru do wybiegania się, będzie maleńki dla aktywnych psów. Dodatkowo spora część wybiegów ma za niskie płoty, za duże przestrzenie między prętami lub ogrodzenia znajdujące się za wysoko nad ziemią. Tak oto założenie psich wybiegów o bezpiecznym spuszczaniu na ich terenie psich uciekinierów mija się z prawdą.

Psie wybiegi w większości nie posiadają też śluz, które uniemożliwiłyby ucieczkę psów będących na wybiegu w chwili wejścia lub wyjścia na wybieg innego psa. Brakuje także podziału na plac dla psów małych i dużych, bo nawet łagodne rozbiegane duże psy mogą stanowić zagrożenie dla małych piesków.

Kwestia bezpieczeństwa

  • Nigdy nie wiesz, jaki pies/psy korzystają z wybiegu. Zanim wejdziesz na jego teren, zapytaj, czy obecni na nim psiarze nie mają nic przeciwko. Bawiące się psy mogą się znać, ale na obcego psa mogą zareagować agresywnie.
  • Przebywając na wybiegu, nigdy nie wyjmuj zabawki! Nawet jeśli Twój pies nie broni zasobów, to inne psy mogą zacząć walkę o zabawkę. Od tego już tylko krok do awantury, a nawet pogryzienia.
  • Większość przeszkód znajdujących się na terenie wybiegów jest źle zaprojektowana. Korzystanie z nich niesie ze sobą ryzyko kontuzji dla psa. Stan przeszkód może być wątpliwej jakości, wysokość i odległość, materiał, podłoże może pozostawiać wiele do życzenia. Zanim zaczniesz trenować z psem, sprawdź, czy wszystko jest tak, jak powinno być. Jeśli coś budzi wątpliwości, odpuść korzystanie z atrakcji.
  • Jakiś czas temu głośno było o rozrzucaniu podejrzanej kiełbasy w okolicy wybiegu, kilka psów chorowało, nie wszystkie przeżyły. Tam, gdzie regularnie spotykają się psy, niestety najczęściej zdarzają się takie chore akcje.
  • Jeśli nie wiesz, jak zareaguje Twój pies, to przed wejściem na wybieg lepiej załóż mu kaganiec.
  • Na wybiegu zawsze kontroluj sytuację. Nie zajmuj się wyłącznie smartphonem i plotkami. Przerywaj każdą sytuację, w której psy sobie nie radzą.
  • Nie śmieć i zawsze sprzątaj po swoim psie!
  • Lepiej nie nagradzaj psa jedzeniem i nie karm innych, bo bardzo łatwo o konflikt podczas dystrybucji tak ważnego zasobu jak smakołyki.

Psie wybiegi – idealne miejsce na konflikt

Na wybiegu dla psów o wiele łatwiej jest o konflikt między psami niż na polanie w parku. Mała, zamknięta przestrzeń nie pozwala psu na ucieczkę, na wyjście z konfliktowej, groźnej sytuacji. Często psy, które skończyłyby na grożeniu sobie i poszłyby w swoją stronę w parku, na zamkniętym terenie decydują się na walkę, bo nie widzą innej możliwości rozładowania napięcia.

Nie chodzi tu tylko o zabawki i jedzenie. Żaden pies nie czuję się dobrze podczas długotrwałej gonitwy w kółko, gdzie na ogół jeden z jej uczestników jest ofiarą. Ludzie na wybiegu często nie widzą, że zabawa przerodziła się w polowanie, w znęcanie się nad słabszym. Dla psiej natury nie jest naturalnym przebywanie z obcymi psami na małej i zamkniętej przestrzeni.

Psy potrzebują spacerów w różne miejsca, rutyna im nie służy. Pamiętaj o tym! Nawet jeśli Twój pies uwielbia wybieg i nie ma problemów behawioralnych, to zafunduj mu co jakiś czas ciekawy spacer w nowe miejsce. Zapewnij mu swobodną eksploracje terenu bez psich kolegów. Popracuj z psem sam na sam, pobawcie się, aby wzmocnić Waszą więź.

Ja na wybieg wchodzę tylko, jeśli nie ma na nim innych psów lub jeśli umawiamy się ze znajomymi psami, które się akceptują. Nie częściej niż raz na kwartał. Tajga jednak najszczęśliwsza jest na dużym otwartym terenie, gdzie możemy swobodnie trenować.