Czy spacery grupowe są dobre dla każdego psa?

Jak organizować grupowe psie spacery, gdzie znaleźć odpowiednie miejsce, jak przygotować do nich siebie i psa? A wreszcie, czy spacery grupowe są dobre dla każdego i czy nasz pies na pewno potrzebuje ich do szczęścia?

Spacery grupowe: tak czy nie?

Osobiście podchodzę bardzo sceptycznie do tzw. spacerów grupowych, zwłaszcza kiedy spotykają się na nich zupełnie obce sobie psy. Niewiele jest psów, które potrafią odnaleźć się zawsze i wszędzie w tak trudnych sytuacjach. Nie rzucajmy swojego czworonoga na tak głęboką wodę. Pamiętajmy, że im większa grupa psów, tym łatwiej o konflikt oraz trudniej zapanować nad sytuacją.

Jeśli koniecznie chcecie socjalizować swojego psa na spacerze grupowym i brakuje wam towarzystwa innych psiarzy, to polecam zapisanie się raz na jakiś czas na taki spacer organizowany przez behawiorystę/psią szkołę. Grupa nie będzie zbyt duża, kompetentna osoba zareaguje w porę, jeśli dojdzie do konfliktu, a psy unikną niepotrzebnego stresu i traumy. Należy pamiętać, że psy – wbrew temu, co się nam wydaje – nie zawsze są najszczęśliwsze w dużej grupie innych czworonogów. One też potrzebują spokoju, a nie ciągłego biegania i zapasów. Częste zabawy i gonitwy mocno podnoszą w psach poziom stresu.

fot. Shutterstock

Dla kogo są spacery grupowe?

Spacery grupowe są fajną formą spędzania wolnego czasu dla psów zrównoważonych, które umieją się komunikować i szanują przestrzeń osobistą innych psów. To fajny pomysł dla zsocjalizowanych, odważnych czworonogów.

Grupowy spacer na pewno nie pomoże w socjalizacji lękliwego lub agresywnego psa. To będzie dla niego za wysoko postawiona poprzeczka. Psy z problemami powinny przepracować je w towarzystwie jednego spokojnego psa i stopniowo możemy podnosić im stopień trudności.

Zasady dobrego spaceru grupowego

  • Na początek zacznijmy od małej grupy i niech to będą psy, które się znają i lubią albo przynajmniej tolerują.
  • Wybierzmy spokojne miejsce,  z dużą przestrzenią, najlepiej pod miastem. Jeśli park miejski, to polecam wybrać się do niego o świcie, kiedy większość ludzi jeszcze śpi i ani my, ani nam nikt nie będzie przeszkadzał.
  • Wszyscy opiekunowie muszą zwracać uwagę na zachowanie i komfort psychiczny psów.
  • Jeśli zabawa trwa zbyt długo i któryś z psów ma dość, a inne go męczą, to natychmiast ją przerwijmy. To już nie jest dobra zabawa dla wszystkich.
  • Nie rzucajmy jednej zabawki w grupie psów, nie karmimy psa z ręki, a wodę ustawmy w kilku miskach – jeśli w grę wchodzą tak ważne zasoby, łatwo o konflikt i to nawet wśród dość stabilnych psów.
  • Fajnie zrobić sobie spacer smyczowy równoległy lub nawet minidogtrekking. Psy na tym lepiej skorzystają niż na staniu w jednym miejscu i przysłowiowym „naparzaniu się” i dzikich gonitwach.
  • Nie zmuszaj psa do zabawy czy kontaktów „pysk w pysk” – już samo podążanie za grupą jest dla psa fajnym doświadczeniem. Może dziś nie jest jego dzień na zabawę.
  • Jeśli pies nie radzi sobie z emocjami, odejdź z nim na bok. Może jeśli ochłonie, znów będziecie mogli dołączyć do grupy, a jeśli nie, to kontynuujcie spacer sami lub wróćcie do domu.
  • Jeśli jakiś pies może przejawiać agresję, to niech będzie w kagańcu! Bezpieczeństwo jest najważniejsze.
  • Nigdy nie stójcie długo w jednym miejscu, bo to może skutkować niepotrzebnymi napięciami. Choćby powoli i na ograniczonej przestrzeni, ale poruszajcie się, chodźcie w kółko.
  • Warto poćwiczyć przywołanie w rozproszeniu i podstawowe posłuszeństwo.

Pamiętaj, że spacer ma być przyjemnością dla wszystkich! Podczas spacerów budujesz ze swoim psem więź, tworzy się między wami relacja – wspieraj psa i nie wymagaj od niego za dużo na początku.

Jak często uczestniczyć w spacerach grupowych, jeśli już się na nie zdecydujemy?

To kwestia bardzo indywidualna i zależy od charakteru, temperamentu, potrzeb i wieku psa, a także od czasu – twojego i innych psiarzy. Myślę, że taki grupowy spacer raz w tygodniu w zupełności wystarczy. Jeśli to będzie raz na miesiąc, to też jest ok. Za dużo emocji nie służy żadnemu psu! A pozorne wybieganie może jeszcze bardziej psa nakręcić zamiast wyciszyć.

I na koniec pamiętajcie, że więcej nie zawsze znaczy lepiej. Stawiajcie na jakość spacerów oraz na prawidłowy dobór psiego (i ludzkiego) towarzystwa. Po co się stresować, kiedy można wszystko zaplanować i podejść do sprawy z głową. Szczęśliwy i wyluzowany właściciel to taki sam pies i na odwrót. Warto o tym pamiętać.

Życzę wam miłych spacerów i samych pozytywnie zakręconych ludzi i ogarniętych psów na waszej drodze!