Jeśli jest stary, to trzeba go uśpić?


Kilka dni temu, gdy wracałam samochodem do domu, słuchałam radia. Do moich uszu dotarła dość ciekawa informacja, która natchnęła mnie do napisania tego tekstu.

Jedne reklamy są bardziej, inne mniej interesujące, ale najczęściej są zwyczajnie denerwujące, dlatego staram się „wyłączać”, jak trafię na nie w telewizji czy w radiu.

Tym razem było zupełnie inaczej

Zwykle jak w reklamie pojawiają się zwierzęta, moja uwaga się wyostrza. To akurat była reklama kampanii społecznej, która całkowicie mnie oczarowała. Jest niezwykle rzeczywista i dotyczy prawdziwego problemu.

Opiekunowie czworonogów, którzy są bardziej odpowiedzialni, mogą być nieświadomi, co się dzieje przede wszystkim przed wakacjami, świętami czy innymi urlopami.

Do rzeczy

W radiu usłyszałam mniej więcej taki pozorowany dialog:

– Panie doktorze, chcę uśpić psa.
– Dlaczego? Co się stało?
– Stary jest, nie ma go co męczyć.
– Proszę usiąść. To nie jest powód do eutanazji. Zwierzę starzeje się tak jak człowiek. Porozmawiajmy.

Ktoś, kto wymyślił tę kampanię społeczną, ma u mnie olbrzymiego plusa. Kampania na medal. Podano oczywiście stronę internetową, działa to, jak mi się wydaje, na zasadzie fundacji i można nawet wpłacić 1% podatku dla tej organizacji.

Porzucenie jako rozwiązanie problemu

Nie od dziś wiadomo, że schroniska przed wakacjami zapełniają się porzuconymi zwierzętami. Wszędzie można spotkać ogłoszenia o błąkających się zwierzętach, które nagle zaczęły przeszkadzać, gdy tylko właściciele zaplanowali wakacje.

Problem jednak leży jeszcze głębiej. Odpowiedzialny właściciel nawet nie zdaje sobie sprawy z problemu. Lekarz weterynarii za to spotyka się z tym coraz częściej.

Czy uśpi pani mojego pieska?

Regularnie miewamy wizyty i telefony z pytaniami o to, czy uśpimy zwierzę. Oczywiście, eutanazja leży w zakresie naszych obowiązków i usług, jakie świadczą lecznice weterynaryjne. Pod jednym warunkiem. Że jest wskazanie do eutanazji, na przykład nieuleczalna choroba, stan psa wynikający z wieku, który odbiera zwierzakowi radość życia (kiedy tylko leży i nie może już się poruszać), wypadek, którego skutki są tak rozległe, że nie da się inaczej pomóc. Ale starość, jako taka, nie jest wystarczającym powodem!

Zapominają o tym właściciele czworonogów, którzy przed świętami czy wakacjami sprzątają domy. „Czystki” dotyczą często zwierząt. Na usta aż się ciśnie zapytanie owego zainteresowanego eutanazją swojego przyjaciela, czy uśpiłby także babcię/mamę, która na starość zacznie wymagać opieki, tak jak jego pies, który może i stary, ale całkowicie sprawny.

Niestety – święta, wakacje, koniec roku to gwałtowny wzrost zainteresowania usypianiem zwierząt. Mnie to się w głowie nie mieści…