Jak łączyć karmę mokrą i suchą?

Dodatki do codziennego - wydawałoby się, że nudnego - posiłku? Czemu nie, tylko jakie można stosować, a jakich lepiej unikać? Wyjaśniamy!

Nie jest prawdą, że jeśli pies je cały czas jedną karmę, to ona mu się znudzi. Czy jedzenie przez całe życie jednego smaku ma sens? Psy to zupełnie inny gatunek niż ludzie i nie należy przekładać naszych wrażeń smakowych na czworonogi. One mają zdecydowanie mniej kubków smakowych. Oczywiście, że jak poczują zapach steku, który przyrządzamy sobie na obiad, to przybiegną towarzyszyć nam w kuchni, ale nie znaczy to, że karma smakuje im jak trociny, bo jest sucha (a słyszałam takie porównanie).

Magiczna woda

Należy oczywiście brać pod uwagę chęci psa do konsumpcji danego pokarmu. A wpływają na tę chęć różne rzeczy. Czasem jest to zawartość mięsa, czasem wielkość czy twardość chrupek, a czasem „widzimisię” pupila. Co zrobić, żeby pies chętniej pobierał pokarm? Dodać coś smacznego!

Czasem wystarczy, że pies widzi, jak coś dorzucamy. Coś, cokolwiek! Nie musi to mieć konkretnego smaku. Moja siostra tak oszukiwała swojego psa, że brała łyżkę wody i na oczach pupila – teatralnym gestem – wlewała ją do karmy. Psu smakowało znakomicie! Dobrym pomysłem jest też dolanie do psiego jedzenia oleju. Jakiego? Zalecany jest olej z ogórecznika, lniany, rzepakowy. W zależności od wielkości psa, dajemy od pół łyżeczki do łyżki. Jak wiadomo, olej jest nośnikiem smaku, więc karma zyska na jakości w oczach psa. Ale niestety olej jest też kaloryczny. Jeśli decydujemy się na dodatek tłuszczu do jedzenia, powinniśmy odjąć niewielką ilość karmy z porcji, aby nie utuczyć pupila.

Mieszanie karmy suchej z mokrą

Nie wolno jednak mieszać w jednym posiłku karmy suchej z mokrą. Czemu? Karmy te mają inne pH, zmieszanie ich wywołuje rewolucję w żołądku, co może być przyczyną niestrawności, a nawet biegunki. Przewód pokarmowy psa zwyczajnie może nie poradzić sobie z takim ładunkiem.

Należy też zastanowić się, co by było, gdyby przez 2 tygodnie, codziennie około południa zjadać jabłko i nagle o tej porze zafundować sobie tłustego, smażonego kotleta. Prawdopodobnie taka zmiana wywołałaby mniejsze lub większe niestrawności, które wynikałyby z tego, że nasz układ trawienny, jak i jego mikroflora oczekiwałyby czegoś zupełnie innego.

Podobnie jest z psimi żołądkami. Dlatego nie powinno się zwierzakowi z dnia na dzień zmieniać więcej niż 1/3 wielkości czy rodzaju jedzenia. Dotyczy to także jego gęstości, to znaczy tego, czy karmisz na co dzień karmą suchą, czy mokrą (chodzi zarówno o puszki, jak i jedzenie domowe).

Jak ustalić wielkość porcji?

WAŻNE! Jeśli pies otrzymuje mieszaną karmę, czyli raz suchą, a raz mokrą (w różnych posiłkach), należy pamiętać, aby dobrze przeliczyć porcję pokarmu. Na większości opakowań karm znajdują się tabele informujące o ilości jedzenia, jaką pies o danej masie ciała powinien otrzymać w ciągu dnia. Zatem np. podając posiłek suchy, składający się z 2/3 dziennej dawki – przeliczamy z tabeli 2/3 zalecanej porcji. Drugi posiłek tego dnia podajemy z puszki w ilości 1/3 dziennej dawki (zgodnie z informacją z opakowania puszki). To nic trudnego!

Jedzenie suche zawiera tylko ok. 10% wilgoci, więc daje się go średnio 3-4 razy mniej niż jedzenia mokrego, które w ponad ¾ objętości składa się z wody. Dlatego jeśli łączysz te rodzaje pokarmów, rób to konsekwentnie – czyli codziennie – jako np. mokry popołudniowy posiłek lub jako mały dodatkowy posiłek, stanowiący nie więcej niż 1/3 dziennej porcji. Nie funduj swojemu psu, jedzącemu codziennie np. pełnoporcjową karmę suchą, nagłej – rewolucyjnej – zmiany w niedziele, podając gotowany obiadek. Prędzej czy później doprowadzi to do niestrawności i zaburzenia równowagi mikroflory zamieszkującej jelita psa, co przełoży się na burczenie w brzuchu, wzdęcia, a nawet biegunkę.