Przepis na udany spacer z psem - PSY.pl - portal o psach

Przepis na udany spacer z psem

Jeśli jesteś posiadaczem psa, to zapewne starasz się zapewnić swojemu pupilowi jak najbardziej udany spacer. Sprawdź, czy udany spacer według Ciebie jest nim również dla Twojego psa.

Poniżej znajdziesz przepis na udany spacer z psem.

Szczypta miłości

Oj tak! I to duża szczypta miłości! Twojej do psa i psa do Ciebie. Tego chyba nikomu tłumaczyć nie trzeba. To oczywiste, że uwielbiamy spędzać czas w towarzystwie tych, których kochamy. Wspólne chwile z bliskimi, do których zaliczają się także nasi pupile, są najcudowniejszymi chwilami w ciągu dnia.

Psy też potrzebują spędzać czas ze swoimi ludźmi, którzy są dla nich najważniejsi na świecie. Dzięki uśmiechowi naszego psa każdy, nawet najgorszy dzień w pracy idzie w niepamięć, a my cieszymy się wspólnym spacerem.

Zaufanie

Musimy je zbudować. Nasz pies musi nam ufać, bo to podstawa dobrych relacji. Pies, który Ci ufa, będzie chętnie wykonywał Twoje polecenia, będzie odprężony i szczęśliwy, bo zdejmiesz  z jego barków obowiązek „szefowania” i trzymania ręki na pulsie.

Pies, który darzy swojego właściciela zaufaniem, wejdzie z nim na prom, będzie pływał w jeziorze, pokona z nim tor agility. Zaufanie do człowieka wzmacnia w psie pewność siebie. Ty pewnie też lubisz mieć kogoś, na kim zawsze możesz polegać, Twój pies również sobie to ceni.

Odrobina dyscypliny

Wiadomo, że każda prawidłowa relacja, w której jest przewodnik, nauczyciel, osoba odpowiedzialna za grupę czy stado nie obędzie się bez dyscypliny. Konsekwencja i jasno postawione zasady pozwalają psu prowadzić szczęśliwe i uregulowane życie. Dzięki dyscyplinie pies zna granice, których nie wolno przekraczać. Zdyscyplinowany pies to spokojniejszy spacer, możliwość spuszczenia czworonoga ze smyczy.

Jeśli wprowadzisz jasne reguły do Waszego życia, to szybko zauważysz zmiany na lepsze. Kiedyś nerwowy i szczekliwy pies nagle na spacerze może stać się totalnym luzakiem, który tylko czeka na zaproszenie do zabawy od Ciebie.

Dobry humor

Nie wychodźcie bez niego z domu! Kiedy jesteście nabuzowani, łatwo o awanturę z sąsiadem, dozorcą, innym psiarzem. Twój pies, mając gorszy dzień, również może wdać się w niepotrzebną psią awanturę lub nawet bójkę. Pamiętaj więc, aby stres i złość zostawić za drzwiami pracy lub strzepnąć z siebie przed spacerem. Pies nie jest niczemu winien. Czekał na ten spacer kilka godzin i chce ten czas spędzić możliwie najlepiej i najradośniej jak tylko się da!

Nie psuj Wam spaceru, pamiętaj o uśmiechu i radości życia. Spójrz na swojego psa, on potrafi cieszyć się z każdej drobnostki. Warto wziąć z niego przykład. Bierz więc smycz, psa i dwie ogromne garści dobrego humoru w kieszenie. Ruszajcie razem na podbój świata!

Po treningu frisbee

Wspólne pasje

Nie od dziś wiadomo, że nic tak nie zbliża do siebie jak wspólne pasje. Nieważne, czy to leżenie na kanapie, bieganie, frisbee, długie samotne wędrówki. Ważne, że lubisz to Ty i Twój pies, że żadne z Was nie traktuje tego jak przykry obowiązek.

Zawsze odliczałam minuty do końca pracy i gnałam do domu jak na skrzydłach, zarzucałam dresy, brałam plecak i ruszałyśmy przed siebie lub na pobliską łączkę, żeby zdążyć zrobić chociaż krótki trening frisbee przed zmrokiem. Czasem zwyczajnie lubimy powłóczyć się bez celu po okolicy, pooglądać i obwąchać drzewa, krzaki i trawkę. Miło jest gdzieś przysiąść z dala od innych i poprzytulać się lub pofikać koziołki wspólnie z psem.

Radość z przebywania w swoim towarzystwie

Nie znam osobiście psiarza, który nie lubi przebywać w towarzystwie swojego psa. Pies to wielka pasja. Bycie psiarzem to stan umysłu, ten, kto tego nie rozumie, ten tak naprawdę nie kocha zwierząt. Nic mnie tak nie odpręża, jak przebywanie z Tajgą.

Nie od dziś wiadomo, że psy obniżają nam ciśnienie, a regularne spacery pomagają w utrzymaniu zdrowia i dobrej kondycji. Psiarze żyją dłużej dzięki towarzystwu psa właśnie! Jeśli adoptowałeś psa po przejściach, to uwierz mi, że on też czerpie ogromną radość z tego, że w końcu ma człowieka tylko dla siebie.

Dużo pracy umysłowej

Nie oszukujmy się, nie samą miłością człowiek i pies żyją! Praca umysłowa jest tak samo ważna jak ćwiczenia fizyczne. Może jest nawet ważniejsza od nich, bo wiecznie nabuzowany energią pies na spacerze nie wróży niczego dobrego. Dlaczego? Zajrzyj tu: „Reaktywny pies. Jak z nim żyć i nie zwariować?”.

Psy kochają pracować z człowiekiem, są w stanie wiele się nauczyć. Ograniczeniem jest właściwie tylko nasza wyobraźnia, czas i umiejętności pedagogiczne. Niektóre psy w nieskończoność mogą uczyć się nowych sztuczek, inne wolą tropić, jeszcze inne pomagać i służyć właścicielowi. Tajga uwielbia przynosić mi różne rzeczy i podawać je do ręki, z pasją odszukuje także „zaginione” zabawki czy moje rękawiczki lub klucze. Spróbuj i przekonaj się sam, jaką pracę preferuje Twój pies. Dzięki niej udany spacer nabierze zupełnie innego znaczenia.

Dla balansu beztroski luz i nicnierobienie

Marsz, marszobiegi, bieganie, zabawa, aport, pływanie, tropienie, sztuczkowanie, posłuszeństwo, frisbee, obi, agility… uff!!! A może by tak dla odmiany od tych wszystkich szaleństw dla równowagi i życiowego balansu oddać się z własnym psem totalnemu nicnierobieniu? Tak! To również jest wspaniały pomysł na udany spacer, bo każdy kiedyś musi odpocząć.

Czasem warto zabrać koc, położyć się z książką i psem u boku, popatrzeć w niebo. Za tak spędzony czas Twój pies również Ci podziękuje, zwłaszcza jeśli na co dzień jesteście bardzo aktywni. Głaskanie, mizianie i masowanie to jest też coś, co psy kochają!

A na koniec – czym dla psa nie jest udany spacer?

1. Idziesz i ciągle zajmujesz się czymś w swoim smartphonie zamiast poświęcić ten czas psu.

2. Ciągle z kimś rozmawiasz albo gdzieś dzwonisz, a pies jest tylko kulą u nogi, ma się załatwić i Ci nie przeszkadzać.

3. Puszczasz psa beztrosko na wybieg i idziesz usiąść na ławce lub, o zgrozo, do pobliskiego sklepu na zakupy.

4. Spacer dla Ciebie to pójście do osiedlowego sklepu, przywiązanie pod nim psa i powrót.

5. Udany spacer to nie ten, kiedy pies biega z wieloma innymi psami, robi, co chce i nikt nad tym stadem nie panuje.

6. Udanym spacerem nie jest też aport do upadłego.

7. Twój pies nie będzie Ci wdzięczny, jeśli ciągle musi chodzić na króciutkiej smyczy.

8. Udany spacer nie jest tym odbębnionym z przymusu na odczepnego, któryś raz z kolei dookoła tego samego bloku.

To smutny i niestety wcale nie taki rzadki obrazek… Ja, idąc z psem na spacer, wyłączam internet w telefonie, spacer ma być dla nas. Czasem podczas błogiego nicnierobienia wrzucę jakąś fotkę do social mediów, w sytuacjach losowych gdzieś zadzwonię lub odbiorę. Nawet podczas choroby staram się wyjść z psem na dłużej niż 5 minut i nie chodzić zawsze schematycznie tą samą trasą.

Zastanów się, Drogi Psiarzu, po przeczytaniu tego tekstu, czy aby na pewno udany spacer dla Ciebie jest nim także dla Twojego psa? Może warto coś zmienić, aby Wasze spacery dawały więcej radości każdej ze stron?

Autor: Anka & Tajga
Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

  • Sylwia
    Sylwia 17 września 2017 o 15:37

    Spacer to część dnia kiedy pies jest tylko dla mnie a ja tylko dla psa. Zabieram wtedy na spacer kliker,fure smakołyków,ukochaną zabawkę,wodę i miskę. Telefonu nie biorę wcale. Łazimy po lesie albo idziemy do parku. Nie potrafię się cieszyć tą chwilą jeśli czegoś nie robimy razem. Co to za przyjemność spuszczenie psa ze smyczy i czekanie aż się wyszaleje? Dobra zabawa zaczyna się wtedy kiedy pies i ja wygłupiamy się razem. Zawsze uważałam że liczy się jakość nie ilość.

    • Anka & Tajga
      Anka & Tajga 19 września 2017 o 20:50

      <3 super! Oby jak najwięcej było takich świadomych opiekunów psów jak Pani! :) Ja czasem z telefonu muszę korzystać, bo często podróżujemy komunikacją miejską, monitoruje treningi, sprawdzam trasy.

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *