Życie za bramą schroniska…

W tym tygodniu po raz pierwszy w życiu przekroczyłam bramy schroniska. Spędziłam tylko – i aż – 4,5 godziny w warszawskim schronisku dla zwierząt „Na Paluchu”. Widziałam pracę wolontariuszy, behawiorystki Jolanty Łapińskiej, poznałam wiele psich losów, ich przemianę, byłam na spacerze z psami.

Życie i praca za bramą schroniska

Życie w schronisku nie jest łatwe. To miejsce nie jest, nigdy nie będzie i nie powinno być domem dla zwierząt, a jedynie bezpieczną przystanią pomiędzy jednym a drugim domem. Nawet najbardziej nowoczesne, przestronne, zadbane i czyste schronisko oraz pełni miłości pracujący tam ludzie nie sprawią, że miejsce to będzie radosne.

Obecnie w schronisku „Na Paluchu” przebywa około 700 zwierząt, większość z nich to psy. Każdy dzień jest tam niezwykle głośny, co może stanowić ogromną traumę dla nowo przyjętych psów. Zwierzęta niestety chorują, miewają gorsze dni, nie zawsze każdy merda radośnie ogonem… Niektóre się poddały, inne trzeba na nowo przekonać, że człowiek jest fajny, że smycz to nic złego, że za bramą boksu też jest świat, który może dać wiele radości.

„Chronimy bezdomne zwierzęta. Stwarzamy im druga szansę. Wiemy że czują.” – tak brzmi misja schroniska „Na Paluchu”. Schronisko jest jednostką budżetową Warszawy. W obecnym stanie schronisko funkcjonuje od 2001 roku. W najtrudniejszym okresie – w latach 2010-2011 – w schronisku przebywało na co dzień aż 2400 zwierząt. Dzięki zaangażowaniu ludzi pracujących w schronisku liczba adopcji znacznie wzrosła, a zwroty z adopcji zmalały.

Od 2014 roku w warszawskim schronisku dla zwierząt „Na Paluchu” wiele się zmieniło. Z psami zaczęli pracować behawioryści – obecnie jest ich trzech. W pracy pomagają im wolontariusze z grupy behawioralnej. Praca w schronisku jest ciężka i trzeba być gotowym na wiele poświęceń, ale ma się poczucie, że choć przez chwilę te kilka psów, którymi się opiekujemy, ma namiastkę swojego człowieka, czują się kochane. Psy żyją chwilą i tego powinniśmy się od nich uczyć.

Najsmutniejszym miejscem w schronisku jest budynek geriatrii… Jeśli tylko ktoś ma warunki, to gorąco zachęcam do adopcji tych psów. Niech chociaż swoje ostatnie tygodnie czy miesiące spędzą na kanapie z kimś, kto da im miłość, swój czas i zatroszczy się o nie. Niektóre z nich nigdy nie miały prawdziwego domu.

W jakich godzinach schronisko jest otwarte?

  • Adopcje – codziennie w godzinach 12-17
  • Chęć odbycia spaceru przedadopcyjnego – należy zgłosić w Biurze Adopcji najpóźniej o godzinie 15.30
  • Poszukiwanie i odbiór zaginionych zwierząt – codziennie w godzinach 10-18

Adres schroniska: ul. Paluch 2 (przy ul. Na Skraju), Warszawa, dojazd z pętli Okęcie autobusem linii 124.

Dzięki wytężonej pracy Biura Przyjęć i Adopcji Zwierząt obecnie aż 41% psów przyjętych do schroniska odbierają właściciele.

Więcej informacji o schronisku oraz psy do adopcji znajdziecie na stronie schroniska: www.napaluchu.waw.pl oraz na Facebooku.

Żółte Boksy – wyjątkowe miejsce w schronisku

Nazwa tego miejsca pochodzi od koloru żółtego, jakim pomalowane są kraty boksów. Znajdują się one nieco z boku schroniska. Codziennie mija je wielu wolontariuszy, pracowników i gości. To wydzielone miejsce dla psów, dla których odnalezienie się w rzeczywistości schroniskowej jest szczególnie trudne.

Bywa też, że są to psy, które już jakiś czas znajdują się w schronisku, a ich opiekunowie i wolontariusze poszukują dla nich pomocy. Poza Żółtymi Boksami psy będące pod opieką grupy behawioralnej przebywają także w Alejce Dzikusów, na terenie geriatrii oraz w innych częściach schroniska. Te psiaki na ogół genialnie dogadują się z innymi psami. Żółte Boksy mają specjalny wybieg połączony łącznikiem z ich boksami, aby też mogły się wybiegać. Nie wszystkie są jeszcze gotowe na normalny smyczowy spacer.

Psy będące pod opieką grupy opiekunów Żółtych Boksów mają różne problemy behawioralne. Niektóre z nich panicznie boją się smyczy i wszelkiego ograniczenia swobody, inne z kolei przeraża otwarta przestrzeń, jeszcze inne zostały bardzo skrzywdzone przez ludzi i wskutek tego straciły do nich zaufanie. Na co dzień wykonują ogromny wysiłek, by pokonać swoje lęki i znowu zaufać. Nie oznacza to, że nie nadają się do adopcji. One też szukają swoich domów i swoich ludzi – bardzo szczególnych ludzi, którzy potrafią je pokochać takimi, jakimi są…

Zachęcam do śledzenia losów tych psów oraz do udostępniania, bo to zwiększa ich szanse na adopcje. Kliknijcie tu: Psy z Żółtych Boksów. Sama poznałam kilka z nich, to piękne i wrażliwe psy o wielkim sercu. Ich inność nie jest ich winą, to człowiek wyrządził im ogromną krzywdę. Teraz inni ludzie próbują ich przekonać na nowo do człowieka i świata.

Kto może zostać wolontariuszem?

Chcesz pomóc? Los bezdomnych zwierząt nie jest ci obojętny i dysponujesz wolnym czasem? Może warto zainteresować się wolontariatem? W schronisku „Na Paluchu” aktywnie działa około 270 wolontariuszy.  Pomoc jest potrzebna zawsze i nowi wolontariusze są wciąż mile widziani. Musisz być jednak zdecydowany, wolontariat nie może być chwilowym kaprysem.

Wolontariusz to osoba, która regularnie, długofalowo pomaga w schronisku w ramach umowy, która podpisywana jest na rok.

Wolontariusze mogą działać w schronisku 7 dni w tygodniu, w godzinach 10-16 (listopad-luty) i 10-17 (marzec- październik). W „Na Paluchu” wolontariat nie jest jedynie dodatkowym elementem funkcjonowania schroniska – jest jego sercem i wizytówką. Bez wolontariuszy realizacja wielu zadań byłaby niemożliwa.

Do obowiązków wolontariuszy należą:

  • spacery
  • szukanie nowych domów poprzez ogłoszenia i udział w akcjach promocyjnych
  • socjalizacja
  • pielęgnacja

Bycie wolontariuszem to odpowiedzialne zadanie. Wolontariusze to osoby, które regularnie pomagają w schronisku (minimum raz w tygodniu po minimum 4 godziny), niezależnie od pogody, zarówno w upały, jak i mrozy.

Jeśli chcesz zostać wolontariuszem…

  • musisz mieć skończone 18 lat
  • możesz zacząć pracę wolontariusza od zaraz
  • możesz przychodzić do schroniska regularnie, minimum raz w tygodniu na przynajmniej 4 godziny
  • lubisz psy i się ich nie boisz
  • musisz mieć czas na regularne wizyty w schronisku przez minimum rok
  • cechuje cię: zaangażowanie, odpowiedzialność, systematyczność, wytrwałość
  • potrafisz pracować w grupie
  • musisz umieć radzić sobie ze stresem
  • musisz zaangażować się w promocję psów – będziesz aktywnie poszukiwać im domów poprzez pisanie ogłoszeń i zamieszczanie ich na wskazanych portalach internetowych, będziesz brał udział w akcjach promocyjnych poza schroniskiem

Po okresie próbnym – 3-6 miesięcy regularnych wizyt w schronisku – i po uzyskaniu rekomendacji lidera grupy zostaniesz zaproszony na egzamin. Dopiero po zdanym egzaminie podpiszesz umowę wolontariacką.

Schronisko poszukuje także fotowolontariuszy (profesjonalistów lub amatorów). Nie musisz deklarować konkretnych dni. Wystarczy przesłać swoje zgłoszenie na adres [email protected]. Trafisz na listę mailingową, na którą na bieżąco wysyłane jest zapotrzebowanie na fotografów.

Fotowolontariusze robią zdjęcia zarówno w schronisku, jak i na różnych wydarzeniach, w których bierze ono udział z psami. W ten sposób przyczyniasz się do sukcesu adopcyjnego podopiecznych schroniska, pomagasz zmienić ich los. Ponadto wybrane zdjęcia wykorzystywane są w materiałach promocyjnych: billboardach, ulotkach, kalendarzach.

Spacer z psem ze schroniska

Jeśli nie możesz, nie masz tyle czasu lub nie chcesz zobowiązywać się długofalowo do pomocy w schronisku jako wolontariusz, zawsze możesz zgłosić się do pomocy w spacerach. Jest to dobre wyjście, bo psy ze schroniska bardzo potrzebują spacerów i kontaktu z człowiekiem. Świata tym nie zmienisz, ale dasz psom najpiękniejsze dla nich chwile, namiastkę wolności, pomożesz w ich socjalizacji.

Jeśli myślisz, że to coś trudnego i nie jesteś pewien, czy dasz sobie radę, to nie masz się czego bać! Ja, osoba będąca w schronisku po raz pierwszy w życiu, wzruszona, zestresowana, próbująca zapamiętać jak najwięcej informacji, byłam na spacerze z dwoma psiakami jako pomoc spacerowa wolontariuszki z grupy behawioralnej. Było fantastycznie.

Radość na pyszczkach tych psów, kiedy wychodzą z boksu, wdzięczność za spacer, za każdy kawałek parówki, dobre słowo, czułe drapanie za uchem (jeśli są to psy lubiące pieszczoty), jest bezcenna. W momencie spaceru zapomniałam, jak dołującym miejscem jest schronisko i widok psów za kratami, liczyła się chwila. To niesamowite, z jaką radością te psy podchodzą do nowej, zupełnie obcej sobie osoby, jak witają swoich opiekunów i wolontariuszy.

Osoby pomagające w spacerach:

  • muszą być pełnoletnie i mieć przy sobie dowód osobisty
  • muszą umówić się wcześniej telefonicznie z wolontariuszem wskazanym przez schronisko. Osoby przychodzące do Biura Adopcji samodzielnie nie będą obsługiwane
  • nie wybierają sobie psów, z którymi chcą iść na spacer
  • przychodzą na minimum 3 godziny, schronisko nie szuka osób na pojedyncze spacery
  • mogą pomagać w godz. 10-17, ale faktyczny czas określony jest przez wolontariusza, któremu się pomaga
  • muszą być pod stałą opieką wolontariusza, od którego zezwolenie posiadają, nie mogą chodzić same po schronisku, wchodzić do klatek i wyjmować psów
  • muszą nosić identyfikator, który otrzymają od wolontariusza
  • UWAGA! ZE WZGLĘDÓW BEZPIECZEŃSTWA DZIECI NIE MOGĄ BRAĆ UDZIAŁU W SPACERACH (NAWET JAKO OSOBY TOWARZYSZĄCE)

Jak się zgłosić?

Napisz, przynajmniej 3 dni przed planowaną wizytą, na adres: [email protected], w jaki dzień/dni możesz przyjść. Wówczas dostaniesz materiały szkoleniowe dotyczące spacerów. Po zapoznaniu się otrzymasz telefon kontaktowy do wolontariusza, z którym umówisz się na spacery. Spacery odbywają się na terenie przy schronisku „Na Paluchu”.

Można także pomóc poprzez przekazanie darów rzeczowych (osobiście lub wysyłając paczkę). Potrzebne są:

  • koce
  • prześcieradła
  • duże ręczniki
  • mokra karma dla kotów (z dużą zawartością mięsa)
  • podkłady higieniczne
  • psie i kocie zabawki
  • posłania dla psów i kotów
  • szelki dla psów
  • maty antypoślizgowe
  • szare gazety
  • legowiska ortopedyczne dla starych psów

Warszawski Dzień Zwierząt 2018

Już teraz wpiszcie datę 19 maja w kalendarze i przychodźcie tłumnie do Parku Agrykola na trzeci Warszawski Dzień Zwierząt! Planowane jest pobicie rekordu świata w liczbie szczęśliwych psich pysków na metr kwadratowy. Będziecie mieli szansę poznać ponad 100 psów, które jeszcze czekają na swoje domy.

Czekają na was: konkursy z nagrodami, warsztaty nosework, pokaz psów pracujących, pokaz psich sportów, pokazy pierwszej pomocy zwierzętom, darmowe porady behawiorystów, koncert Kasi Moś, porady adopcyjne, kącik fotograficzny, zlot psów adoptowanych z Palucha (czekają dla nich upominki)
i wiele, wiele innych.

Na imprezę możesz zabrać ze sobą swojego psa, ale tylko pod warunkiem, że dobrze czuję się w tłumie ludzi i nie przeszkadzają mu hałasy.

A może nie masz jeszcze zwierzaka i zastanawiasz się nad adopcją psa, kota, królika lub fretki albo po prostu chcesz zaangażować się w pomoc zwierzętom w Warszawie i nie wiesz, jak to zrobić? W namiotach zwarci i gotowi będą czekać na ciebie przedstawiciele takich organizacji jak: schronisko „Na Paluchu”, Grupa Pomocy Kotom Mrau, SOS dla Jamników, Fundacja Zwierzęca Polana, Jokot, Mikropsy, Stowarzyszenie Przyjaciół Fretek, Fundacja Królewska, Przygarnij Królika, Fundacja Znajdki, Fundacja Azylu Koci Świat, Fundusz Migotkowy, Stowarzyszenie Mopsy w Potrzebie, Sposób na psa, Tre Ponti, TROP, PSOR, OTOZ Animals, ZOO, Straż Miejska, Zarząd Zieleni Miejskiej, Lasy Miejskie, Dolina Noteci, Wash Dog, Kocie Sprawy.

Już po raz trzeci wydarzenie poprowadzą wspaniali zwierzolubni dziennikarze – Marzena Rogalska i Michał Olszański .

Zobacz, jak wyglądał Warszawski Dzień Zwierząt i „Adoptuj Warszawiaka” w 2017 roku