Chihuahua Emma inspiruje do pomagania - Psy.pl - mamy nosa!

Chihuahua Emma inspiruje do pomagania

Urodziła się cztery lata temu z rozszczepem podniebienia miękkiego i twardego, wargi, nosa, a także z deformacją czaszki, jest malutką suczką rasy chihuahua – i nie dosyć, że sama trafiła do dobrego domu, to jeszcze takie same domy pomaga znajdować innym czworonogom, zwłaszcza tym podobnie doświadczonym przez los.

Nie każdy pies rodzi się z predyspozycjami do wystaw, tak jak nie każdy człowiek miałby szanse w konkursie piękności. Podobnie było z chihuahuą Emmą. Na szczęście trafiła do fotografki Elizabeth Hart z Fort Worth w Teksasie w Stanach Zjednoczonych, która poświęciła jej cały swój czas i do ósmego miesiąca życia karmiła ją przez rurkę. Suczka przeszła też sześć operacji, dzięki którym może teraz sama jeść i pić, choć nie udało się całkowicie skorygować wszystkich wad.

 
Emma

Gdy Elizabeth Hart nie musiała już całego czasu poświęcać Emmie, pomyślała, że jest przecież wiele innych psów, które przyszły na świat z jakimiś deformacjami albo po prostu zostały osierocone, i że chce im wraz ze swoją podopieczną pomagać. W tym celu utworzyła stronę internetową, na której opowiada historię Emmy i prezentuje psy szukające domów.

 
Da Vinci

Jednym z czworonogów, którym pomaga Elizabeth Hart, jest Da Vinci, 9-miesięczny mieszaniec shih-tzu i teriera szkockiego z wykrzywioną jak z obrazów Picassa mordką. Odebrano go właścicielom, gdyż nie pozwalali mu opuszczać domu, w którym był stale atakowany przez inne, większe psy. Lekarz weterynarii współpracujący z ośrodkiem pomagającym psom, do którego trafił Da Vinci, stwierdził, że deformacja pyszczka jest niestety wynikiem urazu i mogła być skorygowana, jeśli pies trafiłby do kliniki odpowiednio wcześnie. Teraz nie da się już nic zrobić, ale może znajdzie się druga Elizabeth Hart, dla której nie będzie ważny wygląd tylko charakter psa. Da Vinci to bowiem uroczy zwierzak o wspaniałym charakterze. KO

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Przeczytaj także

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *