Chwytający za serce apel weterynarza. „Nie zostawiajcie zwierząt samych, gdy odchodzą!”

Strata zwierzaka – ukochanego przyjaciela – to niezwykle bolesne i stresujące przeżycie. Ktoś, kto nie miał nigdy psa, nie jest w stanie zrozumieć, jaką wyrwą w sercu (i w życiu) jest dzień, w którym pupil odchodzi. Pies przez kilkanaście ładnych lat jest nieodłączną częścią rodziny – ze wszystkimi swoimi przywarami, osobowością, przyzwyczajeniami. Żaden inny pies nie jest w stanie zastąpić tego poprzedniego. Nigdy. Dlatego przeczytajcie ten apel.

Ostatnie pożegnanie

Najgorszy jest moment, który przychodzi na samym końcu. Dzień, w którym trzeba się pożegnać. Nie mówimy o wypadku czy sytuacji, gdy pies się gubi – choć to też wydarzenia traumatyczne – ale o eutanazji. Chwili, która jest tak trudna, bo trzeba się pożegnać. I już nic nie będzie takie samo.

Na Facebooku pojawił się apel pewnego weterynarza, który opisuje – ze swojego punktu widzenia – moment usypiania psa. Ujawnia rzeczywistość gabinetu weterynaryjnego, w którym niewielu właścicieli zostaje, by towarzyszyć swoim czworonożnym przyjaciołom na ostatniej drodze. Tej za Tęczowy Most.

Poruszający apel weterynarza

Jeśli jesteś opiekunem psa czy kota, jest prawie pewne, że to ty będziesz musiał pożegnać swojego pupila – nie odwrotnie. Może się zdarzyć, że będziesz musiał zabrać swojego czworonoga do lecznicy weterynaryjnej i tam poddać go eutanazji. Chcę, żebyś coś wiedział. Byłeś centrum wszechświata przez całe życie tego zwierzęcia! Oczywiście dla nas, ludzi, utrata pupila jest straszna. Ale dla psa ty jesteś jego rodziną. Błagam, nie opuszczaj w tym ostatnim momencie swojego przyjaciela!

 

Niech przejście między życiem a śmiercią nie odbywa się w osamotnieniu, przy obcych ludziach, w dodatku w miejscu, którego pies nie lubi. Większość ludzi tak robi – zostawia swoje zwierzęta same! A one… szukają cię, gdy ty je opuściłeś. W takim momencie! W każdej twarzy, która tylko mignie im przed oczami, one szukają tego jedynego, ukochanego człowieka.

 

Pies nie rozumie. Nie rozumie, dlaczego zostawiłeś go, gdy jest tak chory. Nie rozumie, czemu go opuściłeś, gdy jest stary i nie ma siły. Nie rozumie, dlaczego cię nie ma, gdy on jest tak przerażony. Nie rozumie, czemu cię nie ma, gdy on… umiera.

 

Twój pupil potrzebuje obecności swojego człowieka. W tym momencie może nawet bardziej, niż w jakimkolwiek innym. NIE BĄDŹ TCHÓRZEM. Prawdopodobnie wychodzisz, bo boisz się, że będzie to dla ciebie zbyt trudne. DLA CIEBIE! Ale czy pomyślałeś, co czuje wtedy pies? Co czuje, gdy opuszczasz go w najtrudniejszym dla niego czasie?

 

Weterynarzowi pozostaje jedynie spróbować pocieszyć twojego psa. Sprawić, by się nie bał. I spróbować mu wyjaśnić, dlaczego cię nie ma.

Czy weterynarz ma rację? Zastanawiamy się, czy każdy jest w stanie psychicznie unieść tę sytuację i zostać przy swoim psie aż do ostatniej sekundy…

Autor: Aleksandra Więcławska