Cisza w gnieździe - Psy.pl - mamy nosa!

Cisza w gnieździe

Cała rodzina odetchnęła. Szczeniaki się urodziły, lekarz zbadał suczkę i noworodki. Co począć z ciszą po porodowej burzy?

Najpierw wszyscy muszą odpocząć. Zmęczeni są i suczka, i maluchy, i ludzka rodzina. Przez pierwsze dni po porodzie psia mama nie chce ani na chwilę opuścić swoich dzieci. Musi jednak wychodzić na dwór – nie tylko po to, aby załatwić potrzeby fizjologiczne. Ruch powoduje lepsze obkurczanie się macicy, a w konsekwencji jej oczyszczanie się. Wyciek z dróg rodnych – na początku krwawy, z domieszką zielonkawego zabarwienia – powinien z czasem stawać się coraz jaśniejszy, mniej obfity i bezwonny. Może to trwać do miesiąca. Potem szyjka macicy się zamyka i nie znajdujemy żadnych śladów na posłaniu.
Już w pierwszych godzinach po porodzie należy zwrócić szczególną uwagę na zachowanie psiej mamy. Podwyższona temperatura, niepokój, przyspieszony oddech, ziajanie – wszystko to może być objawem tężyczki poporodowej. Dolegliwość ta najczęściej dotyczy małych ras i jest spowodowana zaburzeniami równowagi mikroelementów – głównie niedoborem wapnia i nadmiarem fosforu. Niestety, to skutek nieprawidłowego żywienia w czasie ciąży. Ciężarna suczka potrzebuje budulca dla rosnących płodów. Jeżeli w diecie zabraknie jakichś składników, organizm przyszłej mamy wykorzysta te, które są budulcem jej samej.
Po porodzie psia rodzicielka musi wykarmić czasem liczną gromadkę pociech. Zasady żywienia karmiącej suki są takie same jak ciężarnej. Nie powinna zatem jadać czerwonego mięsa, a zamiast niego dostawać chrząstki i mięso poprzerastane. Poza tym dużo białego sera, jogurty i kefiry, a także niewzdymające warzywa, ryż, kaszę gryczaną i kukurydzianą. Doskonałym źródłem wapnia są zmielone skorupki jajek – oczywiście gotowanych.
Mamom o drobnej budowie można podawać karmę dla ciężarnych suk małych ras. Nie jestem zwolenniczką gotowego jedzenia, ale w tym wypadku wolę to niż przekarmianie mięsnymi daniami. W okresie, gdy suczka karmi szczenięta, nie wolno wprowadzać do jej menu żadnych nowych potraw.
Najważniejszy jest jak zwykle zdrowy rozsądek. Jeżeli psia mama nie jest małych rozmiarów i ma jednego lub dwa szczeniaki, to jej zapotrzebowanie na jedzenie jest niewiele większe od codziennego. Z kolei zbyt duża liczba szczeniąt wymaga ich dokarmiania mlekiem w proszku dla psów (a nie dla ludzi!).
W zdrowym gnieździe panuje cisza. Dające się czasami słyszeć kwilenie wiąże się z szukaniem sutka. Zdrowe szczeniaki przez pierwsze dwa tygodnie życia albo jedzą, albo śpią. Wszelkie niepokoje mają swe źródło w niewystarczającej ilości matczynego mleka lub chorobie.
Psia mama dba o czystość, myjąc szczenięce pupy. Jeżeli zauważymy, że robi to niechętnie, a w gnieździe jest brudno, możemy podejrzewać, że maluchy mają biegunkę – wtedy suczki zazwyczaj zaniedbują obowiązki higieniczne. Zdarza się tak, gdy w gruczole mlekowym matki toczy się proces zapalny. Wymaga to odstawienia szczeniąt i natychmiastowej interwencji lekarza weterynarii. Za każdym razem, gdy u szczeniaków lub suczki zaobserwujemy jakiekolwiek nietypowe objawy, trzeba działać szybko.
Może się zdarzyć, że pierworódka przestraszy się szczeniaka i stara się od niego uciec. Dajmy jej czas – po chwili instynkt macierzyński weźmie górę. Nie róbmy nic na siłę.
Bywają też jednak suczki na tyle nieostrożne, że nie można im powierzyć noworodków – kładą się na maleństwach, nie zważając na ich piski. W takiej sytuacji konieczne jest trzymanie szczeniąt oddzielnie w koszu z termoforem (37-38°C) i dostawianie ich do matki przynajmniej co dwie godziny. Przerwa nocna nie może być dłuższa niż sześć godzin – zresztą szczenięta same dadzą nam znać, kiedy będą głodne.
Życzę wszystkim szczęśliwym posiadaczom psiego przychówku ciszy w gnieździe.

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *