Co z niego wyrośnie? - Psy.pl

Co z niego wyrośnie?

Na ile można przewidzieć przyszły charakter psa?

W kształtowaniu psa ogromną rolę odgrywają zarówno jego geny, jak i wychowanie. Jednak zwierzę o dobrej konstrukcji psychicznej, jeśli tylko nie będzie zaniedbywane, sprawia o wiele mniej kłopotów. Dobra konstrukcja to przede wszystkim odporność na czynniki zewnętrzne, zdolność powrotu do stanu równowagi psychicznej, także po traumatycznych doświadczeniach. Nawet z zaniedbanego socjalizacyjnie psa o dobrych predyspozycjach można w większości wypadków zrobić zwierzę normalnie funkcjonujące.

OZNAKI DOBREGO POCHODZENIA
Na psychikę psa mają wpływ przede wszystkim:

Rasa
W obrębie każdej rasy występują różnice między osobnikami, jednak kupując psa musimy liczyć się z określonymi predyspozycjami – np. u psów bojowych istnieje większe ryzyko ujawnienia się agresji skierowanej przeciwko innym psom, psy pasterskie mogą być pracoholikami, a stróżujące – wykazywać silny instynkt terytorialny.

Linia hodowlana
Znaczne różnice w psychice zdarzają się zwłaszcza w tych rasach, w których istnieje podział na linie użytkowe i wystawowe. Psy z tych ostatnich są zwykle spokojniejsze i łagodniejsze, bardziej nadają się dla przeciętnego właściciela, natomiast psy z linii użytkowych bywają obdarzone większym temperamentem.
Jednak w wypadku niektórych ras to psy z linii wystawowej mogą przysporzyć więcej kłopotów, szczególnie jeśli były hodowane jedynie pod kątem wyglądu.

Hodowla
Wiele zależy od sposobu odchowania szczeniąt. Dobry hodowca jest w stanie opowiedzieć o swoich szczeniakach i wskazać różnice między nimi.

Rodzice
Warto obejrzeć rodziców szczeniąt, a przynajmniej sukę. Choć oboje przekazują potomstwu po połowie swoich genów, matka ma większy wpływ na psychikę maluchów, bo to ona je wychowuje. Nerwowa matka może nie tylko przekazać dzieciom „złe” geny, ale także wpoić im nerwowe reakcje. Potencjalnych rodziców naszego przyszłego malucha możemy obserwować już wcześniej, np. na wystawach czy zawodach. Zwróćmy uwagę na ich zachowanie, relacje z właścicielem.

Indywidualny zestaw genów
Choć pewnym wskaźnikiem, co pies może nieść w swoich genach, są tytuły jego przodków, to każdy szczeniak w miocie otrzymuje po nich inny zestaw genów. Nawet w jednym miocie mogą wystąpić duże różnice w temperamencie i usposobieniu.

Socjalizacja

Trudno przecenić jej rolę. Trwa dyskusja, w jakim procencie charakter szczeniaka kształtuje wychowanie, a w jakim geny.

PARĘ GODZIN Z PSIĄ RODZINĄ
Gdy już zdecydowaliśmy się na linię i rodziców, pozostaje wybór szczeniaka. Pomocne są w tym testy psychiczne dla szczeniąt. Tradycyjne testy to na przykład test Campbella, Puppy Aptitude Test czy test Volharda. Aby test był miarodajny, powinien być przeprowadzony przez doświadczoną osobę, która będzie potrafiła prawidłowo zinterpretować wyniki (musi to być ktoś obcy dla szczeniaka). Test należy powtórzyć, bo każdy szczeniak może mieć gorszy dzień.
Większość hodowców nie testuje szczeniąt. Możemy wtedy spróbować przeprowadzić obserwacje. Najlepiej spędzić ze szczeniakami parę godzin. Dużo o ich temperamencie powie nam też obserwacja zachowania suki wobec nich. Jeśli często karci któregoś z maluchów, prawdopodobnie niezły z niego gagatek.

CO WARTO SPRAWDZIĆ?
Zofia Mrzewińska, instruktorka i autorka książek o szkoleniu, uważa, że nawet u szczeniąt młodszych niż 7-tygodniowe można wiele przewidzieć. Przestrzega jednak przed stosowaniem pełnych testów, zwłaszcza próby dominacji przez przewrócenie na grzbiet i próby odporności na ból. Uważa, że w ten sposób można wywołać uraz. Jest też sceptyczna co do miarodajności takich prób. – Próba unoszenia w powietrze więcej mówi o tym, czy szczenię było socjalizowane, niż o twardości jego charakteru – twierdzi. Warto natomiast sprawdzić chęć towarzyszenia człowiekowi, zwrócić uwagę na to, czy szczeniak pierwszy do nas podchodzi. Sygnałem ostrzegawczym powinna być jego zbytnia niezależność. Taki piesek będzie z reguły zbyt trudny do wychowania jako towarzysz dla przeciętnej rodziny.

Druga rzecz, którą powinniśmy sprawdzić, to czy szczenię podejmuje zabawę, jeśli go do niej zachęcimy i czy ma popęd do aportowania. Szczeniaka, który go ma, będzie nam łatwiej wychowywać i szkolić. Trzeba jednak pamiętać, że szczeniaka obserwujemy na tle miotu. Maluch może się wydawać spokojny w porównaniu z aktywnymi braćmi i siostrami, gdy tymczasem cały miot może cechować aktywność wyższa niż przeciętna dla tej rasy. Zdarza się też, że szczeniak, zwłaszcza znacznie mniejszy od rodzeństwa, jest przez nie tłamszony, a przez to wydaje się delikatniejszy psychicznie bądź mniej aktywny. Tymczasem w nowym domu może się okazać przedsiębiorczy i pewny siebie.

WYBIERAMY PSA DO PRACY
Wybór psa do pracy czy sportu jest trudniejszy. Nawet z miotów po pracujących rodzicach tylko część potomstwa dobrze sprawdza się w szkoleniu. Agnieszka Boczula, instruktorka szkolenia i hodowca użytkowych owczarków niemieckich, przeprowadza testy głównie pod kątem przydatności do pracy: – Podczas testu staram się odpowiedzieć na trzy pytania: czy pies jest odważny, czy lubi aportować, czy lubi jeść? Test przeprowadzam z każdym szczeniakiem osobno. Bawię się z nim szmatką w przeciąganie, żeby sprawdzić jego pasję, rzucam piłkę i obserwuję, czy aportuje. Sprawdzam, czy w trakcie zabawy pozwala się dotykać. Test nie powie wszystkiego, ale może ujawnić zaskakujące rzeczy. Na przykład pies, który wydaje się pewny siebie w gronie rodzeństwa, może być zagubiony, kiedy znajdzie się sam w nowym otoczeniu i zabraknie mu wsparcia grupy.

Zdaniem Agnieszki Boczuli test przeprowadzony w starszym wieku – np. trzech miesięcy – jest bardziej miarodajny (o ile wszystkie szczeniaki były tak samo stymulowane). Zdarza się, że siedmiotygodniowe szczenię ładnie aportuje, ale później popęd do aportowania okazuje się u niego niezadowalający.
– Małe szczenię to wielki kot w worku – śmieje się Agnieszka.

TESTY CZY OBSERWACJA?
Joanna Waś, hodowca owczarków belgijskich tervuerenów, u której Agnieszka Boczula przeprowadzała testy, twierdzi, że większość przewidywań się sprawdziła. Piesek, który był najspokojniejszy i najbardziej garnął się do ludzi, taki pozostał. Z kolei Wiki, oceniona jako najlepsza do pracy, ale też najbardziej nieufna, ma największą pasję, dzięki czemu na torze agility może pracować nawet z obcą osobą – ale nie da się jej pogłaskać.

Bardziej sceptyczny jest Marcin Luciak, instruktor szkolenia i hodowca cane corso. Kiedyś robił testy szczeniętom w wieku 6-7 tygodni, ale przestał, bo doszedł do wniosku, że więcej dają trzy dni obserwacji. Przeprowadzał różne próby, np. pewności siebie – sprawdzał, jak się zachowa szczenię pozostawione w obcym pustym pomieszczeniu, czy będzie się chowało po kątach, czy wesoło podbiegnie i będzie chciało się bawić.

Jak ważne są obserwacje hodowcy, świadczy opowiadanie Marty Jankowskiej, hodowczyni border collie, u której przeprowadzała testy Agnieszka Boczula. – Pieski w testach wypadły w zasadzie podobnie – mówi Marta. – Jednak ja widziałam między nimi różnice na co dzień. Z drugiej strony w teście pojawiła się różnica, której w rzeczywistości nie było: jeden z piesków został wzięty do testu zaraz po przebudzeniu się i wolniej reagował. Tymczasem na co dzień to on był tym bardziej niecierpliwym z dwóch samców.

Również Jolene Perry Yousha, amerykańska instruktorka szkolenia i hodowca dogów niemieckich, uważa, że najlepszym sposobem na wybranie szczenięcia jest zdanie się na doświadczonego hodowcę szkoleniowca.

O formalnych testach dla szczeniąt ma negatywną opinię. – Przez 10 lat przetestowałam wiele szczeniąt i w końcu przestałam to robić, ponieważ okazało się, że testy nie pomagają w przewidzeniu czegokolwiek – stwierdza. – Nie bez powodu wiele psów do pracy wybiera się dopiero w wieku dorosłym.

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *