Co zrobić, gdy psy sąsiadów za głośno szczekają? Sąd: podciąć psom struny głosowe

Od niemal dziesięciu lat trwa batalia o uciszenie psów na jednaj z farm w południowym Oregonie w Sanach Zjednoczonych. Pięć mastifów (pirenejskie i tybetańskie) strzeże stada owiec, kóz i kurczaków przed polującymi w tej okolicy pumami i niedźwiedziami. Pracujące psy szczekaniem odstraszają drapieżniki.

To jednak bardzo przeszkadza najbliższym sąsiadom właścicieli farmy i psów. Właściciele to małżeństwo Karen Szewc i John Updegraff. Oni sami uważają, że lepiej chronić swoje stada przed drapieżnikami przy pomocy psów niż gdyby mieli używać broni. Ponadto są zdania, że jeśli ktoś mieszka na wsi, to musi się liczyć z różnymi odgłosami gospodarstwa rolnego.

Nie przekonało to jednak Sądu Okręgowego w Oregonie, który już w kwietniu 2015 roku wydał wyrok w tej sprawie. Kazał zapłacić odszkodowania sąsiadom w wysokości 238 000 dolarów oraz – uwaga! – nakazał uciszyć psy poprzez podcięcie im strun głosowych.

Sąd Okręgowy zakwestionował przy okazji zasadność wykorzystywania mastifów w charakterze ochroniarzy stad, mimo że rasa ta od tysięcy lat spełnia tę rolę, i zalecił wymianę psów na inną rasę.

30 sierpnia tego roku Sąd Apelacyjny w Oregonie podtrzymał ten bulwersujący wszystkich, w tym obrońców praw zwierząt, wyrok. Zdaniem sądu tylko takie uciszenie psów będzie skutecznym rozwiązaniem problemu. Cóż, sąsiedzi nareszcie będą mogli bez zakłóceń oglądać ulubione seriale w telewizji…

Pozbawianie psów głosu poprzez podcięcie strun głosowych w Polsce jest całkowicie zakazane. W Stanach Zjednoczonych taki zakaz obowiązuje tylko w sześciu stanach dzięki naciskom amerykańskiego stowarzyszenia weterynarzy. Wielu weterynarzy odmawia jednak wykonania takiego zabiegu z powodów etycznych.

Dr Kelley Thieman, profesor na wydziale medycyny weterynaryjnej w Teksasie przestrzega, że operacja podcinania strun głosowych jest niebezpieczna i niesie za sobą wiele powikłań, takich jak ryzyko krwawienia, obrzęku dróg oddechowych, zakażeń i komplikacji wynikających z narkozy.

Poza tym blizna pooperacyjna może w przyszłości utrudnić psu oddychanie.  Wiele psów po zabiegu nieustannie chrząka i kaszle, wiele umiera, kiedy pokarm lub wymiociny dostaną się do płuca, inne umierają z powodu przegrzania, ponieważ nie mogą właściwie ziajać. Podcięcie strun głosowych jest nie tylko okrutnym okaleczaniem psa, ale też pozbawia go jego naturalnego sposobu komunikowania się z otoczeniem.

Tak brzmią psy pozbawione strun głosowych:

Karen Szewc i John Updegraff zamierzają odwołać się jeszcze do Sądu Najwyższego. Czy ten wykaże się wystarczającą empatią, by uchronić niewinne psy przed okrucieństwem?

Autor: Paulina Król