Coraz więcej psów w schroniskach - Psy.pl - mamy nosa!

Coraz więcej psów w schroniskach

Biuro Ochrony Zwierząt Fundacji Azylu pod Psim Aniołem opublikowało nowy raport poświęcony sytuacji w polskich schroniskach. Z dokumentu "Hycel 2005" wynika, że los bezdomnych zwierząt w Polsce się nie poprawia.

Zebrane przez autorów dane dotyczą roku 2005. Wynika z nich, że w porównaniu z poprzednimi latami zwiększyła się liczba psów w schroniskach, ich przepełnienie, a także odsetek zwierząt, które w schroniskach umierają.

Według raportu pod koniec 2005 roku w polskich przytuliskach znajdowało się 22 599 psów, czyli o blisko 2,5 tys. więcej niż na początku roku. W ciągu 12 miesięcy do schronisk przyjętych zostało 62,8 tys. psów, ponad 44 tys. zostało wydanych, a ponad 16 tys. padło.

Autor raportu Tadeusz Wypych bije na alarm: „Problem bezdomnych zwierząt, zwłaszcza psów, z roku na rok narasta. Pomimo przepełniania schronisk nie widać zmian w stanie porządku i bezpieczeństwa publicznego. Natomiast pod względem losu tych zwierząt, mamy do czynienia z narastającym stanem katastrofy humanitarnej.
Polska stała się krajem bezładnego hodowania, handlowania, a nawet pokątnego eksportu zwierząt domowych. Państwo nie prowadzi żadnej polityki ograniczenia źródeł nadpopulacji zwierząt, zaniechało elementarnych regulacji co do obrotu nimi. Zamiast tego, uruchomiło mechanizm zarabiania na nielegalnej likwidacji zbędnych zwierząt, oparty na patologii norm prawnych i moralnych, finansowany z publicznych pieniędzy i solidarnie chroniony przez urzędników” – pisze we wstępie do opracowania.

Wypych zwraca uwagę na różnice w danych dostarczonych przez gminy i schroniska. Wynika z nich, że gminy płacą firmom wyłapującym zwierzęta (czasem także schroniskom) za psy, które nie trafiają później do schroniskowej ewidencji. Co się z nimi dzieje? Zdaniem Wypycha są bezprawnie zabijane.

Raport można przeczytać tutaj.

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *