Psie fochy i kaprysy. Czy pies może się obrazić?

Czy nasze psy to ludziki, podobnie czujące i reagujące jak my, ale niepotrafiące mówić? No, niezupełnie, ale coś w tym jest...

Wydaje się, że psy nie tyle zapamiętują różne sytuacje z przeszłości, ile raczej towarzyszące im emocje i własne reakcje. Dlatego tak trudno nieraz skłonić pupila do przekroczenia progu lecznicy, w której kiedyś dostał zastrzyk. Czy pies może się obrazić?

Czy pies się wstydzi?

„On wie, że źle zrobił, i teraz się wstydzi!”- mówimy, widząc, jak nasz pies się garbi, opuszcza uszy i ogon, zwalnia ruchy, oblizuje się niespokojnie… toż to jasne oznaki poczucia winy! A jednak mylimy się w ocenie sytuacji. Pies inaczej widzi wydarzenia w czasie i dlatego nie potrafi „się wstydzić” za coś, co zrobił wcześniej. Za to, widząc naszą rozgniewaną minę, usiłuje nas udobruchać, przyjmując uległą postawę.

Pies świadkiem w sądzie

Jednocześnie jednak już w średniowieczu opowiadano historie o czworonogach, które – na przykład – zapamiętały zabójcę swojego pana i potem wskazały go przed sądem… Briard o imieniu Brutus został nawet powołany na tak zwany sąd boży: rodzaj pojedynku, w którym walczył z mordercą swego właściciela, szlachcica z dworu króla Francji. Zwycięstwo psa świadczyło o winie zbrodniarza.

W tych opowieściach może tkwić ziarno prawdy. Pies, który był świadkiem tak gwałtownej sceny, z pewnością zapamiętał silne emocje – i skojarzył z nimi napastnika, a zwłaszcza jego zapach. Spotykając go następnym razem, zareagował agresywnie. A dla średniowiecznego sądu był to wystarczający dowód.

Skomlące zazdrośniki

A co z zazdrością? Profesor Christine Harris z Uniwersytetu Kalifornijskiego przeprowadziła badania dotyczące tego uczucia u psów. Wcześniej uważano, że to zbyt złożony stan emocjonalny, nieosiągalny dla naszych czworonogów. Tymczasem podczas eksperymentu przeprowadzonego na grupie kilkudziesięciu czworonogów oraz ich właścicieli badaczce udało się udowodnić, że psy naprawdę odczuwają zazdrość! Psiaki wyjątkowo źle reagowały na zbytnie zainteresowanie okazywane przez ludzi przedmiotowi bardzo podobnemu do psa. Z kolei przy podobnych próbach z przedmiotami o innym wyglądzie wyniki nie były aż tak wyraziste.

A ja, a ja?!

W gruncie rzeczy nie potrzeba naukowych badań, żeby wiedzieć, że nasi pupile bywają zazdrośni – najczęściej o inne zwierzęta, a trochę rzadziej o ludzi. Od prób odwracania naszej uwagi lub koncentrowania jej na sobie po całkiem poważne bójki z bezczelnym intruzem, który chce zająć myśli właściciela – wachlarz zachowań zazdrośników jest całkiem spory…

A jednak podobne do nas mimo różnic

Pies to tylko zwierzę – mówią ci, którzy nie mieli okazji poznać jego niezwykłych zdolności. Oto, co potrafi pies!

Kumaty uczeń

Zdaniem naukowców, przeciętny czworonóg jest w stanie pojąć znaczenie około 160 wyrazów, rekordzista zaś – 250. Oczywiście potrzebny jest do tego trening, bo dla psa słowa nie mają tak dużego znaczenia jak gesty.

Łebski rachmistrz

Psy nie są matematycznymi geniuszami, ale jednak potrafią liczyć! Średnio do pięciu. Są też w stanie zrozumieć abstrakcyjne działania, jakimi są dodawanie i odejmowanie – tak twierdzi znawca psów, prof. Stanley Coren.

Empatyczny przyjaciel

Amerykańscy naukowcy ogłosili kilka lat temu, że w dziedzinie inteligencji emocjonalnej – a więc w sferze ściśle powiązanej z umiejętnościami społecznymi – psy przegoniły dzieci, a część z nich osiąga nawet poziom nastolatków! Obserwują one inne psy, a także ludzi i mocno reagują na ich nastrój. Po zachowaniu psa można też poznać, jak jest traktowany.

Spostrzegawczy bystrzak

Niedawne badania przedstawione na łamach „Animal Cognition” potwierdzają, że psy są zdolne do abstrakcyjnego myślenia, czego im dotychczas odmawiano. Podczas eksperymentu wskazywały na zdjęciach swoich pobratymców, co dowodzi, że potrafią jedynie za pomocą wzroku rozpoznać przedstawicieli własnego gatunku.

Jak sobie radzić z humorami psa?

Tak naprawdę psie fochy… nie istnieją. Cóż, kiedy kolejne pokolenie właścicieli twierdzi, że ich psy się gniewają, wstydzą, obrażają. Przecież to widać jak na dłoni! – mówimy z przejęciem.

Nieporozumienie bierze się stąd, że wydaje się nam, iż dobrze rozumiemy język ciała psa. Myślimy, że kiedy się kuli, nieruchomieje, sztywnieje, unika patrzenia na nas, a nieraz wręcz odwraca się tyłem – to jest to dokładnie takie samo zachowanie jak nasze – ssaka z rzędu naczelnych.

pies w ręczniku
fot. Shutterstock

Czy pies może się obrazić?

Czy pies może się obrazić na opiekuna? A może po prostu źle interpretujemy jego zachowanie? Rzeczywiście, obrażony człowiek wygląda podobnie: nadyma się, milknie, odwraca głowę, wszelkimi sposobami pokazuje, że nie chce mieć nic wspólnego z osobą, która go obraziła. A czy pies może się obrazić? Uczucie obrazy jest tak skomplikowane, że psy nie są w stanie go odczuwać. Natomiast zachowują się tak, gdy są niepewne, przestraszone lub nie wiedzą, jak mają zareagować.

Co prawda pies nie może się obrazić, ale zawsze warto jednak się zastanowić, co spowodowało u niego taką reakcję. Najczęściej wina leży po naszej stronie. Musieliśmy wprawić go w stan zmieszania. Dzieje się tak, bo czasem wysyłamy sygnały, których psy zupełnie nie rozumieją. Na dodatek nie reagujemy na to, co one chcą nam przekazać. Dlatego często ich próby udobruchania nas nie odnoszą skutku. Ludzie, te gapy, kompletnie nie są świadomi, że pupil właśnie im coś powiedział. Nic dziwnego, że nasz pies czuje się wtedy niepewnie i okazuje to.

Jeśli już nasz podopieczny zacznie się jakoś dziwnie ustawiać, nie należy się nad nim pochylać i przemawiać głośno – ostro albo współczująco. Lepiej spróbować w miarę wesołym głosem odwołać psiaka w inne miejsce. Wszystkie sztuczki są dozwolone, włącznie z wabieniem czworonoga smakowitą nagrodą czy atrakcyjną zabawką. Pamiętajmy, że ruch uspokaja. Warto więc namówić pupila do wspólnej przechadzki – przy okazji przekona się, że nie jesteśmy na niego rozgniewani, o co nas podejrzewał.

Autor: Paulina Łukaszewska