Czy powinniśmy pozwalać psu na lizanie nas po twarzy?


Dlaczego psy liżą nas po twarzy? I czym to może grozić? Sprawdź, czy powinniśmy pozwalać naszemu psu na takie zachowanie!

Niektórzy psiarze to kochają, inni unikają jak ognia… Jednak uczucie mokrego jęzora na twarzy w każdym wywoła silne emocje! Jak reagować na takie zachowanie czworonoga i czy w ogóle powinniśmy pozwalać psu na lizanie nas po twarzy?

Dlaczego psy liżą nas po twarzy?

To zachowanie psów uważane jest przez wielu psiarzy za jednoznaczną oznakę psiej miłości. Jednak nie zawsze jest to prawda. Lizanie ukochanego opiekuna po twarzy może mieć wiele znaczeń i powodów. Oto niektóre z nich!

pozwalać psu na lizanie
fot. Shutterstock

Instynkt

Naukowcy podejrzewają, że lizanie innych osobników po twarzy lub pysku ma swoje korzenie w instynktownych zachowaniach szczeniąt. Lizanie psiej matki po pysku miało skłonić ją do zwrócenia zjedzonego przez nią pokarmu (regurgitacji), którym mogły pożywić się młodsze psiaki. Ten sposób przynoszenia przebywającym w gnieździe szczeniakom pokarmu przestał już być potrzebny domowym czworonogom i niemal zupełnie zanikł. Możliwe jednak, że część związanych z nim zachowań przetrwała do dziś i zaczęła spełniać inne funkcje.

Okazywanie uczuć

Lizanie po twarzy może być oznaką sympatii! Nie tyczy się ono jedynie ludzi – takie zachowania możemy zaobserwować również między bardzo zżytymi ze sobą psami i nie musi ono dotyczyć tylko pyska. Tak samo jak lizanie opiekuna może obejmować ręce, dłonie, stopy czy szyję. Możliwe, że jest ono psim odpowiednikiem głaskania, czyli czegoś, co ma po prostu sprawić przyjemność drugiemu osobnikowi.

Sposób na zwrócenie na siebie uwagi

Polizanie kogoś po twarzy zawsze wzbudza w lizanej osobie wiele emocji – tę zależność szybko zauważy każdy czworonóg. I równie szybko nauczy się, że takim zachowaniem łatwo zaskarbi sobie uwagę opiekuna. Psiaki mogą więc wykorzystywać lizanie po twarzy, by zachęcić człowieka do interakcji, na przykład zabawy czy głaskania.

Zbieranie informacji

Lizanie kogoś po twarzy może mieć podobną funkcję, co lizanie moczu innych psów podczas spaceru. Przy pomocy języka czworonóg dostarcza zebrane nim zapachy i substancje do znajdującego się w pysku narządu Jacobsona. Dzięki temu może dokładnie przeanalizować zawarte na naszej twarzy informacje o naszym nastroju… lub zjedzonym właśnie obiedzie.

Prośba o dystans

Czasem zdarza się, że poprzez lizanie człowieka pies chce okazać swoją niepewność lub dyskomfort związany ze zbyt intensywnym zbliżaniem twarzy do psiego pyska. Takiemu zachowaniu towarzyszyć mogą wtedy skulone uszy i szeroko otwarte oczy lub nadmierna ekscytacja albo nawet sztywna postawa ciała. Taka sytuacja rzadko dotyczy opiekuna, z którym pies ma bardzo silną relację i który respektuje psią przestrzeń osobistą. Może jednak się zdarzyć u weterynarza, która zbliża swoją twarz do psa, bo chce mu np. pobrać krew. Pies liżący lekarza w takiej sytuacji wysyła jasny sygnał, że chciałby już zakończyć tę niekomfortową sytuację. Dlatego każdy powinien pamiętać, że lizanie człowieka po twarzy może być także prośbą o dystans. Pomylenie go z miłosnymi pocałunkami nieraz kończy się naprawdę tragicznie…

pozwalać psu na lizanie
fot. Shutterstock

Pozwalać psu na lizanie naszej twarzy?

Takie zachowanie psa nie stanowi żadnego zagrożenia dla zdrowego człowieka. Warto jednak po każdej sesji psich pocałunków dokładnie umyć twarz i szyję mydłem. Oczywiście jeśli nie życzymy sobie takiego okazywania uczuć ze strony psa – a mamy do tego prawo – nie musimy mu na to pozwalać. Stanowczo wypowiedziane „nie”, zaprzestanie głaskania czy nawet wstanie na chwilę z kanapy pozwoli zwierzakowi szybko zrozumieć, że lizanie nas po twarzy będzie miało dla niego przykry skutek. Wystarczy tylko konsekwencja!

Autor: Aleksandra Prochocka