Daliśmy głos w imieniu psów - Psy.pl

Daliśmy głos w imieniu psów

Po raz ósmy w ponad 50 miastach, miasteczkach i wsiach w całej Polsce na placach i rynkach stanęły budy, do których łańcuchami przykuwali się ludzie po to, by dać w ten sposób głos w imieniu tych, które mówić nie umieją – a gdy cierpią, mają tylko bardzo smutne oczy. Akcję „Zerwijmy łańcuchy” po raz ósmy zorganizował portal Psy.pl (dawniej także miesięcznik „Mój Pies”) i fundacja Zwierzofani.

– Tu trwa akcja „Zerwijmy łańcuchy”, która ma na celu zwrócenie uwagi na złe traktowanie zwierząt w ogóle, a przede wszystkim psów trzymanych w sposób niehumanitarny na łańcuchach. Akcja ma formę happeningu, polegającego na tym, że to ludzie z własnej woli przypinają się do bud łańcuchami po to, aby poczuć ciężar łańcucha na swojej szyi i aby pokazać, jak marny jest los psów łańcuchowych. Zapraszamy do nas wszystkich, którym ten los nie jest obojętny i kto chce pokazać, że solidaryzuje się z ideą, aby zwierzęta nie były traktowane w okrutny sposób – mówiła na kilka dni przed Światowym Dniem Zwierząt, w samo południe w niedzielę na placu Zamkowym w Warszawie Paulina Król, redaktor naczelna portalu Psy.pl. – Zachęcam, by zastanowić się, czy trzymanie psa przez całe życie w niewoli, na krótkim łańcuchu, jest humanitarne – dodała. – Moim obowiązkiem jest tu dzisiaj być, zwłaszcza że jako lekarz weterynarii często powtarzam, że podstawą terapii jest nieograniczanie ruchu – mówił lek. wet. Jerzy Kemilew, laureat nagrody Serca dla Zwierząt 2005. – Nie ma złych psów, są tylko źli właściciele – zwracał uwagę aktor Marek Frąckowiak, nominowany wraz z żoną Ewą Złotowską do nagrody Serce dla Zwierząt 2014, opiekun sześciu kotów i czterech psów.

Jak zawsze przypominaliśmy, że w naszej akcji nie chodzi o to, by natychmiast spuścić wszystkie psy z łańcuchów, lecz o to, że jeśli już są na nich trzymane (choć lepiej, by takich zwierząt było coraz mniej), odbywało się to w sposób humanitarny. By pies wielkości pekińczyka nie był przykuty łańcuchem tak ciężkim jak te, na jakich trzyma się krowy, do ściany stodoły i nie mieszkał w jamie wykopanej w ziemi, bo jak twierdziła jego właścicielka: on tak lubi. Skoro zwierzak nie może nam powiedzieć, że cierpi, nie może nam też powiedzieć, że lubi mieszkać w jamie w ziemi. Choć od 1 stycznia 2011 roku obowiązuje zmieniona Ustawa o ochronie zwierząt, w której mowa o tym, że „Zabrania się trzymania zwierząt domowych na uwięzi w sposób stały dłużej niż 12 godzin w ciągu doby lub powodujący u nich uszkodzenie ciała lub cierpienie, oraz niezapewniający możliwości niezbędnego ruchu. Długość uwięzi nie może być krótsza niż 3 m”., to wciąż są w Polsce psy, których życie jest jednym pasmem cierpień. Psy, które nie potrafią mówić ani płakać, mają tylko potwornie smutne oczy – jak mówi aktorka Marzena Trybała.

„Ludzie, opamiętajcie się” – mówiła podczas happeningu Angel, piosenkarka młodego pokolenia, właścicielka przygarniętego z ulicy psa, jedna z licznych znanych osób, które towarzyszyły nam w minioną niedzielę 28 września. Osób, które nie przyszły na plac Zamkowy się lansować, co można czasem usłyszeć z różnych ust, te osoby przyszły tam lansować miłość do zwierząt. Ci ludzie sami mają przygarnięte bezdomne psy, jeżdżą do schronisk, wspierają je, pomagają wyprowadzać zwierzaki na spacery, by je socjalizować, sprzątają ich kojce – tak samo jak inni wolontariusze, którzy wraz z nami uczestniczą w akcji w całej Polsce Bardzo im wszystkim dziękujemy za czas i siły poświęcone na zorganizowanie akcji – wierzymy, że pomoże to cierpiącym psom.

W tym roku byli z nami na placu Zamkowym: Angel, Zygmunt Chajzer, Sebastian Cybulski, Maria Czubaszek, Marek Frąckowiak, Majka Jeżowska, Anna Jurksztowicz, Aneta Kuroń, Sławomira Łozińska, Jarosław Milner, Karolina Nowakowska, Michał Piróg, Ryszard Rembiszewski, Paulina Smaszcz- Kurzajewska, Marzena Trybała, Magda Wójcik. Jak zawsze wspierają akcję, choć nie mogli w niej uczestniczyć osobiście z powodu zobowiązań zawodowych: Olga Borys, Stan Borys, Sambor Czarnota, Urszula Dudziak, Ada Fijał, Paulina Holtz, Dariusz Jakubowski, Mikołaj Krawczyk, Grzegorz Lindenberg, Krzysztof Łoszewski, Damian Maliszewski, Agata Młynarska, Marcin Mroziński, Michał Olszański, Anna Popek, Marzena Rogalska, Beata Sadowska, Roch Siemianowski, Maria Szabłowska, Kamila Szczawińska, Dorota Warakomska, Agnieszka Włodarczyk, Joanna Żółkowska.

Nie bylibyśmy w stanie zorganizować akcji bez pomocy naszy Partnerów, wśród których są: Biedronka, TOZ, Risk, Arion i Fiprex. Pomagają nam też upowszechnić naszą ideę patroni medialni: KropkaTV, Moje Smaki Życia, portale Koty.pl i Onaonaona,pl MC

Jerzy Kemilew, lekarz weterynarii, laureat nagrody Serce dla Zwierząt 2005
Przeraża mnie, że trzeba organizować takie akcje, żeby pokazać komuś coś, co jest moim zdaniem bardzo oczywiste, żeby ten ktoś zaczął kombinować, że przykuwanie łańcuchem, jest nieludzkie, barbarzyńskie. Wystarczy uruchomić myślenie. Wyobraźmy sobie, że przykuwamy  się we własnym mieszkaniu na dwumetrowym łańcuchu na środku salonu i tak żyjemy – dwa metry w lewo i dwa metry w prawo. Przecież ruch z medycznego punktu widzenia jest niezbędny do normalnego funkcjonowania organizmu, to kwestia krążenia, stawów, spalania, bilansu energetycznego, słowem wszystkiego. Moim obowiązkiem jest tu dzisiaj być, zwłaszcza że jako lekarz weterynarii często powtarzam, że podstawą terapii jest nieograniczanie ruchu. Widziałem na przykład takie rozwiązania, gdy w całym obejściu rozciągnięty był drut, do którego przyczepiono łańcuch i w związku z tym pies mógł swobodnie biegać. Wystarczy trochę dobrej woli.

Majka Jeżowska, piosenkarka, nominowana do nagrody Serce dla Zwierząt 2013
Trzeba cały czas edukować społeczeństwo, bo wierzę, że każdy człowiek rodzi się dobry i tylko trzeba w nim obudzić tę wrażliwą część, jeśli została gdzieś zagubiona. Zastanawiam się, co się stało z tym człowiekiem, który okrutnie traktuje psa, przecież prawdopodobnie w dzieciństwie go głaskał. Bo rodzimy się z organiczną potrzebą bliskości. To wszystko sprawa wyobraźni, poszukania w sobie człowieczeństwa. Bo bycie człowiekiem oznacza bycie istotą wrażliwą na potrzeby drugiej istoty. To niekoniecznie musi być człowiek, to po prostu inna istota żyjąca. Jestem już po raz czwarty przypięta łańcuchem na placu Zamkowym, jest coraz więcej ludzi, coraz więcej mediów, a to oznacza, że docieramy z naszym przekazem pod strzechy. Wierzę, że kogoś to poruszy. Ja sama, odkąd zaangażowałam się w akcję, przestałam jeść mięso, przeszłam na wegetarianizm, bo nie można mówić, jak się powinno traktować zwierzęta, a potem iść do sklepu i kupić schabowego, a potem włożyć go na patelnię.

Marcin Święcicki, poseł PO
Sam miałem ukochanego psa, kochała go cała rodzina, dzieci, wnuki i dlatego zawsze z bólem patrzę, gdy ludzie męczą zwierzęta, wywożą gdzieś za miasto, porzucają, trzymają na łańcuchach. Jest niezła Ustawa o ochronie zwierząt, ale trzeba przede wszystkim zmienić samo zachowanie ludzi. Dlatego potrzebne są takie akcje, poprzez które dajemy wyraz temu, że zwierzęta też czują, męczą się i cierpią i że jesteśmy zobowiązani oszczędzić im tych cierpień, traktując je przyzwoicie. Ludzie czasem tego nie wiedzą, może im się zdaje, że jest jakoś inaczej, ale w końcu się tego uczą. Warto przypominać, że nasze człowieczeństwo mierzymy naszym stosunkiem do słabszych.

Angel, piosenkarka
Jestem tu, bo sama mam psa, który został poszkodowany. To posokowiec bawarski, wyrzucony zimą przez właścicieli. Znalazłam go na swojej ulicy i go przygarnęłam. Jest kochanym psiakiem, który ciągle się tuli. Widać, że docenia, iż jest kochany. Gdy wracam ze studia nagrań, czeka na mnie w progu i wiem, że obdarza mnie bezgraniczną miłością. Tym, którzy trzymają psy na łańcuchach powiedziałabym: Ludzie, opamiętajcie się, zastanówcie się, pies na łańcuchu przy budzie to jak człowiek w więzieniu, tak jakby to zwierzę za karę za coś siedziało, a przecież ono jest niewinne.

Zygmunt Chajzer, dziennikarz
Spróbujcie sami się przywiązać do tej budy, spróbujcie poczuć to, co czuje zwierzę – powiedziałbym tym, którzy jeszcze nie rozumieją, że trzymanie psa na łańcuchu jest niehumanitarne. Wszystkie istoty pragną wolności, zarówno ludzie, jak i zwierzęta. Wiem, że na wsi pies jest częścią gospodarstwa, że ma tam swą rolę do spełnienia, ale dajmy mu szansę, by robił to z radością. By poczuł się członkiem społeczności, a nie był jak najpodlejszy niewolnik, którego można przywiązać łańcuchem i nie karmić.

Marzena Trybała, aktorka
Kiedyś przeprowadzałam kilka psów, w tym jednego ślepego, przez ulicę na ryneczek, zatrzymując samochody. Zwierzaki szły tam w poszukiwaniu jedzenia. Przechodząca obok pani zapytała mnie, co się pani tak tymi psami zajmuje, jest tyle dzieci, którym trzeba pomóc. Odpowiedziałam: To proszę się zająć tymi dziećmi, a ja się zajmę psami, i jakoś to wszystko będzie lepiej w tym życiu wyglądało. Wierzę, że więcej osób ujmie się za dziećmi (choć oczywiście  niż za zwierzętami, bo te ostatnie nie umieją mówić, nie potrafią płakać. One mają tylko potwornie smutne oczy i podkulony ogon. Chciałabym powiedzieć tym, którzy zadają zwierzętom cierpienie: Pomyślcie, zrozumcie, że pies to istota, którą boli, boli ją ząb i całe ciało ją boli, a także dusza.

Marek Frąckowiak, aktor, nominowany do nagrody Serce dla Zwierząt 2014
Uważam, że ta akcja ma sens, że w sposób bardzo ludzki, bardzo mądry promuje właściwą postawę wobec zwierząt. Uświadamia, że łańcuch nie jest synonimem posiadania psa. Bo nie ma złych psów, są tylko źli właściciele. Pies bardzo kocha swojego opiekuna, z natury jest bowiem istotą towarzyską, stadną. Kocha swoje stado i nie musi być skrępowany łańcuchem. Wtedy o wiele lepiej się czuje i o wiele lepiej spełnia swoje obowiązki. Sygnalizuje pojawienie się gościa, ale też intruza. Potrafi również obronić. Nie mówiąc już o sytuacjach z literatury i życia pokazujących, że potrafi oddać życie za opiekuna lub zakończyć życie w oczekiwaniu na właściciela, który zmarł.

Anna Jurksztowicz, wokalistka jazzowa i producentka muzyczna
Zawsze jestem po stronie słabszych. Zwierzęta są od nas słabsze – udomowiliśmy je, a nie zawsze stwarzamy im warunki do normalnego funkcjonowania. Uważam, że powinniśmy je szanować, a to oznacza, że nie możemy ich dręczyć. One są naszymi wspaniałymi przyjaciółmi i mają uzdrawiającą moc. 

Sebastian Cybulski, aktor
Także moja przygarnięta Duniasza, która jest tu ze mną, wyczuła, że coś jest nie w porządku, że ten łańcuch nie powinien być na mojej szyi, szczekała, próbowała mnie odciągnąć. Wspieranie tej akcji, pokazywanie, że łańcuch nie jest jedynym rozwiązaniem, ma sens. Warto , jak jest pięknie napisane na jednym z plakatów, żeby pies był przywiązany do nas, a nie do budy.

Michał Piróg, tancerz choreograf
Siedzę tu ze zwichniętą ręką i złamanym palcem i to jest bardzo obrazowe. Psy trzymane na łańcuchach często bowiem są w dużo gorszym stanie, mają złamania, zwyrodnienia, zrosty, infekcje, wżarte w szyję łańcuchy, niedokarmione, zaniedbane. Dziś więc jestem tu o malutki jeden procent bliżej tego nieszczęścia, które wszystkie je spotyka. One tak długo, jak dają radę, żyją i czekają na lepszy los. Wierzę jednak głęboko, że są tak traktowane nie dlatego że ludzie są źli, część z nas została wychowana w przekonaniu, że zwierzęta zostały stworzone przez Boga, by nam służyć. Może i tak, ale na pewno nie stworzył ich po to, żeby cierpiały – nigdzie w Biblii nie jest to powiedziane, że jako ludzie mamy prawo się znęcać nad innymi stworzeniami.

Jarosław Milner, aktor
Jestem tu, bo zwierzęta są mi bardzo bliskie. Miałem w rodzinnym domu w Sławnie cztery koty. Porusza mnie, gdy słyszę w mediach, że ktoś zagłodził psa trzymanego na łańcuchu, a gdzie indziej ktoś podpalił zwierzaka. Moje przybycie na plac Zamkowy jest protestem przeciwko złemu traktowaniu zwierząt, a w szczególności psów. Brałem wraz z Ryszardem Rembiszewskim udział w akcji „Projekt zwierzaki” w Sławnie i uważam, że takie działania są potrzebne, by ludzie uświadomili sobie, że zwierzęta to istoty żywe, które tak jak my potrzebują miłości.

 

Organizatorzy:

           

 

Partnerzy akcji:

                          

 

Patroni medialni:

 

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *