Determinacja Kasi Pisarskiej w ratowaniu psów nie zna granic

Dla Kasi Pisarskiej nie ma rzeczy niemożliwych, szczególnie jeśli chodzi o niesienie pomocy zwierzętom. Dzięki niej kolejna psia sierota, tym razem z dalekich Indii, będzie miała dom. Ale to nie wszystko. Pies Lucky wypełnia jeszcze ważną misję w regionie Indii, gdzie psy są jedzone. Uczy dzieci szacunku i miłości do swojego gatunku.

Kasię Pisarską poznaliśmy, gdy w telewizji TTV prowadziła program „Psie adopcje”. To wielka miłośniczka zwierząt, nominowana w 2013 roku do nagrody „Serce dla Zwierząt”. To ona wymyśliła maskotkę, psa Pockera, który jeździ po całym świecie i zachęca do adoptowania psów. Maskotka w ciągu 30 miesięcy i jednego dnia, przemierzając 280.000 km, zwiedziła 30 krajów na wszystkich kontynentach.

Niedawno Kasia pomogła uratować pieska, którego pewna Polka znalazła w Indiach, w dodatku w regionie, gdzie psy są zjadane. Oto ta niezwykła historia spisana przez Kasię:

„Dwa miesiące temu dostałam zdjęcie psa. Pewnie niejedno – pomyślicie – i coś w tym jest :)… jednak… to zdjęcie zrobiła Paulina, Polka, która pojechała do Indii (do części kraju, gdzie psy są jedzone) i zobaczyła takiego małego kogoś. Zapytała, czy mogę jej pomóc ściągnąć psiaka do Polski. Hm… Jeszcze nie wiem jak, ale uratujemy go – odpowiedziałam i zaczęłam szukać na miejscu kontaktów.

Lucky (bo przecież nie mógł nazywać się Misiek czy Kropka) miał kilka tygodni. Ona wyjeżdżała, w międzyczasie pojechała cztery godziny w jedną stronę (!!!), by go zaszczepić. Nie udało się, bo weterynarz nie miał dawek na taką maliznę. W końcu się udało zaczipować i zaszczepić, ale… Paulina musiała wyjechać, a psiak był za młody na podróż samolotem. Ruszył „plan B”. Na miejscu Ellie – Amerykanka ucząca dzieci w sierocińcu – zajęła się nim tymczasowo. I tak lokalne dzieciaki mają nowego kumpla w klasie, który bierze udział w lekcjach. Przy okazji dowiadują się, że psy są do kochania, że trzeba o nie dbać, szanować je. W międzyczasie Lucky i Ellie połączyło wielkie, nieplanowane uczucie. Dla dobra wszystkich psinka zostanie z nią. I już pod koniec maja zamieszka za wielką wodą. I tak sobie myślę kochani, po raz miliardowy sobie myślę, że jak się chce, to się da. Zawsze. Wszędzie. Wszystko.”

Kasia Pisarska za naszym pośrednictwem zadeklarowała, że jeśli ktoś podczas zagranicznego wyjazdu urlopowego napotka na swojej drodze bezdomnego psa, którego będzie chciał uratować, a nie będzie wiedział, jak sobie poradzić ze sprowadzeniem go do Polski, może napisać do niej na fanpage’u. Obiecała, że postara się pomóc każdemu. PK

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *