Dlaczego pies je śmieci?

fot. Shutterstock

Choć trudno powstrzymać irytację, to nie ma sensu się o to złościć. Zamiast tego dowiedz się, skąd to zamiłowanie do śmieci i jak oduczyć psa od bycia „śmieciarzem”.

Dexter, dwuletni golden retriever, lubi jeść. Niestety, gustuje nie tylko w tym, co daje mu opiekunka, ale też w znalezionych na spacerze śmieciach… Żaden spleśniały chleb nie umknie jego uwagi. Właścicielka nie radzi sobie z tym problemem, kaganiec też nie pomaga, bo Dexter umie wciągnąć „skarby” i przez niego… Co robić, gdy pies je śmieci?

Twój pies je śmieci? Tego zdecydowanie nie polecamy!

Pozwalanie na jedzenie śmieci – niektórzy sądzą, że jeśli pozwolą psu najeść się tyle resztek, ile chce, to mu się znudzi. Ale to tak nie działa… Pies tylko utrwali sobie w ten sposób nawyk zbierania odpadów.

Krzyczenie na psa, gdy przyjdzie – właściciele potrafią zrobić psu awanturę o to, że je śmieci, niczego go w ten sposób nie ucząc. W dodatku pupil obrywa, gdy podchodzi do właściciela, więc może przestać wracać.

Wyrywanie zdobyczy siłą – oczywiście czasem to jedyny sposób, by uratować psie zdrowie. Ale nie powinno stać się to normą, bo pupil zacznie przed nami uciekać. Nie zrozumie, dlaczego kradniemy mu z pyska takie skarby!

Takich psów jak Dexter jest całkiem sporo. Część ras stała się wręcz znana z zamiłowania do znalezionych w krzakach resztek. To żarłoki, takie jak właśnie goldeny, ale też labradory czy beagle’e. Warto zaznaczyć, że jest to kwestia nie tylko genów, ale i doświadczeń – tak samo zachowują się też czasem np. przygarnięte psiaki, które były bezdomne i musiały wyszukiwać sobie jedzenie samodzielnie. Jednak Dexter jest u swojej właścicielki od szczeniaka i jedzenia nigdy mu nie brakowało. Dlaczego więc tak mu zależy na wyschniętym makaronie znalezionym pod drzewem?

Skąd zamiłowanie do śmieci?

Dlaczego pies je śmieci? Na początek musimy zaznaczyć, że nie ma sensu się na psa o to złościć. Zbieractwo jadalnych odpadków leży po prostu w psiej naturze! Czworonogi robią to od tysięcy lat. Przebywanie w pobliżu ludzkich osad i dojadanie resztek sprawiło, że przodkowie psów się udomowili. Obecnie ta umiejętność wyszukiwania jadalnych śmieci ratuje życie bezdomnym psom. Tam, gdzie wolno żyjące czworonogi są częścią krajobrazu, np. w Indiach, nikogo nie dziwi pies szperający w śmietniku. Tamtejszym czworonogom zajmuje to większość dnia!

Trzeba coś z tym zrobić!

Skoro wiemy już, że to dla psów zachowanie normalne, zastanówmy się, jak sobie poradzić z problemem. Nie ma się co dziwić, że opiekunka martwi się o Dextera – po pierwsze, nadpsute jedzenie niewiadomego pochodzenia może mu zaszkodzić. Po drugie, nawet jeśli się nie zatruje, grozi mu otyłość, skoro na każdym spacerze coś sobie znajduje do pochrupania. Dlatego natura naturą, ale Dlaczego pies je śmieci? czas położyć kres tym wybrykom. Tylko jak to zrobić?

Blokada fizyczna

To warto zrobić od razu – im szybciej, tym lepiej. Chodzi o fizyczne uniemożliwienie psu zjadania resztek, bo im dłużej ma okazję to robić, tym bardziej to zachowanie się utrwala. Dotychczas Dexter często był spuszczany ze smyczy, a wtedy opiekunka nie mogła nad nim zapanować, gdy dorwał jakiś kąsek. Dlatego od dziś musi zacząć chodzić na pięciometrowej lince, która da mu swobodę na spacerze, ale i pozwoli odciągnąć go od zdobyczy. Pomocny, szczególnie na początkowym etapie, może się też okazać kaganiec. Ale nie taki zwykły, tylko z tzw. podwójnym dnem, który uniemożliwia zjadanie odpadków. Wspomniane akcesoria nie rozwiążą problemu, są tylko wstępem do pracy z psem. Uniemożliwiają kontynuowanie niechcianego zachowania, a to bardzo ważne!

Nauka zostawiania

Nie ma innego sposobu, jak nauczyć psa komendy „zostaw”, by nie ruszał tego, co znajdzie na trawniku. Ale pupilowi musi się to opłacać! Dlatego najlepiej zaproponować mu w zamian coś szalenie atrakcyjnego, np. kawałki ugotowanego kurczaka lub mokrą karmę. Początkowo ćwiczymy w domu. Kładziemy na podłodze kawałek mało interesującego jedzenia i przysłaniamy je ręką. Pokazujemy inne, pyszne jedzenie i mówimy „zostaw”. Za rezygnację z tego, co leży na ziemi, nagradzamy psiaka. Coraz bardziej odsłaniamy „skarb” i nagradza – my każde odsunięcie od niego pyska po komendzie „zostaw”. Ważne, by pies nas nie przechytrzył i nie skonsumował tego, co miał zostawić. Nigdy go też tym nie nagradzamy i sprzątamy resztki po każdej serii ćwiczeń.

Wyższy poziom

Na kolejnym etapie nauki jedzenie, które Dexter niby znalazł, przysłaniamy nogą, a więc robimy to, stojąc. W razie nieudanej próby możemy je przydeptać. Gdy psiak ładnie je już zostawia, przenosimy się z ćwiczeniami na zewnątrz. „Skarby” rozrzucamy na trawie. Jeśli idzie dobrze, prosimy o pomoc asystenta, który pod – rzuci smaczki (przy tym poziomie trudności jedzenie to już może być dość atrakcyjne), a w razie czego – zasłoni je przed pyskiem Dextera. Opiekunka musi zaś wydać komendę „zostaw” z oddalenia. Po każdej udanej próbie trzeba psa nagrodzić! To trudne zadania, ale powtarzane cierpliwie i regularnie przyniosą efekt. A Dexter przestanie być śmieciarzem…

Koniec z nudą

Fizyczne uniemożliwienie psu zjadania resztek spod krzaka (linka i kaganiec) pomoże, ale niczego psa nie nauczy. Ćwiczenie komendy „zostaw” będzie bardzo przydatne i sprawi, że psiak zacznie chętnie porzucać znaleziska na rzecz pyszności serwowanych przez opiekuna. Ale potrzeba wyszukiwania jedzenia oraz próbowania różnych smaków i tekstur zostanie! Dlatego Dexter karmiony dobrej jakości, ale jednak nudną suchą karmą może nadal mieć chęć na kulinarne przygody. Trzeba więc w kontrolowany sposób mu je zapewnić! Jak to zrobić?

Ciekawe posiłki i gryzaki

Dobrze by było, aby Dexter – karmiony dwa razy dziennie – jeden posiłek otrzymywał tradycyjnie w misce, a drugi w cie – kawy, angażujący sposób. Na przykład w zabawce typu kong, z której musi go wydobyć. Albo w tzw. misce spowalniającej czy też macie węchowej. Jeśli opiekunka nie ma nic takiego, może wziąć z kuchni… blachę do pieczenia muffinek i do niej wsypać granulki karmy. Chodzi o to, by był to przedmiot, z którego jedzenie sprawi psu frajdę, bo wymaga nieco wysiłku i użycia nosa. A czworonogi to uwielbiają i w węchowych zabawach są świetne!

Kolejną sprawą jest potrzeba gryzienia, którą mają wszystkie psiaki. Dexter też lubi sobie co nieco pożuć, a że nie dostaje zbyt często gryzaków, sam wyszukuje sobie np. suchy chleb, by z pasją go schrupać. Ponieważ opiekunka nie chce, by jej pupil żywił się suchym chlebem, co zrozumiałe, powinna zaproponować mu alternatywę! Jaką? Wołowe uszy, głowiznę, żwacze, poroże czy choćby surową marchewkę… Wybór jest spory, dla każdego merdającego smakosza coś się znajdzie. Ważne, by interaktywne posiłki serwować regularnie, zapobiegając w ten sposób nudzie. Jeśli Dexter co – dziennie będzie musiał wyszukać sobie wartościowy obiad, a 3-4 razy w tygodniu opiekun – ka zapewni mu zdrowy gryzak, chęć na zbieranie śmieci się zmniejszy!

Kiedy pies je śmieci… To ci się przyda

  • Suszone mięso. Ten zdrowy przysmak łatwo zrobicie z piersi kurczaka, susząc cienko pokrojone mięso w suszarce do grzybów. Przyda się podczas ćwiczeń!
  • Specjalny kaganiec. Zwykły kaganiec w wypadku śmieciożerców nie wystarczy. Szukajcie takiego z podwójnym dnem. Najmniejszy rozmiar kosztuje ok. 30 zł.
  • Ulubiona zabawka. W nagrodę za rezygnację ze zbieractwa nie zawsze musimy dawać smakołyki. Jeśli nasz pies szaleje na punkcie jakiejś zabawki, wykorzystajmy to!
  • Suplementy. Czasem psu brakuje po prostu jakiegoś składnika w diecie. Wtedy pomocne okażą się uzupełniające florę bakteryjną suplementy lub żwacze.

MAMY DLA CIEBIE PREZENT! Zapisz się do newslettera Psy.pl i już teraz odbierz za darmo e-book „50 ras w sam raz do kochania”

Autor: Aleksandra Więcławska
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments