Drugie życie z psem - Psy.pl - mamy nosa!

Drugie życie z psem

Nie możesz sobie pozwolić na psa? Nie martw ­się, może będziesz miał go w drugim, wirtualnym życiu! W Second Life, o którym ostatnio sporo się czyta słyszy, nie zabrakło czworonogów

Drugie życie może sobie stworzyć każdy, kto ma dostęp do komputera podłączonego do internetu. Po pobraniu ze strony www.secondlife.com specjalnego programu i zarejestrowaniu się można zacząć tworzyć swoją postać, która będzie widoczna na ekranie – wybrać jej płeć, strój itp. Gdy jest już gotowa, przenosimy się do trójwymiarowego świata Second Life.

Nie jest to gra komputerowa, choć program do złudzenia ją przypomina. Nie ma tu wygranych i przegranych. Czym więc jest SL? Nowoczesną platformą do porozumiewania się z innymi ludźmi. Korzysta z niej już blisko 7 mln osób.

Poruszając się po wirtualnym świecie (czasem chodząc, a czasem latając albo teleportując się), odwiedzamy kolejne tematyczne wyspy, na których spotykamy innych uczestników. Z każdym możemy porozmawiać lub zrobić coś wspólnie.

Co ciekawe, świat wirtualny często miesza się z rzeczywistym. Aby mieć własną wyspę, którą samodzielnie zagospodarujemy, albo by zdobyć nowe ubrania czy gadżety dla naszej wirtualnej postaci, często potrzebne są pieniądze. Wprawdzie też wirtualne, ale mające swój przelicznik na dolary. Waluta w Second Life nazywa się linden dolar i podlega normalnym prawom rynku. Jej kurs się zmienia – w chwili pisania tego tekstu za dolara można było kupić 276 linden dolarów.

Pies zamiast latającego spodka
Skoro w wirtualnym świecie można poznawać przyjaciół, umawiać się z nimi, chodzić na spacery – to jak mogłoby w nim zabraknąć zwierząt? Każdy, kto ma zdolności informatyczne, może przygotować dodatkową rzecz czy postać i umieścić ją w tej rzeczywistości.

Dwaj Amerykanie: Driftwood Nomad i Darrly Chang (takimi imionami i nazwiskami posługują się w SL), stworzyli wirtualne psy. Ich wyspa Pawaii – w kształcie psiej łapy – jest tu bodaj najbardziej rozszczekanym miejscem. Gdy w 2003 roku rozpoczynali swoje prace, chcieli stworzyć obiekty, które podążałyby w ślad za postaciami. Początkowo wcale jednak nie miały to być psy, lecz… latające spodki! Szybko jednak doszli do wniosku, że bardziej przyjazne będą wirtualne czworonogi.

Pierwszy był Darwood. Darrly go zaprojektował, a Driftwood napisał skrypty wprawiające zwierzaka w ruch. Początkowo potrafił tylko robić siad i się turlać. Darwood zajmuje szczególne miejsce w świecie SL – na wyspie Pawaii znajduje się nawet poświęcona mu fontanna.

Od kundelka do owczarka
Darwood nie przypominał z wyglądu żadnego championa, więc był chyba kundelkiem… Później Darrly i Driftwood zaczęli tworzyć konkretne rasy, te najpopularniejsze w prawdziwym świecie. Słuchali też opinii użytkowników i korzystali z przysyłanych przez nich zdjęć. Dziś Nomad i Chang mają w swej ofercie m.in. boksera, chihuahuę, dalmatyńczyka, owczarka niemieckiego, rottweilera, bernardyna – w dwóch wersjach, także jako szczeniaka.

Przyjaciel za 5 złotych
Każdy pies kosztuje 500 linden dolarów (czyli ok. 5 zł). Może wykonać kilkanaście sztuczek – aby się ich „nauczył”, trzeba je kupić (ceny od 50 do 200 linden dolarów). Wirtualne psy mogą służyć, aportować, szukać zgubionych rzeczy, wydawać dźwięki, a nawet… siusiać.

Obecnie Nomad i Chang pracują nad ograniczeniami wynikającymi z problemów z animacją. Chcą, by w przyszłości psy jeszcze bardziej przypominały swoim zachowaniem prawdziwe zwierzęta. Mają nadzieję, że w przyszłości ich wirtualne czworonogi będą miały sztuczną inteligencję, a kolejnych sztuczek nie trzeba będzie kupować, tylko będzie ich można nauczyć.

Dotychczas sprzedali 12 tys. psów, nie licząc awatarów (patrz ramka). Wielu właścicieli wirtualnych zwierzaków ma psa w realnym życiu, inni go stracili i chcieli, by coś im go przypominało. Są i tacy, którzy kupują sobie w drugim życiu rasę, na jaką w rzeczywistości nie mogą sobie pozwolić.

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *