Jak dzieci nieodpowiedzialnych rodziców znęcają się nad psami?

fot. Shutterstock

Nie tylko ciągną za uszy, wsadzają palce do oczu i podduszają przy przytulaniu. Jak dzieci nieodpowiedzialnych rodziców krzywdzą psy?

  • Czasem wystarczy chwila, by doszło do prawdziwej tragedii 
  • Gdy dojdzie do pogryzienia, rodzice widzą tylko skutek – podrapaną skórę, rozerwaną rękę, poharataną twarz dziecka. Często nie zastanawiają się, co poprzedzało ugryzienie
  • Rolą rodzica powinno być nauczenie dziecka, jak ma zachowywać się przy psie, nauczyć go wrażliwości i szacunku do zwierząt
  • Do dręczenia zwierząt przez kilkuletnie dzieci dochodzi naprawdę często – takie sytuacje wynikają zazwyczaj z nieświadomości rodziców
  • Szokującym, choć pewnie nie odosobnionym przypadkiem jest sprawa 7-latki z Lublina, która znęcała się nad kilkutygodniowym szczeniakiem
  • To, jak daleko potrafią posunąć się nastolatkowie, pokazuje najdobitniej przypadek dwóch młodych chłopaków, którzy nie tylko rzucali psami i kotem o ścianę, ale także jednego z czworonogów wykorzystywali seksualnie

Ludzkie okrucieństwo nie zna granic. Dorosłe osoby potrafią dopuścić się naprawdę bestialskich czynów… Jednak także dzieci nieodpowiedzialnych rodziców mogą zachować się naprawdę okrutnie! Dlaczego rodzice dają przyzwolenie na takie zachowania maluchów? I jakie dzieci najczęściej katują zwierzęta?

Nieobliczalny pies pogryzł dziecko

Czasem wystarczy chwila, by doszło do prawdziwej tragedii – wyjście na chwilę z domu, zajęcie się przygotowywaniem obiadu czy rozmawianie przez telefon i pozostawienie dziecka i psa bez nadzoru to stwarzanie ogromnego ryzyka. Gdy w takiej sytuacji dojdzie do pogryzienia, rodzice widzą tylko skutek – podrapaną skórę, rozerwaną rękę, poharataną twarz dziecka. Często nie zastanawiają się, co poprzedzało ugryzienie i uważają, że to pies zachował się nieobliczalnie i niedopuszczalnie, a nieprzewidywalny atak z pewnością się powtórzy. Decydują się więc często na uśpienie psa.

Moi sąsiedzi mieli goldena – wiadomo, takiego co to się doskonale nadaje dla dzieci. I pewnego dnia ten pies ugryzł dziecko w rękę. Nie rozszarpał ani nic, ale ugryzł do krwi. Oczywiście rodzice nie widzieli, jak to się stało, bo nie było ich w pokoju, ale stwierdzili, że pies jest agresywny i nienormalny. Zamknęli go w łazience i następnego dnia zawieźli na uśpienie. Dopiero gdy weterynarz podniósł martwego już psa, wyczuł, że w brzuchu zwierzaka siedzi coś ostrego… Okazało się, że pies miał wbite w ciało 6 metalowych agrafek – anonimowo opowiedziała nam czytelniczka.

Jednak nie wszystkie tragedie dzieją się wtedy, gdy dziecko i pies są pozbawieni nadzoru dorosłych…

„Przecież to tylko dziecko!”

Nawet sprawujący nadzór nad psem i dzieckiem rodzic nie zawsze chce powstrzymać nieodpowiednie zachowania malucha. W internecie wręcz roi się od filmików i zdjęć, na których małe dzieci w przeróżny sposób sprawiają domowemu czworonogowi ogromny dyskomfort. Siadanie na psie, przytulanie twarzy do jego pyska, kładzenie się obok odpoczywającego zwierzaka na posłaniu, grzebanie mu w misce podczas jedzenia… Wszystkiemu temu towarzyszy często dorosły, który cieszy się z takich „uroczych” obrazków i nieraz dodatkowo zachęca dziecko do tych zachowań, by uwiecznić je na zdjęciach. Mało tego – bez trudu znajdziemy także nagrania, na których maluch zadaje psu poważny ból: skacze po leżącym psie, kopie zwierzaka czy ściska tak, że psiak nie ma czym oddychać. Gdzie jest rodzic? Siedzi i obserwuje. „Przecież to tylko dziecko!”

Kilkuletnie dziecko nie wie, że swoim zachowaniem sprawia zwierzęciu ból. Słusznie więc nie można takiego malucha obwiniać o robienie zwierzęciu krzywdy. To rolą rodzica powinno być nauczenie dziecka, jak ma zachowywać się przy psie, nauczyć go wrażliwości i szacunku do zwierząt. Niestety nawet wiele dorosłych osób nie posiada takiej wiedzy, mimo to decydują się na kupienie dziecku psa uważając, że sami się jakoś dogadają. Niektórzy liczą także, że to szkoła przekaże dziecku odpowiednie wartości. W szkołach jednak brakuje tego typu zajęć, a ewentualne lekcje z udziałem psów często dodatkowo utwierdzają maluchy w przekonaniu, że pies służy wyłącznie do przytulania i tarmoszenia.

Nie tylko ciągnięcie za uszy i kolorowanie flamastrem

Pobłażanie maluchowi nie zawsze kończy się pogryzieniem. Może mieć inny, choć równie tragiczny koniec. Szokującym, choć pewnie nie odosobnionym przypadkiem jest sprawa 7-latki z Lublina, która znęcała się nad kilkutygodniowym szczeniakiem. Wszyscy w okolicy wiedzieli, że dziecko ma skłonności do przemocy i traktuje psiaka jak zabawkę. Na nic zdały się uwagi sąsiadów i zgłaszanie problemu matce dziewczynki. Zawiadomiona w końcu policja ustaliła, że malutka suczka nie była pierwszą ofiarą 7-latki. Sąsiedzi twierdzą, że w tej rodzinie w ciągu kilku lat było już 8 psów. Co stało się z poprzednimi? Zniknęły w niewyjaśnionych okolicznościach. Osoby interweniujące w tej sprawie uważają, że dziewczynka doskonale wiedziała, że robi krzywdę zwierzętom. Ale przecież była „tylko dzieckiem”.

Dzieci nieodpowiedzialnych rodziców robią niewyobrażalne rzeczy

Nieco starsze dzieci nieodpowiedzialnych rodziców, którzy nie wpoją swoim pociechom prawidłowych wzorców, potrafią zachować się naprawdę bestialsko. We wsi Orszymowo dwaj koledzy (6 i 9 lat) bawili się szczeniakiem jak piłką do gry, z zamachem wrzucając go do kałuż i upuszczając na beton. Poinformowana o całym zajściu matka młodszego z nich nie widziała żadnego problemu w zachowaniu swojego dziecka.

To, jak daleko potrafią posunąć się nastolatkowie, pokazuje najdobitniej przypadek dwóch młodych chłopaków, którzy nie tylko rzucali psami i kotem o ścianę, ale także jednego z czworonogów wykorzystywali seksualnie. Zwierzaki uratowało tylko to, że mali zwyrodnialcy swoimi działaniami pochwalili się w internecie, a filmik trafił do kogoś, kto nie obawiał się odpowiednio zareagować.

Dlaczego dzieci znęcają się nad psami?

Do dręczenia zwierząt przez kilkuletnie dzieci dochodzi naprawdę często – takie sytuacje wynikają zazwyczaj z nieświadomości rodziców. Według nich pies powinien być cierpliwy, wyrozumiały wobec malucha i wybaczać mu niestosowne zachowania tak, jak robią to oni. Równocześnie nie akceptują, że pies może zwrócić dziecku uwagę „po swojemu”, czyli warcząc na nie, szczerząc zęby czy nawet kłapiąc ostrzegawczo pyskiem. Trzeba pamiętać, że takie zachowania nie świadczą o chęci zrobienia dziecku krzywdy. Wręcz przeciwnie – mają za zadanie zniechęcić malucha do dalszego dręczenia psa. Pogryzienia dzieci przez psy są najczęściej poprzedzone wielokrotnie powtarzanymi się, krzywdzącymi zwierzę sytuacjami, na które osoba dorosła daje swoje przyzwolenie.

Prawdziwe znęcanie się nad psami to natomiast głównie domena nastolatków wychowanych w patologicznych rodzinach. Dzieci osób, które stosują na co dzień przemoc wobec innych ludzi i zwierząt, często powtarzają to, co zaobserwują w domach. Ofiarami takich nastolatków są nie tylko zdeptane ślimaki, postrzelone z wiatrówki koty, czy zrzucane ze schodów psy. Takie dzieci przejawiają agresję często także wobec rówieśników, rodziców, nauczycieli… Dobrym przykładem są tu wspomniani wcześniej chłopcy, którzy wykorzystywali seksualnie psa. Obecni podczas interwencji członkowie Dolnośląskiego Inspektoratu Ochrony Zwierząt zamieścili na Facebooku szokujący film o warunkach, w jakich żyli chłopcy.

MAMY DLA CIEBIE PREZENT! Zapisz się do newslettera Psy.pl i już teraz odbierz za darmo e-book „50 ras w sam raz do kochania”

Autor: Aleksandra Prochocka
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments