Mój pies atakuje inne psy. Co robić?

Witam, ,mam takie pytanie… Mój pies atakuje inne psy na spacerze. Domyślam się, że to może być agresja lękowa:( Od niedawna Felix (bo tak ma na imię) chodzi na szkolenia z udziałem innych psów. Na razie byliśmy tylko raz. Jak tam poszliśmy było ok. 12 owczarków niemieckich i wtedy Felix nie rzucał się na nie, ani nie szczekał (podejrzewam, że nie był wtedy agresywny, ponieważ był w nowym miejscu i nie miał tej przewagi tak jak u siebie w okolicy na spacerze). Powąchał się z 1 psem i nie wszczął żadnej bójki:) dzisiaj byliśmy na spacerze ( w naszej okolicy) i napotkaliśmy psa na drodze. Był to jamnik i Felix zaczął się trochę szarpać i skomleć, później był rottweiler byliśmy od siebie ok 5 metrów i normalnie przeszli jednak mój pies się cały czas oglądał i na koniec chciałam, żeby Felix zapoznał się z berneńskim psem pasterskim (suczka) i na początku było okey, oba psy były na nienapiętej smyczy, podeszły do siebie przodem i ustały naprzeciwko siebie dotykając się nosami i stały tak tylko kilka sekund potem Felix złapał suczkę w szyje, ale zostali w porę odciągnięci. Kolejnym razem na spacerze nie zauważyłam nadchodzącego przed nami psa ( był on bez właściciela, prawdopodobnie uciekł z domu) był on wielkości beagla i Felix też był bez smyczy. Jak mój pies go zobaczył od razu pobiegł w jego stronę i ugryzł go w szyję, trochę się poszarpały i tamten pies uciekł. Mam nadzieję, że nam pomożecie w tej sprawie:)
Dziękuje za wysłuchanie i pozdrawiam!

Problem wygląda na złożony i raczej zwykłe szkolenie nic tu nie da. Najlepiej byłoby skontaktować się z behawiorystą (a nie szkoleniowcem), który psa obejrzy, zbada i zaproponuje rozwiązanie. Trudno powiedzieć, na jakie szkolenie trafiliście – ale obecność samych owczarków niemieckich wywołuje skojarzenia ze szkoleniem awersyjnym, starego typu, z kolczatkami i łańcuszkami zaciskowymi. Tego typu szkolenia nie dają nic dobrego, a wręcz wywołują problemy. Psy lękliwe stają się jeszcze bardziej lękliwe, a agresywne – jeszcze bardziej agresywne. Dlatego zdecydowanie polecamy pozytywne metody szkoleniowe. Jeśli chodzi o sam problem atakowania psów na spacerze, dobry behawiorysta na pewno podpowie rozwiązanie.

Autor: Redakcja Portalu