York wyje, gdy zostaje sam w domu


Dzień dobry.
Nasza rodzina nie potrafi poradzić sobie z tęsknotą pieska gdy zostaje sam w domku.
Staramy się wychodząc z domu nie zwracać uwagi na czworonoga.
Sąsiedzi twierdzą, że piesek potrafi z przerwami bardzo długo wyć i szczekać (kilka godzin).
Do dyspozycji ma całe mieszkanie łącznie z naszymi rzeczami osobistymi.
Jak wracamy to zazwyczaj piesek śpi w łóżku lub siedzi na okienku. Częściej śpi.
Na pewno błędem jest, że na powitanie jest z naszej strony straszne uczuciowe szaleństwo i przytulanie.
Proszę o pomoc.

Wygląda na to, że piesek rzeczywiście nie radzi sobie z samotnością. Wiele psów tak ma, ale można nad tym pracować. Na początek warto wziąć kilka dni wolnego i… nauczyć psa samotności. Kilka razy dziennie zostawiać psa samego, wracać i nagradzać na spokojne zachowanie. Można zacząć od jednej minuty i wyjść dosłownie do innego pokoju, zamykając za sobą drzwi! Następnie wychodzić na 3 minuty z mieszkania, zostawiając psa, potem na 5 itd. Przez kilka dni jesteśmy w stanie wykonać takich prób kilkadziesiąt.

Dobrą strategią jest opanowywanie własnych emocji przed wyjściem, jednak nie trzeba psa zupełnie lekceważyć. Zamykając za sobą drzwi, można na niego spojrzeć i powiedzieć mu coś w stylu „zostań”, „czekaj ładnie”, „pilnuj domku”. Powtarzane za każdym razem (już na etapie tych kilkuminutowych ćwiczeń), z czasem stanie się komendą, zdaniem informującym o tym, że teraz, piesku, zostaniesz sam, ale nic się złego nie dzieje, nie martw się.

Po powrocie oczywiście zawsze witamy się z psem, ale lepiej robić to spokojnie, by nie ekscytować psa za bardzo, tylko traktować to jak normalną sytuację – wyszliśmy, ale wracamy i jest wszystko ok.

Ważne, żeby umiejętnie podnosić poprzeczkę, to znaczy bardzo ostrożnie zwiększać czas, kiedy pies ma zostać sam. Wracamy bowiem zawsze wtedy, gdy był grzeczny (pomoże tu kamerka internetowa z podglądem na żywo). Jeśli przesadzimy i zanim wrócimy, pies zacznie wyć, nie możemy go nagrodzić – musimy wówczas zignorować i cały proces cofnąć etap wcześniej.

I jeszcze jedno. Nigdy nie zostawiajmy psa z niczym. Wychodząc, dajmy mu coś, czym będzie mógł się zająć, czyli coś do gryzienia, żucia, memłania. Te czynności bardzo uspokajają psy. Może to być kong z pyszną zawartością albo naturalny gryzak (np. ucho królicze).

Więcej na ten temat tutaj: https://www.psy.pl/pies-sam-w-domu-jak-go-przyzwyczaic/.

Autor: Redakcja Portalu