Finał WOŚP - pies boi się fajerwerków

Finał WOŚP znów z fajerwerkami. „Ktoś, kto ratuje życie, powinien wiedzieć, ile może zdarzyć się w 4 minuty”

Jerzy Owsiak zapowiedział, że finał WOŚP - 26. Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy - odbędzie się, jak co roku, z pokazem fajerwerków. Poniżej komentarz do sprawy znanej behawiorystki, Anety Awtoniuk.

Poprosiłam wydawców, reporterów i prowadzących newsy o temat zwierząt zmarłych w sylwestra od huku petard. Sarna nabita na metalowe pręty, owczarek z atakiem serca w schronisku, ptaki wbite w ściany, psy wiszące na ogrodzeniu 7 godzin, zwierzęta uwięzione między sztachetami ogrodzeń… 

W tym roku takich wstrząsających zdarzeń było więcej niż zwykle. Rok w rok zwierzęta umierają ze strachu, dosłownie, i rok w rok media o tym milczą, wyjaśniając, że nie chcą epatować drastycznymi widokami. I rok w rok gawiedź nie rozumie, co robi, strzelając, więc kupuje coraz więcej petard i fajerwerków i rozstawia je na byle skrawku trawniczka.

Finał WOŚP – koniecznie z fajerwerkami?

Podczas tegorocznego sylwestra były miasta, w których nie znalazł się choćby jeden park, gdzie około 22.00 można było spokojnie wysikać psa, bo wszędzie strzelali! To patologia i zastraszanie, a nie żadne „szczęśliwego nowego roku”!

I za chwilę odbędzie się kolejny finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Z fajerwerkami. Jerzy Owsiak poproszony na TT o zamianę fajerwerków na lasery w ramach światełka do nieba, odpowiedział w Dzień Dobry TVN: „To tylko 4 minuty 20 sekund. W sylwestra miasto grzmiało kilka godzin”. Mam problem z tym podejściem i z tą odpowiedzią. Róbmy zło, bo nasze jest mniejsze niż to, które czynią inni? Nie zgadzam się.

4 minuty na wagę złota

Poza tym, że te 4 minuty to dla zwierząt znów wieczność w piekle, liczyłam na więcej refleksji i empatii.
Świat się zmienił, są nowe możliwości. W czym gorsze byłoby światełko do nieba, gdyby Jerzy Owsiak puścił w chmury, w ciszy, z ciemnej sceny jeden analogowy lampion, a potem odbyłby się pokaz laserowy? Wspaniały, dostojny i bezpieczny.

Ktoś, kto ratuje życie, powinien wiedzieć, ile może zdarzyć się w 4 minuty.

Autor: Aneta Awtoniuk
1 na 5 na podstawie 1 głosów
Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników