Gdy pies ugryzł - Psy.pl - mamy nosa!
agresywne psy

Gdy pies ugryzł

Stało się. Pies ugryzł i nie wiemy, co zrobić. Jak zareagować zaraz po zdarzeniu? Jak rozpoznać, czy ów zwierzak stanowi poważne zagrożenie?

Na pytanie, co zrobić, gdy pies ugryzł, nie da się odpowiedzieć jednym zdaniem. Problem jest skomplikowany. Pies wprawdzie jest drapieżnikiem, ale – w trosce o własną skórę – zazwyczaj unika używania zębów na poważnie. Jeśli się do tego posunął, to widocznie uznał, że nie było innego wyjścia.

Wbrew pozorom psy częściej gryzą swoich niż obcych. Jeśli ugryzł zwierzak, z którym żyjemy pod jednym dachem, chcąc nie chcąc musimy się z tym problemem zmierzyć.

Ugryzienie ugryzieniu nierówne

Nie wszystkie ugryzienia są jednakowo groźne. Można wyróżnić sześć ich rodzajów:

Rodzaje ugryzień

  • warczenie, szczekanie, kłapanie zębami w powietrzu,
  • pojedyncze uderzenie zębami, bez skaleczenia,
  • płytkie ugryzienie, nawet do krwi, ale pies natychmiast puszcza chwyt,
  • ugryzienie z szarpnięciem głową,
  • wielokrotne ugryzienia, szarpanie ofiary,
  • zagryzienie.

Jeśli doszło do sytuacji opisanej w przedostatnim lub ostatnim punkcie, to bezwarunkowo musimy się z psem rozstać. Takie zachowanie może się powtórzyć, ryzyko jest zbyt duże. Trzeba psa powierzyć komuś doświadczonemu lub – w szczególnie groźnych wypadkach – uśpić. W pozostałych sytuacjach nie zastanawiajmy się od razu nad oddaniem psa, tylko poświęćmy mu więcej czasu i uwagi, by to się nie powtórzyło.

Po pierwsze: nie prowokuj

Zachowanie pierwszego typu jest stosunkowo niegroźne, ale sygnalizuje, że musimy poprawić nasze relacje z podopiecznym. Często właściciele mówią: „Chciał mnie ugryźć, ale na szczęście nie trafił”. Nie trafił, bo nie chciał trafić. Pies doskonale umie ocenić dystans i siłę swoich szczęk. Jeżeli kłapie zębami w powietrzu, to znaczy, że taki miał zamiar. To jeden z sygnałów ostrzegawczych, których nie należy lekceważyć. Trzeba znaleźć przyczynę takiego zachowania.

W wypadku czwartym, gdy pies nie puścił natychmiast chwytu, zgłośmy się bezzwłocznie do dobrego szkoleniowca. Bez niego raczej sobie nie poradzimy.

zły pies
fot. shutterstock

Z ugryzieniami typu drugiego lub trzeciego możemy się zmierzyć sami. Następują one np. wtedy, gdy potrącimy śpiącego psa. Może wówczas złapać zębami przez zaskoczenie, bez intencji zrobienia krzywdy. Podobnie może się „odgryźć” np. za karcące szarpnięcie smyczą w stresującej sytuacji – chcąc się po prostu uwolnić. Z kolei przytulanie na siłę może odczytać jako zagrożenie i prowokację, a czworonogi nieprzyzwyczajone do zabiegów pielęgnacyjnych mogą ugryźć w czasie czesania lub czyszczenia uszu.

Kłapnięcia w takich okolicznościach nie stanowią zwykle poważnego problemu, choć oczywiście należy ich unikać, prawidłowo socjalizując psa i w miarę możliwości unikając sytuacji, które źle znosi.

Jak postępować po ugryzieniu

  • trzymaj nerwy na wodzy
  • nie próbuj w tym momencie pokazać, kto tu rządzi – krzyk lub kary fizyczne mogą zaostrzyć konflikt
  • po ugryzieniu u psa następuje faza uspokojenia – wykorzystaj ten moment, żeby go np. zamknąć w pokoju i samemu wrócić do równowagi
  • pamiętaj, że w ten sposób tylko opanowałeś sytuację – teraz musisz popracować z psem nad tym, by się nie powtórzyła

Po drugie: szkolenie

Najwięcej ugryzień wynika z tego, że pies się boi i nie umie wybrnąć z trudnej sytuacji w inny sposób. Gdy nie może się wycofać lub gdy został przekroczony bezpieczny dystans, wówczas – przyparty do muru – gryzie.

Nie karćmy go – nie chciał tego zrobić, lecz czuł się zmuszony. Nie znaczy to jednak, że mamy pokornie czekać na kolejne ugryzienie! W tym wypadku musimy pracować nad tym, żeby pies nabrał zaufania – zarówno do nas, jak i do otoczenia. Należy też zawsze stwarzać mu możliwość wycofania się – lękliwy zwierzak chętnie z niej skorzysta, zamiast gryźć.

Są psy, które bronią miski, posłania, zabawek – czyli tego, co do nich należy. Nie odbierajmy niczego na siłę, żeby udowodnić, że to my rządzimy. Zamiast tego, zacznijmy karmić psa z ręki. Zlikwidujmy wszystkie normalne posiłki. Wyznaczmy dzienną porcję i dawajmy ją zawsze za coś – w ten sposób cały czas psa szkolimy.

Nawet gdy siedzimy przed telewizorem, a on leży koło nas, dajmy mu jedzenie – właśnie za to, że zachowuje się spokojnie. Gdy broni kości, możemy – zamiast odbierać – dawać mu ją do gryzienia, cały czas trzymając. Mówimy „oddaj” i wymieniamy na jeszcze lepszy smakołyk. Powtarzamy to ćwiczenie jak najczęściej.

Po trzecie: zmień rytuały

Zawsze gdy doszło do ugryzienia, trzeba zmienić domowe zachowania, wprowadzić nowe rytuały (najlepiej ustalić je z dobrym szkoleniowcem), które muszą być konsekwentnie przestrzegane przez całą rodzinę.

zły pies
fot. shutterstock

Saba, suka w typie owczarka, ugryzła „bez powodu” – jak twierdziła matka – 8-letnią dziewczynkę, gdy ta zabroniła jej zjeść kotlet ze stołu. Parę dni później ugryzła jej 10-letniego brata. Właściciele dali Sabie szansę.

Cała rodzina zaczęła się wobec niej inaczej zachowywać. Nie wolno jej było wchodzić do pokoju dzieci, w czasie posiłków musiała przebywać na swoim posłaniu. Karmiona była wyłącznie z ręki przez wszystkich domowników. Zawsze musiała zasłużyć na jedzenie.

Już po paru dniach zmieniła się nie do poznania. Nie dlatego, że została zdominowana, ale dlatego że postępowanie domowników było dla niej czytelne i konsekwentne. Wreszcie znalazła swoje miejsce w rodzinie.

Autor: Maria Kuncewicz
Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Przeczytaj także

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *