Głodne i brudne. Psy z Bielawy żyły we własnych odchodach - Psy.pl
Uratowane psy

Głodne i brudne. Psy z Bielawy żyły we własnych odchodach

Zamknięte w mieszkaniu, które było nim tylko z nazwy, bez wody i jedzenia. W takich warunkach przebywały dwie suczki. Interweniował w ich sprawie Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt.

W mieszkaniu unosił się ogromny fetor odchodów i moczu spowodowany długotrwałym niewyprowadzaniem psów na zewnątrz. Zwierzęta były znacznie odwodnione oraz szczupłe – tak napisali na Facebooku inspektorzy Dolnośląskiego Inspektoratu Ochrony Zwierząt.

Właściciela od kilku dni nie było w domu, prawdopodobnie wpadł w ciąg alkoholowy. Gdyby sąsiedzi nie zawiadomili DIOZ, nie wiadomo, czy udałoby się zdążyć z pomocą. W mieszkaniu według informacji sąsiadów przebywało wcześniej 10 psów, ale miały one zostać zabite przez właściciela.

Legowiska psów
fot. Facebook / Dolnośląski IOZ

Inspektorzy DIOZ zwrócili się do Straży Miejskiej w Bielawie o wydanie zlecenia na przekazanie suczek do schroniska Azyl w Dzierżoniowie. Okazało się, że Straż Miejska zupełnie nie orientuje się w przepisach Ustawy o ochronie zwierząt. Zastępca Komendanta Straży Miejskiej polecił interweniującym inspektorom przywiązanie zwierząt do drzewa i pozostawienie ich!

BIELAWA – FATALNE WARUNKI I BIERNOŚĆ SŁUŻB MIEJSKICH! SŁOWA ZA…

BIELAWA (pow. dzierżoniowski)FATALNE WARUNKI I BIERNOŚĆ SŁUŻB MIEJSKICH! SŁOWA ZASTĘPCY KOMENDANTA STRAŻY MIEJSKIEJ – „Przywiążcie psy do drzewa”Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt podjął interwencję przy ul. Wiejskiej w Bielawie w sprawie dwóch suk pozostających bez opieki oraz bytujących w warunkach skrajnego zaniedbania i niechlujstwa, utrzymywanych bez dostępu do pokarmu oraz wody przez okres wykraczający poza minimalne potrzeby właściwe dla gatunku.Na miejscu stwierdzono, iż zwierzęta od kilku dni pozostają same, ze względu na wejście ich właściciela w ciąg alkoholowy. W miejscu bytowania psów panowały fatalne warunki, w mieszkaniu unosił się ogromny fetor odchodów i moczu, spowodowany długotrwałym niewyprowadzaniem psów na zewnątrz. Zwierzęta były znacznie odwodnione oraz szczupłe.Gdyby nie szybka reakcja sąsiadów moglibyśmy nie zdążyć z pomocą!W toku prowadzonych czynności ujawniono, iż na miejscu kilkukrotnie była Straż Miejska z Bielawy, która nie podjęła żadnych czynności w celu zabezpieczenia zwierząt przed osobą niezdolną do zapewnienia jakiejkolwiek opieki psom. Z informacji uzyskanych od sąsiadów wynika, iż w niedługim okresie w mieszkaniu było 10 psów, jednakże miały one zostać zabite przez właściciela.Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt pod nieobecność właściciela odebrał dwa psy w trybie administracyjnym, po czym zwrócił się do bielawskiej Straży Miejskiej z żądaniem wydania zlecenia do przekazania zwierząt do Schronisko AZYL w Dzierżoniowie. Inspektorzy stwierdzili, że system szybkiego reagowania w sprawie maltretowanych zwierząt w Bielawie nie działa! Na właściwą reakcję Straży Miejskiej i otrzymanie stosownych dokumentów oczekiwaliśmy około 2 godziny. Funkcjonariusze Straży Miejskiej wykazali się kompletnym brakiem zainteresowania zwierzętami, które wymagały natychmiastowej pomocy! Zastępca Komendanta Straży Miejskiej w związku z brakiem wypracowanego systemu opieki nad zwierzętami w gminie oraz kompletną nieznajomością przepisów ustawy o ochronie zwierząt polecił interweniującym inspektorom przywiązanie zwierząt do drzewa i pozostawienie ich.Po długim czasie oczekiwania zwierzęta zostały zabezpieczone. Właścicielowi za znęcanie się nad zwierzętami może grozić do 2 lat pozbawienia wolności oraz 10-cio letni zakaz posiadania zwierząt. W sprawie nieprawidłowego funkcjonowania Straży Miejskiej w Bielawie zostanie złożona również obszerna skarga do Burmistrza Bielawy. Album ze zdjęciami:https://www.facebook.com/pg/dolnoslaski.ioz/photos/?tab=album&album_id=1833456623642117__________________Pomóż nam pomagać i wesprzyj naszą działalność! Przelej niewielką darowiznę na rzecz potrzebujących zwierząt.mBank S.A. 49 1140 2004 0000 3802 7654 3761 tytułem: "na działalność interwencyjną"

Publié par Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt sur jeudi 11 mai 2017

Dopiero po długim czasie suczki zostały przewiezione do schroniska w Dzierżoniowie. Okazało się, że wcześniej Straż Miejska była kilkakrotnie wzywana przez sąsiadów nieodpowiedzialnego właściciela. Nie zrobiła jednak nic, aby odebrać zwierzęta człowiekowi, który jest niezdolny do opiekowania się nimi.

Jedzenie psów
fot. Facebook / Dolnośląski IOZ

Właścicielowi za znęcanie się nad zwierzętami grozi do 2 lat pozbawienia wolności oraz zakaz posiadania zwierząt przez 10 lat. W sprawie nieprawidłowego funkcjonowania Straży Miejskiej w Bielawie zostanie złożona skarga do Burmistrza Bielawy.

Autor: Magdalena Ciszewska
Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

  • Juju
    Juju 18 maja 2017 o 18:25

    Kurwa

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *