Haus ratuje kilkuletnią Molly przed pokąsaniem przez węża

Rodzina DeLuca niedawno pożegnała 12-letniego psa Baira, a dwa miesiące temu przygarnęła dwuletniego owczarka niemieckiego Hausa. I te dwa miesiące wystarczyły, żeby Haus tak się związał z Donyą i Adamem DeLuca oraz dwójką ich dzieci: siedmioletnią Molly i czteroletnim Joeyem, że starał się zawsze ich chronić, a podczas zabaw z dziećmi był bardzo delikatny.

Tego dnia Molly i Haus bawili się na podwórku przed domem babci Molly. Nagle babcia zobaczyła, że Haus gwałtownie skoczył przed dziecko. Myślała, że to element zabawy, ale po chwili zobaczyła, że łapa psa krwawi. Okazało się, że Haus został pokąsany przez bardzo jadowitego grzechotnika diamentowego, stając w obronie Molly.

Gdy Hausa zawieziono do lekarza weterynarii, okazało się, że leczenie będzie bardzo kosztowne, bo trzeba podać wiele dawek antidotum na jad węża. Rachunki wyniosły około 10 tys. dolarów, a to nie był koniec leczenia. Haus był silny, jego organizm funkcjonował, ale trzeba było jeszcze więcej antidotum, by zwierzak wyszedł z tego zupełnie bez szwanku.

Jeden z przyjaciół rodziny zorganizował w tym celu zbiórkę pieniędzy na www.gofundme.com. Napisał między innymi: „Ten wspaniały pies ryzykował życie, by ratować Molly. Dziękujemy za każde wsparcie. Ta rodzina nigdy nie prosiłaby o pomoc, ale Haus jest jak członek ich rodziny i chcą zrobić wszystko, by go uratować”. Wkrótce zebrano nie tylko potrzebne na koszty leczenia 15 tys. dolarów, ale suma sięgnęła 50 tys. dolarów.

Adam DeLuca poprosił, by darczyńcy nie przekazywali już więcej środków na konto Hausa, lecz na rzecz lokalnego schroniska dla zwierząt. „Haus ma już dostatecznie dużo pieniędzy, by go wyleczyć. Wiele innych pięknych owczarków niemieckich czeka na waszą pomoc” – napisał na charytatywnej stronie internetowej.

MC