Psy szukają domu! Irys

fot. napaluchu.waw.pl

Irys to psiak, który człowieka kocha ponad wszystko. Marzy o przyjacielu, z którym będzie mógł oglądać Friendsów czy Harry'ego Pottera. Ma 3 lata i waży 25 kg.

  • Imię: Irys
  • W typie rasy: Mieszaniec 
  • Wiek: 3 lata 
  • Płeć: samiec 
  • Waga: 25 kg 
  • Nr: 1871/20 
  • Status: do adopcji 
  • Przyjęty: 2020-10-19 
  • Znaleziony: zwrot z adopcji 
  • Boks: 829 R8 (domek) 
  • Grupa: A 

Irys. Kilka słów o mnie

Cześć wszystkim! Mam na imię Irys. Do schroniska trafiłem, jak byłem jeszcze malutki. Wtedy nie musiałem długo czekać na dom – w końcu byłem małą, uroczą kuleczką, więc i chętnych nie brakowało. Trafiłem do pewnej rodziny, która po dwóch latach oddała mnie do miejsca, z którego wzięła. I tak oto znowu znalazłem się w schronisku. Mimo że od tego zdarzenia minął rok, wciąż pamiętam ten dzień – byłem w totalnej rozsypce psychicznej, nie radziłem sobie z emocjami i bałem się samotności. Tak szczerze, to do teraz borykam się z lękami. Dziś moją rodziną są wolontariusze i opiekunowie, którzy kochają mnie takim, jakim jestem. Chciałbym jednak mieć swojego przyjaciela, takiego na wyłączność, któremu będę mógł towarzyszyć podczas gotowania obiadu lub oglądania Friendsów, Harry’ego Pottera czy seriali na Netliksie. Dlaczego? Bo kocham człowieka ponad wszystko. Mimo że już raz mnie zawiódł. Jestem otwarty na ludzi i szybko nawiązuję relację z każdym, kto do mnie podejdzie. Dlatego tak trudno mi zrozumieć, czemu wciąż nikt o mnie nie pyta? Dlaczego nikt mnie nie chce?   

Chętnie wychodzę na spacery, nawet te bardzo długie. Lubię też tarzać się w trawie, biegać za piłką i nadstawiać brzuch do głaskania. Mam też takie dni, że zamiast spacerów wolę poleżeć w trawie wtulony w człowieka i podziwiać piękno natury. Wolontariusze mnie chwalą. Mówią, że jestem cudownym, grzecznym, kulturalnym wobec innych psów, wrażliwym i po prostu pięknym psem. A, no i bardzo ładnie chodzę na smyczy. Muszę nieskromnie przyznać, że to prawda. Podczas spacerów zwracam uwagę na towarzyszącą mi osobę. Mijane psy niezbyt mnie interesują – jestem wobec nich ostrożny, a podczas bliższego spotkania zachowuję spokój i z ciekawością zapoznaję się z psimi koleżkami poprzez nienatarczywe obwąchanie. Choć jestem wesołym psiakiem, borykam się z kilkoma lękami, w tym separacyjnym. Jestem pewny, że przy wrażliwym, świadomym i chętnym do pracy człowieku wszystkie moje obawy znikną.

Jakiego domu szukam?

Moi kochani wolontariusze uważają, że odnajdę się zarówno w spokojnej, wiejskiej okolicy, jak i na mniej zatłoczonym, miejskim osiedlu. Potrzebuję kogoś, kto zapewni mi aktywność na świeżym powietrzu, ale też pracę, która zmęczy mnie umysłowo. Z chęcią powiększę grono znajomych o sympatycznego i nienatarczywego psiaka. Kotom natomiast mówię nie – wzbudzają we mnie ogromną i trudną do opanowania ekscytację. Wolałbym też, aby w domu nie było dzieci. Ze względu na mój lęk separacyjny, początki mogą być trudne. Jeśli tylko będziesz ze mną pracował, to wspólnymi siłami uda nam się go przezwyciężyć. Zanim jednak będę mógł pojechać z tobą do domu, musisz mnie zabrać na minimum dwa spacery zapoznawcze. Daj mi szansę, a będzie fajnie. Już się nie mogę doczekać, aż po mnie przyjdziesz.  Do zobaczenia!

Kontakt w sprawie adopcji:

  • Beata 504 097 613
  • Aneta 517 280 802
  • Viola 720 851 234

Więcej zdjęć Irysa: napaluchu.waw.pl

MAMY DLA CIEBIE PREZENT! Zapisz się do newslettera Psy.pl i już teraz odbierz za darmo e-book „50 ras w sam raz do kochania”

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments