Jak prawidłowo dobrać kości dla psa, by nie zaszkodzić pupilowi?


Pies i kość to niemal nierozerwalny duet. Jednak czy na pewno podawanie psom kości jest bezpieczne? Sprawdź, jak prawidłowo dobrać kości dla psa!

Kości w diecie psów to temat niezwykle kontrowersyjny. Z jednej strony weterynarze przestrzegają przed podawaniem psu kości i straszą śmiertelnymi konsekwencjami. W internecie roi się od zdjęć rtg, obrazujących kawałki kości, które utknęły w przewodzie pokarmowym czworonogów. Z drugiej zaś strony rośnie popularność diety BARF, w której jeden z podstawowych składników stanowią właśnie kości. Osoby stosujące tę dietę u swoich psów przekonują, że prawidłowo dobrane kości dla psa nie stanowią żadnego zagrożenia, a podawanie ich niesie za sobą wiele korzyści. Gdzie leży prawda o kościach?

Skąd się wzięły kości w diecie psów?

Psy to zwierzęta mięsożerne. Tak jak wilki, nasze domowe pupile mają w swoim uzębieniu łamacze – zęby służące przede wszystkim do cięcia mięsa i łamania kości. Przodkowie dzisiejszych czworonogów żywili się mięsem, kośćmi i wnętrznościami upolowanych ofiar. Składniki zawarte w tkance kostnej (wapń, fosfor, sód, potas, cynk, magnez oraz cenne kwasy tłuszczowe i witaminy znajdujące się w szpiku) stanowiły ważny element ich diety, potrzebny do prawidłowego rozwoju i utrzymania zdrowia. Były więc nieodłączną częścią ich codziennego posiłku.

Obecne psy to jednak nie wilki. Dzisiejsze czworonogi nie muszą jeść kości, by dostarczyć do organizmu wapń czy fosfor – prawidłowo zbilansowana karma zapewnia im odpowiedni poziom tych składników w pożywieniu. W przypadku diety domowej wapń uzupełniany jest za pomocą odpowiednich suplementów, przeznaczonych dla psów lub dodatku skorupek jaj. Jednak to wszystko nie oznacza, że kości dla psa są szkodliwe. Prawidłowo dobrane pod względem wielkości i formy kości mogą być wspaniałym uzupełnieniem diety naszego pupila. Mogą także stanowić naturalną alternatywę dla sztucznych gryzaków i wspomóc higienę jamy ustnej psiaka. Przy doborze kości trzeba wziąć pod uwagę kilka ważnych aspektów.

szczeniak husky je kość
fot. Shutterstock

Kości dla psa muszą być surowe!

Gotowane i pieczone kości pozbawione są większości cennych składników odżywczych. Wysokie temperatury niszczą zawarte w szpiku witaminy, a gotowanie wypłukuje z kości mikroelementy. Dodatkowo obróbka termiczna sprawia, że kości stają się bardziej kruche i łamią się na bardzo ostre kawałki. To właśnie takie kości stanowią dla psa śmiertelne niebezpieczeństwo. Gotowane kości, szczególnie drobiowe, odpowiadają za perforacje żołądka, przełyku czy jelit czworonogów.

Kości dla psa muszą być z mięsem!

Podawanie psu „gołych” kości jest dla niego równie niebezpieczne, co karmienie go kośćmi gotowanymi. Nadgryziony przez psa brzeg surowej kości może również uszkodzić mu język. By zminimalizować ryzyko urazów, wszystkie podawane psu kości powinny być obleczone mięsem. Dobrym przykładem takiej „prawidłowej” kości dla psa będzie szyja indycza lub skrzydło kurczaka, w których kości całkowicie przykryte są mięsem lub skórą.

Czym grozi podawanie psu źle dobranych kości?

Złamane zęby na zbyt twardych i za dużych kościach. Konieczna wizyta u psiego dentysty.

Urazy języka i pyska – towarzyszy im często silny krwotok. Niezbędna jest interwencja weterynarza.

Szczęka psa zakleszczona wewnątrz kości – możliwe w przypadku dużych kości pustych w środku. Bardzo bolesne i traumatyczne dla zwierzęcia.

Kość utkwiona w przełyku, w drodze z pyska do żołądka – pies może próbować zwymiotować. Konieczna wizyta u weterynarza.

Kość w tchawicy – bardzo duże problemy z oddychaniem, ryzyko poważnych uszkodzeń. Konieczna natychmiastowa interwencja weterynarza.

Kość zablokowana w żołądku – gdy zjedzony przez psa kawałek kości jest zbyt duży, by zostać strawiony i nie mieści się w ujściu do jelit. Konieczna interwencja chirurgiczna.

Zablokowanie jelit masą kostną – zbyt duża ilość kości może powodować twarde stolce, które dodatkowo drażnią jelita i odbyt. Poważniejsze przypadki mogą wymagać operacji chirurgicznej.

Kości dla psa muszą być odpowiedniej wielkości!

Kości muszą być dostosowane do wielkości czworonoga. Podanie dużemu psu zbyt małych kości stwarza ryzyko połknięcia i zadławienia. Natomiast zbyt duże, bardzo twarde kości mogą skutkować zatwardzeniami i złamanymi zębami. W przypadku psów wielkości owczarka niemieckiego bezpiecznymi kośćmi będą szyje i skrzydła indycze czy żeberka. Kurze skrzydełka dla tak dużego psa mogą okazać się zbyt małe. Za to idealnie sprawdzą się u psów wielkości jamnika.

Duże kości, na przykład wołowe czy końskie, mogą być podawane psom w ramach rozrywki między posiłkami. Powinny być one surowe i pokryte mięsem, które psiak będzie zeskrobywał, przy okazji czyszcząc sobie zęby. Taka przekąska to wspaniały trening dla psiej szczęki, a długotrwała praca pyskiem i językiem stanowi również jedno z najbardziej relaksujących zajęć dla czworonogów. Po obraniu z mięsa kość powinna być zabrana i wyrzucona, gdyż sama w sobie jest zbyt twarda dla zębów nawet dużego psa. Można ją także przepiłować i umożliwić psu dostanie się do szpiku kostnego. Trzeba jednak uważać z jego ilością – zawiera on bardzo dużo tłuszczu i w nadmiarze może wywołać biegunki.

Kości muszą być dokładnie gryzione!

Psy, które mają skłonności do łapczywego jedzenia i połykania pokarmu, powinny być bacznie obserwowane podczas jedzenia kości. Jeśli zwierzak połknie zbyt duży kawałek, może on utknąć w przełyku lub żołądku i sprawić zwierzęciu ogromny ból. Takie psy powinny być najpierw nauczone prawidłowego jedzenia kości, czyli spokojnego i dokładnego ich gryzienia. Nauka może przebiegać na dwa sposoby. Pierwszy, bezpieczniejszy, to trzymanie w ręce kawałka mięsa z kością i pozwalanie psu na odgryzanie kości po kawałku. Drugi sposób polega na podaniu psu kości tak dużej, że nie będzie mu się mieścić do pyska, a pies będzie zmuszony metodycznie odgryzać kawałki.

pies z dużą kością
fot. Shutterstock

Przy podawaniu kości zawsze należy uważać!

Nie należy podawać psom kości bez kontroli. Nawet jeśli zadbamy o prawidłowy dobór kości, nie niweluje to całkowicie ryzyka zadławienia czy zablokowania się kości w pysku psa. W przypadku, gdy w domu mieszka więcej niż jeden pies, na czas posiłku złożonego z kości należy rozdzielić czworonogi. W przeciwnym wypadku wisząca psu nad karkiem konkurencja może skłonić go do szybszego jedzenia i niedokładnego gryzienia kości. Warto też nauczyć psa oddawania jedzenia na komendę lub wymiany – może okazać się to przydatne w momencie, gdy stwierdzimy, że bezpieczniej będzie zabrać pupilowi niezjedzone resztki kości.

Dla jakich psów kości się nie nadają?

Są oczywiście psy, które nie powinny dostawać kości nawet w najbezpieczniejszej formie. Zaliczyć do nich można psy po wszelkich operacjach w obrębie przewodu pokarmowego. Również psy starsze lub z ubytkami w uzębieniu mogą mieć ogromne problemy z jedzeniem lub trawieniem kości – lepiej wybrać dla nich delikatniejsze gryzaki, jak na przykład suszone mięso. Psy z chorobami wątroby, trzustki czy nerek nie powinny dostawać kości bez konsultacji z dietetykiem. W przypadku psów wykazujących silną obronę zasobów warto wstrzymać się z kośćmi do czasu rozwiązania tego problemu.

Autor: Aleksandra Prochocka