Jak pomagać zwierzętom, nie wychodząc z domu?

Pomoc zwierzętom nie zawsze musi wiązać się z poświęceniem czasu lub pieniędzy. Pomagać można też bez angażowania specjalnych środków, przy okazji załatwiania codziennych spraw – czy chodzi o podróż taksówką, czy o zakupy w internecie.

Styczeń to czas podsumowań i postanowień noworocznych. To też okazja do tego, aby pomyśleć o potrzebujących zwierzętach i zastanowić się, co można dla nich zrobić przez kolejne miesiące. Więcej wizyt w schronisku, dokarmianie bezdomniaków, przygarnięcie psa lub kota? Te pomysły, mimo że jak najbardziej słuszne, często wymagają czasu, pieniędzy lub dodatkowego miejsca w domu. Nie wszyscy mogą sobie więc na nie pozwolić. Na szczęście pomoc zwierzętom nie zawsze musi wiązać się z takim poświęceniem. Pomagać można też bez angażowania specjalnych środków, przy okazji załatwiania codziennych spraw – czy chodzi o podróż taksówką, czy o zakupy w internecie. Jak to możliwe?

Dobro przy okazji

Coraz więcej organizacji w ramach swojej misji wspiera potrzebujące zwierzęta. Pomoc płynie z wielu stron – pomagają instytucje publiczne, firmy przewozowe oraz, co oczywiste, niektóre sklepy zoologiczne. Nie wyobrażamy sobie, że mogłoby być inaczej – wyjaśnia Maciej Bujak z zooplus, największego w Europie sklepu internetowego z artykułami dla zwierząt. – Zależy nam na zwierzętach, dlatego chętnie pomagamy tym, które miały mniej szczęścia w życiu – uzupełnia. Formy pomocy są różne: od darowizn w postaci produktów, po środki finansowe. Czasem jest to długoterminowe i konsekwentnie zaplanowane działanie, czasem jednorazowy i spontaniczny odruch serca…

Firmy i instytucje nie dość, że pomagają zwierzętom same, to jeszcze często angażują w tę pomoc innych. W przypadku sklepów oznacza to na przykład przekazywanie części środków ze sprzedaży produktów na wsparcie dla zwierząt.

To jednak nie wszystko. Firmy i instytucje nie dość, że pomagają zwierzętom same, to jeszcze często angażują w tę pomoc innych. W przypadku sklepów oznacza to na przykład przekazywanie części środków ze sprzedaży produktów na wsparcie dla zwierząt. Inną praktyką jest tworzenie programów lojalnościowych, w ramach których zebrane punkty można przekazywać na pomoc schroniskom lub fundacjom działającym na rzecz zwierząt. Takie podejście sprawia, że dla zwykłego człowieka pomaganie zwyczajnie staje się łatwiejsze – czasem, aby pomóc, nie trzeba nawet wychodzić z domu. Jest to też dodatkowa forma zaangażowania dla tych, którzy już pomagają na własną rękę, ale chętnie zrobiliby coś więcej.

husky w schronisku
fot. Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt w Krakowie

Mało znaczy wiele

Staram się wykorzystać każdą okazję, aby pomóc zwierzętom, którymi sama nie mogę się zaopiekować – mówi Ewa, właścicielka psa Pioruna oraz dwóch kotów, Tosi i Karmelka. – Dlatego cieszę się, kiedy ktoś takie okazje stwarza, ułatwia i zachęca do pomagania. Ewa należy do grona tych osób, które z dużą uwagą podchodzą do codziennych wyborów. Jeśli przy okazji zakupów, korzystania z aplikacji mobilnych lub innych aktywności może pomóc zwierzętom, robi to z przyjemnością. – Kupuję w sklepach, które pomagają zwierzętom, wybieram taksówki, które współpracują ze schroniskiem… To małe rzeczy. Nie wymagają  wysiłku, ale ziarnko do ziarnka… i nagle okazuje się, że moje wsparcie jest całkiem duże.

Dzięki zaangażowaniu ludzi w program „Zapunktuj pomocą!” sklepu zooplus, w 2018 roku bezdomne zwierzęta otrzymały produkty o wartości 100 000 zł! Podobna kwota trafiła do organizacji, które w ostatnich miesiącach brały udział w programie „zoolove” – Maciej Bujak z zooplus.

Ludzi takich jak Ewa, dokonujących świadomych wyborów, jest coraz więcej. Dzięki temu wsparcie dla zwierząt ofiarowane przy okazji zakupów, podróży czy korzystania z różnych usług rzeczywiście potrafi być wysokie. – Dwa z naszych programów charytatywnych działają z udziałem klientów – tłumaczy Maciej Bujak. – Oba  przynoszą bardzo dobre wyniki – dodaje. – Dzięki zaangażowaniu ludzi w program „Zapunktuj pomocą!” sklepu zooplus, w którym klienci przekazują punkty za zakupy na wsparcie dla Schroniska w Krakowie, w 2018 roku bezdomne zwierzęta otrzymały produkty o wartości 100 000 zł! Podobna kwota trafiła do organizacji z całej Polski, które w ostatnich miesiącach brały udział w programie „zoolove”.

kot w schronisku
fot. Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt w Krakowie

Pomoc w punkt!

Taka forma pomocy jest też mile widziana przez samych beneficjentów. Między innymi dlatego, że pozwala im zachować pewną elastyczność w wyborze produktów dla podopiecznych. – W schronisku mieszkają zwierzęta po przejściach, które często mają za sobą ogromny stres, traumy i choroby. Ich potrzeby są wyjątkowe i niełatwo je zaspokoić – tłumaczy Szymon Ziemka, kierownik Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Krakowie. – Jeśli otrzymujemy wsparcie w postaci pieniędzy lub, tak jak w przypadku zakupów w zooplus, punktów bonusowych wymiennych na produkty, możemy dać naszym zwierzakom to, czego w danym momencie potrzebują. Czy są to karmy specjalistyczne, czy poidełka – dodaje.

Jeżeli otrzymujemy wsparcie w postaci pieniędzy lub, tak jak w przypadku zooplus, punktów bonusowych wymiennych na produkty, możemy dać zwierzakom to, czego aktualnie potrzebują – Szymon Ziemka, kierownik Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Krakowie.

Podobnego zdania jest Irena Kowalczyk ze Schroniska w Korabiewicach, pełnomocnik fundacji Viva! ds. zarządzania placówką. Udział w programie charytatywnym „zoolove” sprawił, że organizacja w trudnej sytuacji uniknęła kredytu. – Warto podkreślić, że nasze schronisko utrzymuje się głównie dzięki pomocy darczyńców. Środki, które w ten sposób otrzymujemy, pozwalają nam funkcjonować. Zdarza się jednak, że wiele zwierząt choruje naraz i ich leczenie przerasta nasze możliwości. Wtedy mamy kłopoty wyjaśnia. – Tak było dwa lata temu, kiedy chcąc spłacić faktury za leczenie, musielibyśmy się poważnie zadłużyć. Szczęśliwie dzięki zaangażowaniu ludzi w program „zoolove” nie musieliśmy tego robić.

pies w schronisku
fot. Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt w Krakowie

Zacznij od zaraz

Jak widać, pomaganie zwierzętom bywa prostsze, niż można przypuszczać. Brak środków na koncie lub brak czasu przestają być problemem, kiedy pomagać można z domu lub podczas załatwiania różnych spraw. Wystarczą dobre chęci i świadome podejście do codziennych wyborów. Przykłady Schroniska w Korabiewicach i Schroniska w Krakowie pokazują, że taka forma pomocy działa i sprawia, że organizacje zyskują wsparcie, jakiego potrzebują. Jeśli więc naszym postanowieniem noworocznym jest pomoc zwierzętom, sprawdźmy sklep, w którym robimy zakupy, stację benzynową, na której tankujemy paliwo, czy nawet dostawcę usług energetycznych… i zobaczmy, czy wspólnie możemy zrobić coś dobrego.


Artykuł sponsorowany