Jedziesz z psem za granicę? Musisz to wiedzieć! - Psy.pl
Pies w samolocie

Jedziesz z psem za granicę? Musisz to wiedzieć!

W innych krajach zwierzaki są często milej widziane niż w polskich ośrodkach wypoczynkowych.

W hotelowym pokoju w Austrii czeka na gości informator. Wymieniono w nim, co można podziwiać w okolicy. Przy zabytkach różne znaczki, wyjaśnione obok: to warto zwiedzić z dzieckiem, tamto można zobaczyć nawet w deszczu, a tu możesz zabrać psa. I tych miejsc, do których możesz go zabrać, jest mnóstwo! Od niektórych zabytków po łatwe górskie szlaki (nie to, co w naszych Tatrach, gdzie psom prawie wszędzie wstęp wzbroniony!).

Można? Można! Dlatego zachęcamy do zagranicznych wojaży z psem. To wymaga zwykle tylko załatwienia paru formalności w Polsce i dowiedzenia się, jakie przepisy obowiązują w miejscu, do którego jedziemy (dotyczące np. spuszczania psa ze smyczy lub sprzątania po nim – czasem kary są bardzo wysokie!). Dokądkolwiek jedziemy, nie zapomnijmy zabrać z sobą kagańca – i to nawet wtedy, gdy pies jest łagodny.

rys. Grzegorz Bąkowski

Dobre rady… w aucie

Zanim dojedziecie do granicy, obowiązują was polskie przepisy, które… nie regulują szczegółowo sposobu przewożenia psa w samochodzie. Policja może wystawić mandat, jeśli uzna, że zwierzę stanowi zagrożenie (jedzie na kolanach kierowcy, skacze po desce rozdzielczej itd).

Najlepiej wieźć psiaka w transporterze albo w pasach bezpieczeństwa dla psów, produkowanych w kilku rozmiarach. Przypina się je do zwykłych pasów.

Popularne maty, rozwieszane między oparciami tylnych i przednich siedzeń, w razie kolizji nie chronią psa przed urazami, a my też nie jesteśmy wtedy bezpieczni.

W niektórych krajach Unii (Czechy, Słowacja) grozi nam mandat za psa przewożonego w aucie luzem – nasz pupil powinien być umieszczony w transporterze lub przypięty pasami.

Pamiętaj!

Lepiej przed wyjazdem sprawdzić, jakie przepisy obowiązują w kraju, przez który jedziemy, by uniknąć niespodzianek. Podczas długiej podróży osłoń psa przed słońcem matą na szybę. Nie spuszczaj go ze smyczy na postojach.

Rysunek
rys. Grzegorz Bąkowski

Dobre rady… w samolocie

Przepisy dotyczące przewozu psów samolotem różnią się w zależności od przewoźnika. Nie zabierzemy psa na pokład samolotu RyanAir, Wizz Air ani Easy Jet.

Linie, które zabierają psy, zwykle pozwalają małym zwierzakom (ważącym, wraz z obowiązkową klatką – transporterem, do 8 kg) podróżować w kabinie pasażerskiej (koszt 200-280 zł). Większe psy trafią do specjalnego luku (to już kosztuje od 400 do nawet 1200 zł).

Wymiary transporterów są dokładnie określone (szczegółów trzeba się dowiadywać u przewoźnika), klatki powinny być certyfikowane, a psy muszą mieć dostęp do wody. Na dnie transportera powinna się znaleźć mata chłonna.

Większość linii lotniczych ogranicza liczbę psów na pokładzie, dlatego 48 godzin przed podróżą należy je powiadomić o zamiarze zabrania zwierzaka.

Pamiętaj!

Przelot samolotem w luku to dla psa wielki stres. Weterynarz doradzi, czy podać zwierzakowi środek uspokajający.

Rysunek
rys. Grzegorz Bąkowski

Dobre rady… w pociągu

W pociągu jedna dorosła osoba może przewieźć jednego psa; zwierzaki nie mogą znajdować się pod opieką osób niepełnoletnich. Pupil musi być na smyczy i w kagańcu.
Pies nie może przebywać w wagonie gastronomicznym, nie powinien zajmować miejsc do siedzenia ani łóżek w kuszetkach. W przedziałach sypialnych możemy przewozić psy, ale… pod warunkiem że wykupimy bilety na wszystkie miejsca sypialne.

Opłaty za przewóz zależą od spółki, z której usług korzystamy. W PKP Intercity małe pieski w transporterze przewieziemy bezpłatnie, dla większych należy wykupić bilet kosztujący około 15 złotych.

Jeśli któryś ze współpasażerów nie wyrazi zgody na podróż w towarzystwie czworonoga, konduktor jest zobowiązany znaleźć nam inne miejsce. Dotyczy to jedynie wagonów z przedziałami; z tych bez przedziałów nikt nie ma prawa nas wyprosić.

Pamiętaj!

Za małego psa zwykle nie płacisz w pociągu, jeśli podróżuje w transporterze. Uważaj, by konduktor nie nakrył cię z pupilem na kolanach…

Ważne!

Niezależnie od tego, jakim środkiem lokomocji wyjeżdżacie za granicę, musisz wiedzieć:

  • Pies, kot i fretka muszą mieć paszport. Możesz go wyrobić u weterynarza (rubryki w tym dokumencie przypominają trochę psią książeczkę zdrowia). Ale uwaga – żeby paszport był ważny, musi zawierać wpisy o czipowaniu i szczepieniach.
  • Zwierzę musi mieć wszczepiony mikroczip. Lekarz weterynarii wszczepia go pod skórę – podobno nie boli to bardziej niż zwykłe szczepienie. Numer czipa weterynarz wpisuje do paszportu i specjalnej bazy danych.
  • Do paszportu lekarz weterynarii musi też wpisać informację o ważnym szczepieniu przeciwko wściekliźnie. Jeśli zwierzę jest szczepione po raz pierwszy, trzeba to zrobić co najmniej 30 dni przed wyjazdem, by szczepionka zaczęła działać.
  • Przepisy dotyczące wywozu zwierząt domowych mówią, że jedna osoba może przewieźć najwyżej 5 zwierzaków. Jeśli chce zabrać ich więcej, musi mieć zaświadczenie, że nie chce tych psów sprzedać, tylko np. wiezie je na wystawę.
  • Koniecznie trzeba sprawdzić, czy przy wjeździe do kraju, który chcemy odwiedzić, nie obowiązują jakieś przepisy szczegółowe (badania na pasożyty, dodatkowe zaświadczenia lekarskie, ewentualna kwarantanna itp.).
Autor: Paulina Łukaszewska
Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *